Reklama

Samorządy chcą pieniędzy na tabor i spłatę długów

Samorządy wstrzymały rozmowy z rządem o przejęciu spółki PKP Przewozy Regionalne. Chcą m.in. gwarancji spłaty 1,2 mld zł długu spółki i pozostawienia w niej przewozów międzyregionalnych

Publikacja: 27.09.2008 02:26

Marszałkowie stawiają również dalsze warunki finansowe. – Chcemy, by rząd zapewnił nam do 2020 r.

7,5 mld zł na remont taboru oraz przekazał cztery stacje naprawy taboru – mówi Władysław Husejko, marszałek zachodniopomorski.

O tym, że na spółce ciąży dodatkowy dług w wysokości 1,2 mld zł – który powstał po 2004 r. – marszałkowie dowiedzieli się przed kilkoma dniami po otrzymaniu dokumentów finansowych spółki. Wcześniej rząd obiecywał, że samorządy obejmą podmiot w pełni oddłużony.

Samorządy domagają się również, by przewozy międzywojewódzkie były dalej realizowane przez spółkę, a nie jak jest to planowane, przeszły do spółki PKP InterCity. Z audytu sporządzonego na żądanie marszałków wynika, że wyłączenie pociągów dalekobieżnych z działalności spółki pogorszyłoby jej wyniki o ok. 50 mln zł rocznie.

Marszałkowie szacują, że na remont i modernizację taboru, który otrzymają wraz ze spółką, będą potrzebowali ok. 10 mld zł. Chcą, by część pieniędzy zapewniło państwo. Oczekują też gwarancji, że do 2020 roku dostaną w sumie 7,5 mld zł. Pod koniec sierpnia minister infrastruktury Cezary Grabarczyk zaoferował wstępnie na ten cel 100 mln euro z funduszy unijnych do 2013 r. W sumie wszyscy przewoźnicy mogą podzielić się kwotą 400 mln euro.

Reklama
Reklama

7,5 mld zł samorządy chcą uzyskać od rządu do 2020 roku na remont i wymianę taboru

– Wstrzymaliśmy pozytywną rekomendację dla sejmików w sprawie przejęcia spółki. Nie będziemy się też na razie wypowiadać na temat projektu rozporządzenia Ministerstwa Infrastruktury o podziale udziałów spółki między województwa – mówi marszałek Husejko. Samorządy miały przejąć spółkę PKP Przewozy Regionalne do końca tego roku. Obie strony mają nadzieję, że kompromis uda się wypracować w najbliższym czasie.

Tymczasem, jak nieoficjalnie dowiedziała się „Rz”, następną drażliwą kwestią może być sprawa podziału udziałów w spółce. Zgodnie z propozycją resortu infrastruktury najwięcej udziałów, bo aż 13,4 proc., miałoby uzyskać Mazowsze, które już ma swoją spółkę kolejową – Koleje Mazowieckie. Następna w kolejności Wielkopolska miałaby otrzymać 9,6 proc. akcji spółki.

Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama