Strony nie podają wartości transakcji, jednak według szacunków „Rz” może ona wynosić ok. 30 mln euro. Sfinalizowanie przejęcia zależy teraz od decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Decyzja nie oznacza, że Rewe znika z naszego kraju. Do niemieckiego koncernu należy jeszcze sieć 12 hurtowni Selgros, która nadal będzie rozwijana – do końca przyszłego roku firma planuje otworzyć trzy kolejne placówki.

[wyimek]50 mld euro wynoszą roczne obroty koncernu Rewe[/wyimek]

Decyzja o sprzedaniu sieci supermarketów nie dziwi – Billa nigdy nie rozwijała się zbyt szybko, ma znikome udziały w rynku. Sieć przez lata działała pod marką miniMAL, a po jej zmianie na Billa trzy lata temu zapowiadała otworzenie ponad 50 nowych sklepów, choć udało się uruchomić jedynie kilka. Firma zatrudniała 1,6 tys. pracowników, a jej obroty wyniosły ok. 100 mln euro.

– Konkurencja na rynku wymusza koncentrację, a z drugiej strony handel jest w takiej fazie rozwoju, że kolejne firmy starają się różnicować działalność, wchodząc w mniejsze formaty sklepów – mówi Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Dlatego przejęcie Billi z punktu widzenia E.Leclerc to krok w dobrym kierunku. Francuska sieć działa w Polsce od 1995 r. i zainwestowała od tego czasu 1,6 mld zł. Dzisiaj ma 20 sklepów, głównie hipermarketów, ale kilka o powierzchni 1,5 – 2 tys. mkw. Ubiegłoroczne obroty wyniosły 2,1 mld zł. Firma prowadzi także jeden z najdłużej działających w kraju sklepów internetowych.

Na razie niewiele wiadomo na temat przejęcia. – Czekamy na decyzję UOKiK, na przełomie roku powinien ruszyć proces rebrandingu – mówi Krzysztof Gajewski z E.Leclerc.

Rewe działa w 16 krajach, z obrotami 50 mld euro i 320 tys. pracowników to jedna z większych europejskich firm handlowych. E.Leclerc ma w Europie ponad 600 sklepów, zatrudnia 91 tys. pracowników, a ubiegłoroczne przychody grupy to ok. 35 mld euro.