Już za 19 zł miesięcznie przez rok
Jak zmienia się świat i Polska. Jak wygląda nowa rzeczywistość polityczna po wyborach prezydenckich. Polityka, wydarzenia, społeczeństwo, ekonomia i psychologia.
Czytaj, to co ważne.
Aktualizacja: 24.05.2019 16:41 Publikacja: 24.05.2019 16:41
Foto: Facebook / The Seabin project
Przy ulicy Szafarnia w Gdańsku, obok pomostów na przystani, zarządzający Mariną Gdańsk Gdański Ośrodek Sportu zamontował nietypowe urządzenie – Seabin. Urządzenie to nie jest niczym innym niż pływającym koszem na odpady, który jest w stanie zbierać pływające śmieci.
Zasada działania Seabin jest relatywnie prosta. Urządzenie zasysa wodę z jej powierzchni, dzięki czemu przechodzi ona przez filtr workowy znajdujący się w koszu. Następnie woda jest wypompowywana pozostawiając w koszu śmieci i zanieczyszczenia. Zdolność filtracji Seabin ma dużą – jest w stanie zebrać nawet część olejów, dzięki czemu z wody usuwane są szkodliwe odpady. Jednorazowo urządzenie jest w stanie pomieścić do 20 kilogramów śmieci, a rocznie może zebrać około pół tony zanieczyszczeń. Pobiera przy tym niedużo energii – dziennie zużywa prądu za około 3,5 złotego. Seabin w Marinie Gdańsk pojawił się dzięki firmie Wartsila Polska.
Jak zmienia się świat i Polska. Jak wygląda nowa rzeczywistość polityczna po wyborach prezydenckich. Polityka, wydarzenia, społeczeństwo, ekonomia i psychologia.
Czytaj, to co ważne.
Rząd przyjął projekt budżetu na 2026 rok, polscy przedsiębiorcy obawiają się inflacji, a Szwecja planuje wznowie...
Mamy technologie i infrastrukturę, dzięki którym możemy stworzyć łączność bardzo mocno dostosowaną do potrzeb danego przedsiębiorcy. My nazywamy to sieciami kampusowymi – mówi Mariusz Garczyński, ekspert ICT Orange Polska.
Wielki biznes Rosji chce od Władimira Putina zwrotu kosztów ochrony przed dronami i odbudowy zniszczonych przez...
Nvidia ogłosiła dużo lepsze niż oczekiwano wyniki kwartalne. Jej akcje spadały jednak w handlu posesyjnym.
Prezydent i premier spierają się o priorytety gospodarcze, polskie fabryki AGD mierzą się z kryzysem, a producen...
Do języka potocznego przeszło nieco romantyczne powiedzenie o tym, by może jednak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady.
Kiedyś dotacje, teraz raczej kredyty na preferencyjnych warunkach. Podejście Brukseli do finansowania rozwoju przedsiębiorstw z branży rolno-spożywczej ewoluuje, ale niezmienne jest to, że wciąż firmy mogą liczyć na wsparcie. Co więcej, już nie tylko ze środków unijnych, ale także krajowych.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas