W grudniu zakończy się pilotażowy program monitoringu floty samochodowej Poczty Polskiej. Na razie kontrola wydatków na przejazdy samochodami służbowymi prowadzona była w województwie lubelskim. Jak mówi prezes Poczty Andrzej Polakowski, wyniki pilotażu są zachęcające.

- Wiemy bardzo dużo, np. kiedy samochód się zatrzymuje, kiedy dochodzi do tankowania czy zlewania paliwa, otwarcia przestrzeni ładunkowej itp. Efekt jest taki, że spada zużycie paliwa i liczba przejechanych kilometrów - mówi Polakowski.

Oszczędności z tego tytułu powodują, że zarząd jest niemal zdecydowany, by monitoring samochodów dostawczych firmy w przyszłym roku był prowadzony w całym kraju.

Flota Poczty Polskiej liczy ok. 4,5 tysięcy samochodów a szacowane oszczędności z ograniczenia kosztów w skali kraju mogą wynieść rocznie powyżej 10 mln zł.