Reklama

Rosja straszy świat wysokimi cenami surowców

Zbyt małe inwestycje w wydobycie ropy i gazu spowodują gwałtowny wzrost cen surowców – twierdzi prezes Gazpromu Aleksiej Miller

Aktualizacja: 12.06.2009 07:03 Publikacja: 11.06.2009 22:19

Prezes Gazpromu Aleksiej Miller z prezydentem Rosji

Prezes Gazpromu Aleksiej Miller z prezydentem Rosji

Foto: AFP

Zdaniem Millera z powodu niedoinwestowania już w 2012 roku dojdzie do powstania wielkiej dziury podażowej, co może wywindować cenę ropy do 250 dol. za baryłkę. Tylko w tym roku inwestycje w poszukiwanie gazu i ropy spadną o 20 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Na poparcie swoich teorii przytoczył wypowiedzi Saudyjczyków twierdzących, że jeśli wydatki na ten cel nie zostaną skorygowane i przywrócone do poprzedniego poziomu, czyli 400 mld dol. rocznie. to za dwa lata ropa będzie kosztowała 150 dol. za baryłkę.

Jego prognoza na ten rok jest podobna do ostatnich szacunków amerykańskiego banku inwestycyjnego Goldman Sachs – 85 dol za baryłkę. W przyszłym roku będzie już znacznie drożej, bo cena nie powinna zejść poniżej 100 dol. Zdaniem producentów dopiero taki poziom gwarantuje zyskowność inwestycji w nowe złoża i opracowywanie wieloletnich strategii rozwoju.

To oznacza jednak, że już w najbliższym czasie czeka nas drastyczna podwyżka cen ropy. Gigantyczny wzrost cen zapowiadał na łamach "Rz" kilka dni temu główny ekonomista Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol.

Już teraz ropa jest najdroższa od października ubiegłego roku. Cena brenta sięgnęła 72 dolarów. Podbiły ją informację o zapasach w USA, które skurczyły się o 4,4 mln baryłek, choć analitycy spodziewali się zwiększenia rezerw tego surowca.

Ale główne powody obecnych wysokich cen ropy to słabnący dolar i pojawiające się w różnych miejscach na świecie pierwsze oznaki ożywienia gospodarczego.

Reklama
Reklama

Nie wszyscy zgadzają się z szefem Gazpromu. – Możliwe, że osiągnęliśmy szczyt popytu na benzynę – powiedział w czwartek Lamar McKay, szef BP America. W ubiegłym roku, po raz pierwszy od 1981 r., spadły zakupy benzyny w USA.

Miller nie ukrywał również, że Rosji nie odpowiada obecny sposób wyceny surowców energetycznych, którymi handluje się na świecie w dolarach. To kolejna wzmianka ze strony Moskwy sugerująca, że nie rezygnuje ona z nacisków na odejście od dolara jako głównej światowej waluty rezerwowej.

Z drugiej strony zastępca Aleksieja Millera Aleksander Miedwiediew straszy Unię Europejską wstrzymaniem dostaw gazu i naciska na dofinansowanie budowy gazociągu północnego.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama