Rosja: nieruchomości na skraju przecen i załamania

Najpierw dacze na Krymie, teraz Moskwa - pustoszeją biura a sprzedaż mieszkań spadła o ponad jedną trzecią.

Publikacja: 10.11.2022 15:10

Rosja: nieruchomości na skraju przecen i załamania

Foto: AFP

Rosyjskie media masowo informują o tąpnięciu na rynku nieruchomości w Moskwie, który dosięgnęły dalekie skutki rosyjskiego napadu na Ukrainę. Chodzi nie tylko o nieruchomości komercyjne, które opuszczają wynoszący się z Rosji zagraniczni klienci, ale też o spadek cen mieszkań, w które uderza m.in. – słaba gospodarka i masowa mobilizacja do wojska.

Jak obliczyła firma doradcza Commonwealth Partnership, udział rezygnacji z powierzchni na moskiewskim rynku biurowym w III kwartale 2022 r. wzrósł o 29 punktów procentowych w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku – gdy Rosja dopiero przygotowywała po cichu prowadziła przygotowania do wojny i jedynie (dla Zachodu) zawyżała ceny gazu. Piszemy o wojnie, ponieważ zdaniem analityków firmy, taka dynamika to przede wszystkim efekt wycofywania się międzynarodowych firm z rynku rosyjskiego. A to jest właśnie – dalekim echem wojny w Moskwie.

Złe informacje o nieruchomościach płyną też z publikacji The Moscow Times. - Rozgrzany napływem ludności z prowincji, przedwojennymi tanimi kredytami hipotecznymi i preferencyjnymi programami kredytowymi rynek nieruchomości w Moskwie jest na skraju największego załamania cen w historii – pisze Moscow Times.

Czytaj więcej

Rosjanie kupili 10 tysięcy domów w Turcji, zmieniają obywatelstwo

Gazeta analizuje, że w nieruchomości uderzyło kilka turbulencji na raz – wywołana wojną recesja w gospodarce oraz kurczenie się popytu – połączona z ucieczką setek tysięcy ludzi przed mobilizacją za granicę – to wprawiło rynek w korkociąg.

Z nagłym wyschnięciem wpływów zderzyli się nie tylko wynajmujący nieruchomości, ale także deweloperzy - w październiku wpływy ze sprzedaży mieszkań w granicach Moskwy spadły o 43 proc., w Nowej Moskwie o 34 proc. a w całym regionie stołecznym i moskiewskim o 39 proc.. Liczba transakcji zmniejszyła się prawie o połowę: 7,6 tys. w ostatnim miesiącu wobec 13,4 tys. w październiku 2021 r., obliczył Dataflat.

Załamanie popytu ma być rekordowe i pod względem głębokości, jak i tempa, a z dnia na dzień moskiewskie nieruchomości zmieniły się z rynku sprzedającego w rynek kupującego. Już trzy czwarte obiektów w nowych budynkach jest sprzedawane z dyskontem, a przeceny sięgaą 27–30 proc. - zauważa RBC Real Estate.

- W październiku tego roku rabaty osiągnęły bezprecedensowy poziom - mówi Vladimir Morebis, dyrektor handlowy i partner Est-a-Tet, cytowany przez MT. Są już obiekty całe wyprzedawane po przecenach, pojawiają się nawet przeceny już przecenionych lokali. Sytuacja jest gorsza niż w pierwszych latach po aneksji Krymu – twierdzą analitycy.

Spadki dochodów deweloperów idą w parze ze spadkiem transakcji kupna-sprzedaży w Moskwie, te zaś spadły o jedną piątą – czyli o 21 proc. w ciągu pierwszych 10 miesięcy 2022 r. rok do roku, według IRN. Mniej spadł popyt na nowe budynki, bo tylko o 4,6 proc., ale to ma być efektem sztucznego wsparcia państwowego przez atrakcyjne programy hipoteczne.

Ceny na równi pochyłej

New Russia Post pisze z kolei – że spadki będą się pogłębiać, bo popyt nie będzie w stanie odbudować się bez obniżek cen. Średnia cena za metr kwadratowy, według Cyan Analytics, w październiku wyniosła 320,1 tys. rubli (24,5 tys. zł) w Moskwie i 163,5 tys. rubli (12,5 tys. zł) w regionie moskiewskim.

- Spadek cen, nawet pod przykrywką promocji i zniżek, będzie trwał nadal- mówi cytowana przez NRP Ekaterina Bereżnowa, główny analityk Grupy Miel. — Nie mówimy o gwałtownym załamaniu, będzie się to działo stopniowo. Teraz przepaść cenowa między ceną „pierwotną” a „wtórną” rośnie – to źle, bo każda „pierwotna” staje się „wtórna”. Na przykład, jeśli kredytobiorca hipoteczny jest niewypłacalny, bank będzie musiał wystawić mieszkanie na sprzedaż na rynku wtórnym, ale jego cena będzie niższa niż podobnych w tej lokalizacji. Stwarza to dodatkowe ryzyko – mówi ekspertka.

Jednak obniżki mogą nie być jedynie skutkiem wojny, a także szybkiego wzrostu cen w 2020 i 2021 roku, według analityków, ceny w tym czasie rozrosły się do granic możliwości, więc w 2022 r. po prostu musiały spaść. - W dużych miastach istnieje perspektywa obniżek cen do poziomu z końca 2019 r. – początku 2020 r. – przewiduje Gasan Arkhulaev, prezes zarządu MonolitHolding Group of Companies. Czynników które grałyby na wzrosty – po prostu nie ma.

Rosyjskie media masowo informują o tąpnięciu na rynku nieruchomości w Moskwie, który dosięgnęły dalekie skutki rosyjskiego napadu na Ukrainę. Chodzi nie tylko o nieruchomości komercyjne, które opuszczają wynoszący się z Rosji zagraniczni klienci, ale też o spadek cen mieszkań, w które uderza m.in. – słaba gospodarka i masowa mobilizacja do wojska.

Jak obliczyła firma doradcza Commonwealth Partnership, udział rezygnacji z powierzchni na moskiewskim rynku biurowym w III kwartale 2022 r. wzrósł o 29 punktów procentowych w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku – gdy Rosja dopiero przygotowywała po cichu prowadziła przygotowania do wojny i jedynie (dla Zachodu) zawyżała ceny gazu. Piszemy o wojnie, ponieważ zdaniem analityków firmy, taka dynamika to przede wszystkim efekt wycofywania się międzynarodowych firm z rynku rosyjskiego. A to jest właśnie – dalekim echem wojny w Moskwie.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Budownictwo
Hamowanie na rynku mieszkaniowym
Budownictwo
Rynek mieszkaniowy na zmniejszonych obrotach
Budownictwo
Niepewność wokół programu „Na start”. Jak zareagowały kursy deweloperów?
Budownictwo
Londyńskie luksusowe "domy Putina" pójdą pod młotek. Pieniądze dostanie Ukraina
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Budownictwo
Mirbud o Marywilskiej 44: będzie wznowienie handlu
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą