Z danych firmy Biblioteka Analiz monitorującej rynek książek wynika, że ich sprzedaż w 2011 r. spadła aż o 8 proc., do 2,7 mld zł. – Główny powód to zamieszanie z podwyżką VAT, w związku z czym wielu wydawców wstrzymywało wydawanie nowości. Słabe wyniki zanotował też rynek podręczników. Coraz więcej uczniów obywa się bez własnych, np. kopiując tylko fragmenty – mówi „Rz" Łukasz Gołębiewski, prezes Biblioteki Analiz.
86 mln dol. według prognoz PwC w 2015 roku ma być wart polski rynek książek elektronicznych
Dodatkowo z danych firmy wynika, że średnia cena książki w 2011 r. wzrosła w porównaniu z 2010 r. o 12 proc., do kwoty 38,4 zł. – Widać także gorsze wyniki sprzedaży map czy encyklopedii. Coraz więcej osób woli szukać tego typu informacji w Internecie – dodaje Łukasz Gołębiewski.
Podatki w górę
Jednak główny powód spadku wartości rynku to zdaniem wydawców oraz sklepów zmiany podatkowe. Od 1 stycznia 2011 r. zaczęła obowiązywać 5-proc. stawka VAT na książki, jednak Ministerstwo Finansów zdecydowało się na wprowadzenie okresu przejściowego. Wydawcy mogli więc do 30 kwietnia sprzedawać książki jeszcze zwolnione z VAT, ale wprowadzone do obrotu przed 1 stycznia 2011 r.
Spowodowało to na rynku duże zamieszanie. – Także ograniczenie oferty, ponieważ długo nie było jednoznacznej interpretacji przepisów przejściowych, więc wydawcy nie robili dodruków – mówi Krzysztof Jerzyk, założyciel sklepu internetowego Amazonka.pl. Mimo to ten sklep, którego ok. 60 proc. oferty stanowią książki, zanotował w ubiegłym roku wzrost sprzedaży o 60 proc., do 5,2 mln zł.
Mało nowości
Także Empik, czyli największy sprzedawca książek w Polsce, mimo wszystko uznaje rok za udany. – W 2011 r. odnotowaliśmy 6-proc. wzrost sprzedaży egzemplarzowej w porównaniu z 2010 r. Jeśli chodzi o sprzedaż wartościową, dynamika wyniosła 3 proc. – mówi Monika Marianowicz, rzecznik Empiku. Jednak sieć przyznaje, że od początku 2011 r. wydawcy zaoferowali o wiele mniej nowości i dopiero od października powrócili do większej dynamiki w tym zakresie. – Na nasz wzrost złożyła się głównie bardzo dobra sprzedaż tytułów z tzw. back katalogu – dodaje Monika Marianowicz. W Empiku średnia cena detaliczna brutto książek wzrosła w 2011 r. o niespełna 1 proc.
Faktycznie w 2011 roku było mniej nowości niż zazwyczaj. Biblioteka Analiz nie przygotowała jeszcze pełnej listy bestsellerów, ale można się spodziewać, że znajdą się na niej takie tytuły jak: „Każdy szczyt ma swój Czubaszek" Marii Czubaszek oraz Artura Andrusa, „Marzenia i tajemnice" Danuty Wałęsy, „Dallas 63" Stephena Kinga, jak również książki George'a R.R. Martina czy kryminały Camilli Lackberg. Jedną z lepiej sprzedających się pozycji była w ubiegłym roku także biografia Steve'a Jobsa autorstwa Waltera Isaacsona.
Wspomniane tytuły przodują we wszystkich listach najlepiej sprzedających się książek ostatnich miesięcy największych sklepów, zarówno tradycyjnych, jak i internetowych.
Walka o wyniki
Jednak przynajmniej część wydawców kończyło rok w gorszych nastrojach. Jak mówił Marcin Garliński, prezes Muzy, czwarty kwartał był jednym z najsłabszych w ostatnich latach, a zamówienia przedświąteczne także były niższe niż wcześniej. – W połączeniu z zaobserwowanymi w I półroczu spadkami związanymi z oczekiwaniem na wprowadzenie wyższej stawki podatku VAT na książki także całego roku?nie?będzie można zaliczyć do szczególnie udanych – mówił szef Muzy.
Z kolei Wydawnictwo Szkolne PWN rozpoczęło restrukturyzację. Firma zaprzestanie wydawania i sprzedawania literatury popularnonaukowej oraz prawniczej kierowanej do studentów prawa. Ma się za to skoncentrować na wydawaniu i sprzedaży podręczników, także językowych. Planuje wprowadzenie oferty również na tablety. Jednak przewiduje także redukcję zatrudnienia.
Z kolei z nieoficjalnych informacji wynika, że w końcówce roku większość e-sklepów z książkami ostro walczyła o gotówkę i nawet tuż przed świętami rozpoczęła wyprzedawanie zapasów nawet z 25-proc. rabatami. – Wyglądało to na próbę ratowania wyników finansowych – przyznaje nieoficjalnie jeden ze sklepów.
Trudno się też dziwić takiej sytuacji, skoro według badań Biblioteki Narodowej aż 56 proc. Polaków w wieku powyżej 15 lat w 2010 r. nie przeczytało żadnej książki. Wynik jest trochę lepszy niż w 2008 r., kiedy to 62 proc. nie miało kontaktu z książką. Powyżej siedmiu tytułów w 2010 r. przeczytało tylko 12 proc. Polaków, wobec 11 proc. w 2008 r.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora
Czytamy nie tylko na papierze
E-booki zdobywają zwolenników
Ich oferta w Polsce to już kilkanaście tysięcy tytułów. Choć rynek szybko się rozwija, to wciąż wielu wydawców unika inwestycji w tym segmencie.
Jak już pisaliśmy, według raportu firmy Rüdiger Wischenbart Content and Consulting oferta e-książek w Polsce w 2011 r. wynosiła ok. 7 tys. tytułów oraz 11 tys. pozycji, do których wygasły już prawa autorskie. Zdaniem firm sprzedających e-booki, ich liczba może być nawet wyższa. Rynek elektronicznych książek w Polsce szacowany jest na ok. 6 – 9 mln zł rocznie. Powód to z jednej strony wciąż wąska oferta i relatywnie wysokie w porównaniu z wydaniami papierowymi ceny. Z wieloma autorami wydawcy nie mają podpisanych umów na wykorzystywanie ich utworów na tzw. nowym polu eksploatacji, czyli cyfrowej wersji książki. Rozszerzanie umowy o taki aneks to dla wydawcy często duży koszt. Barierą są też ceny czytników, na które trzeba wydać co najmniej kilkaset złotych. Po wejściu Amazona do Polski zmiany na rynku mogą jeszcze przyspieszyć. Firma ma duży katalog tytułów – głównie w języku angielskim, a jej czytnik Kindle w tej chwili kontroluje ponad 40 proc. światowego rynku tego typu sprzętu. Według PwC w Polsce wartość rynku e-booków ma wzrosnąć do 86 mln dol. w 2015 r.