Reklama
Rozwiń
Reklama

Na zakupy do centrum

Mieszkańcy miast odwiedzają centra handlowe średnio raz w miesiącu

Publikacja: 09.04.2010 02:04

Na zakupy do centrum

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Statystyczny mieszkaniec dużego miasta w Polsce 12,3 razy w roku chodzi na niespożywcze zakupy do centrum handlowego. Raz na dwa, trzy tygodnie chodzi tam co dziesiąty ankietowany, a częściej niż raz w tygodniu 6 proc. ankietowanych.

– Z drugiej strony aż co czwarty dorosły mieszkaniec miasta korzysta z oferty centrów handlowych raz na pół roku lub rzadziej, a 9 proc. wcale nie robi tam zakupów – mówi Maciej Bartmiński, prezes firmy Market Side, która przeprowadziła badanie na reprezentatywnej próbie klientów z miast liczących co najmniej 100 tys. mieszkańców. Wynika z niego także, że w ciągu ostatniego roku o 5 proc. spadła częstotliwość wizyt w centrach handlowych, chociaż 73 proc. ankietowanych wciąż robi je tak często jak wcześniej.

– Według badań prowadzonych przez warszawskie Złote Tarasy i Galerię Mokotów największy odsetek klientów deklaruje odwiedzanie galerii handlowej średnio raz – trzy razy w miesiącu – mówi Janusz Stupkiewicz z firmy Unibail-Rodamco.

Klienci wybierają się do centrów głównie po odzież i obuwie – 57 proc. wybiera na tego rodzaju zakupy właśnie centrum handlowe. Alternatywą są sklepy poza galeriami, w których zakupy robi 36 proc. ankietowanych, oraz hipermarkety z 23 proc. wskazań. Popularność centrów nie dziwi – w jednym miejscu można znaleźć  wiele sklepów, czego nie da się powiedzieć o polskich ulicach handlowych. Oczywiście są pozytywne przykłady, jak Piotrkowska w Łodzi, która jednak negatywnie odczuła otworzenie centrum Manufaktura, czy poznańska Półwiejska, z której najemcy znikają z powodu bliskości centrum Stary Browar. Warszawski Nowy Świat coraz mniej przypomina ulicę handlową, a bardziej zagłębie restauracji.

– Awersja wielu sieci specjalistycznych do lokowania się na ulicach handlowych, w sąsiedztwie innych uzupełniających lub konkurencyjnych sklepów, wynika z rozumienia konkurencji jako zagrożenia, a nie wsparcia dla własnego biznesu – mówi Karina Kreja, starszy analityk z firmy CB Richard Ellis. – Efekt synergii między sklepami nawet z tej samej branży dobrze rozumieją zarządcy centrów, natomiast ulice handlowe rozwijają się raczej bez ustalonej wizji czy strategii – dodaje.

Reklama
Reklama

Dlatego centra handlowe będą stawały się coraz popularniejszym miejscem robienia zakupów. Deweloperzy częściej budują je w mniejszych miastach, ale wciąż także w dużych aglomeracjach, choć mówi się o nasyceniu tego typu obiektami. – W Polsce centrów jest nadal relatywnie niewiele. Wiele osób, nawet jeśli chciałoby robić w nich zakupy, nie ma takiej możliwości. Rozwój rynku zahamowała najpierw ustawa, która została ostatecznie uchylona. Później przyszedł kryzys, ale deweloperzy już budują kolejne galerie, choć może to trwać nawet kilka lat – mówi Elżbieta Dmowska-Mędrzycka, rzecznik spółki Cefic zarządzającej m.in. centrami Arkadia i Wileńska.

[ramka][srodtytul]Przybywa centrów[/srodtytul]

W Polsce jest ponad 9,3 mln mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej, z czego 72,9 proc. stanowią centra handlowe. Tylko w ub.r. oddano do użytku 900 tys. mkw., ponieważ otwierane były obiekty, których budowa ruszyła jeszcze przed spowolnieniem w branży. Aktywność deweloperów powoli rośnie, podobnie jak ich zainteresowanie małymi i średnimi miastami, który udział w całym rynku wynosi 39,8 proc.[/ramka]

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora

[mail=p.mazurkiewicz@rp.pl]p.mazurkiewicz@rp.pl[/mail][/i]

Biznes
Rada Przyszłości, boom na secondhandy i rekordy spółek z WIG20
Biznes
Biznes o cyrkularności – rozmowy z liderami zmian
Biznes
Korupcja na świecie trzyma się mocno. Najszybciej rośnie w Rosji
Biznes
Wzrosła liczba upadłości polskich firm. Najgorzej jest w budownictwie i usługach
Materiał Promocyjny
Z Filipin przez Japonię do Polski. Droga Mylene i Christilyn
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama