Regularny ruch lotniczy w Polsce przestaje rosnąć w tak zawrotnym tempie, jak działo się to jeszcze kilka lat temu. W ubiegłym roku część portów, m.in. Kraków, zanotowała spadek liczby obsłużonych podróżnych. Niektóre mogą się pochwalić dynamiką jednocyfrową. Dwucyfrowo rośnie za to ruch na połączeniach czarterowych.
W Warszawie, gdzie liczba wszystkich podróżnych wzrosła w porównaniu z 2007 r. o 3 proc., połączenia czarterowe dały ok. 40-proc. wzrost. Przez port w stolicy na wakacje poleciało 1,2 mln osób – o prawie 400 tys. więcej niż w roku 2007.
Gdańskie lotnisko odprawiło w ruchu czarterowym ok. 168 tys. podróżnych, o 49 proc. więcej niż w 2007 r. – Zakładamy, że w tym roku liczba podróżujących lotami nieregularnymi wzrośnie o 35 proc. – mówi Tomasz Kloskowski, wiceprezes portu gdańskiego. Do dotychczasowych połączeń dołączą latem dwa kolejne – na Rodos i do tureckiego Bodorum.
W Katowicach ruch czarterowy wzrósł o 39 proc., do ponad 601 tys. podróżnych. To zasługa m.in. uruchomienia w ubiegłym roku ośmiu nowych połączeń nieregularnych. – Ten rok powinien być jeszcze lepszy, bo rozmawiamy o kolejnych – mówi Cezary Orzech, rzecznik portu.Podobnym wzrostem – o 39,4 proc. – może się pochwalić Poznań. W 2008 roku na wakacje ze stolicy Wielkopolski wyleciało 226 tys. osób. W 2009 roku dojdzie tu sześć nowych kierunków.
Rekordzistą, jeżeli chodzi o dynamikę wzrostu, jest łódzki Lublinek. Pasażerski ruch czarterowy zwiększył się w 2008 roku o ponad 700 proc., do 44,7 tys. podróżnych. – Na ten rok pozyskaliśmy kolejne cztery nowe kierunki – mówi Miłosz Wika, rzecznik lotniska. – Do kurortów będzie odlatywać 15 samolotów tygodniowo.