Sytuacja na polskim rynku materiałów budowlanych nadal jest trudna. Z analizy danych GUS wynika m.in., że w pierwszych dwóch miesiącach tego roku, w porównaniu z tym samym okresem 2024 r., produkcja farb i lakierów spadła o 2,7 proc., a cementu o 2,5 proc. Były też nieznaczne zwyżki. Płyt pilśniowych wytworzono o 2,1 proc. więcej, okien z tworzyw sztucznych – o 1,1 proc., a szkła – o 0,6 proc. Jak było w całym I kwartale, okaże się wraz z publikacją nowych danych przez GUS, co powinno nastąpić pod koniec tego miesiąca.
W pierwszych dwóch miesiącach tego roku większym zmianom nie ulegały też ceny materiałów budowlanych. Z danych Grupy PSB Handel wynika, że w ujęciu rok do roku najmocniej podrożał asortyment ujmowany przez tę firmę jako płyty OSB i drewno (o 4,7 proc.), cement i wapno (o 3,8 proc.) oraz ściany i kominy (o 3,1 proc.). Z kolei w grupie najbardziej taniejących produktów były sucha zabudowa (spadek o 5 proc.), dachy i rynny (-3,1 proc.) oraz wykończenia (-2,6 proc.). Ceny pozostałych 14 grup asortymentowych mieściły się już w wąskim przedziale zmian od +2,1 proc. do -1,7 proc.
Sytuacja nie sprzyja
Dla wielu producentów i sprzedawców materiałów budowlanych sezonowy wzrost popytu następuje na wiosnę, a dokładniej wraz z nastaniem cieplejszych dni. Tak jest m.in. w przypadku grupy Selena FM, która dostarcza na rynek innowacyjne produkty, ułatwiające pracę profesjonalnych podwykonawców na każdym etapie budowy i remontu, od podłogi po dach. – Zjawisko sezonowości popytu obserwujemy zatem w niemalże każdej grupie produktowej. Zwykle po zimowym spowolnieniu już od marca ruszają intensywne prace budowlane i remontowe – rośnie sprzedaż uszczelniaczy i pian poliuretanowych do montażu okien i drzwi – zauważa Sławomir Majchrowski, prezes Seleny FM.
Czytaj więcej
Na te zmiany branża budowlana czekała od lat. Publiczni zamawiający będą mogli odrzucać oferty firm spoza UE. Najbardziej ucierpią firmy z Chin i T...
Zarząd Seleny FM ocenia, że w tym roku polski sektor chemii budowlanej pozostanie pod wpływem tych samych, niekorzystnych czynników gospodarczych, co w roku ubiegłym. – Wysoka inflacja, stopy procentowe, a co za tym idzie, wysokie koszty kredytów hipotecznych, a także utrzymujące się na wysokim poziomie koszty energii, nie tworzą raczej przyjaznego otoczenia dla wzrostu popytu w branżach produkujących dla budownictwa. Jeśli już mielibyśmy prognozować większe zmiany w popycie dla określonej grupy produktowej, mogłyby to być produkty przeznaczone do prac związanych z termomodernizacją – twierdzi Majchrowski. Jego zdaniem przemawia za tym reaktywowany od kwietnia rządowy program „Czyste powietrze”, w którym jedną z kluczowych zmian ma być obowiązek potwierdzania standardu energetycznego budynku przed i po inwestycji, której dotyczy dofinansowanie. To z kolei w dłuższej perspektywie może zmotywować inwestorów do przeprowadzenia prac termomodernizacyjnych, a co za tym idzie, zwiększyć popyt na produkty do ich realizacji.
Grupa Selena FM od lat większość przychodów osiąga na rynkach zagranicznych. Obecnie jej produkty są dostępne w ponad 100 państwach. W tym roku planuje dalszą ekspansję, głównie w krajach Europy Zachodniej, obu Ameryk (zwłaszcza USA i Brazylia) oraz Azji.
Praca przez cały rok
Względnie równomierne przychody w skali roku osiąga MFO. To jednak efekt tego, że spółka sprzedaje produkowane profile stalowe do odbiorców z różnych branż. – Nawet te profile związane ściśle z budownictwem mają przesunięte względem siebie piki sezonowe. W największej grupie produktowej – profili okiennych – możemy mówić o piku wiosennym i jesiennym – podaje Jakub Czerwiński, członek zarządu MFO. Z kolei w grupie profili GK szczyt sprzedaży przypada na okres jesienno-zimowy. Natomiast profile specjalne nie podlegają zjawisku sezonowości. Ponadto spółka od kilku lat obserwuje w branży budowlanej coraz mniejsze różnice sprzedaży w poszczególnych okresach ze względu na łagodne zimy, umożliwiające prowadzenie robót przez cały rok.
MFO w I kwartale tego roku odnotowuje wzrost popytu w niemal wszystkich grupach produktowych, co może być początkiem odbicia w gospodarce. – Obserwujemy pewne ożywienie zarówno na rynku krajowym, jak i na rynkach eksportowych. Z dużą nadzieją patrzymy na Niemcy – mówi Czerwiński. Zauważa, że to ciągle największy dla spółki rynek zagraniczny o największym potencjale wzrostu. Optymizmem mogą napawać zwłaszcza ostatnie odczyty koniunktury i wskaźników wyprzedzających. Zarząd MFO pozytywną zmianę nastrojów za Odrą odczuwa także po licznych spotkaniach odbytych z partnerami biznesowymi i wizytach na największych niemieckich branżowych imprezach targowych.