W dzisiejszym podcaście „Twój Biznes” między innymi:

Reklama
Reklama

Kreml pomoże Trumpowi. Rosyjski diesel ma trafić do USA

Rosnące ceny paliw stają się problemem dla konsumentów na całym świecie, także w Stanach Zjednoczonych. Średnia cena oleju napędowego w USA przekroczyła ostatnio 6 dol. za galon, ustanawiając nowy rekord. W obliczu rosnących kosztów i zbliżających się wyborów połówkowych prezydent Donald Trump poinformował o porozumieniu Białego Domu z Kremlem w sprawie dostaw diesla do Stanów Zjednoczonych.

Zgodnie z zapowiedzią do końca listopada Rosja ma dostarczyć do USA blisko 6 mln baryłek oleju napędowego. Porozumienie potwierdziła decyzja amerykańskiego Departamentu Skarbu, który tymczasowo zawiesił sankcje dotyczące eksportu rosyjskiego diesla. To zaskakujący ruch, biorąc pod uwagę dotychczasowe napięcia między Waszyngtonem a Moskwą.

Trump przekazał również, że Rosja i Ukraina miały osiągnąć porozumienie o wstrzymaniu ataków na infrastrukturę energetyczną. Komunikatowi temu towarzyszą jednak wątpliwości: prezydent Ukrainy zaprzeczył, by zawarto takie porozumienie, choć zadeklarował gotowość do wstrzymania ataków. Działania amerykańskiej administracji można odczytywać jako próbę ograniczenia presji cenowej przed wyborami, ale krótkoterminowe korzyści mogą wiązać się z konsekwencjami dla relacji USA z sojusznikami. Pozostaje pytanie otwarte, czy porozumienie w sprawie diesla oznacza zmianę polityki Waszyngtonu wobec Rosji, czy jest jednorazowym układem?

Czytaj więcej

Trump: Rosja i Ukraina zgodziły się na rozejm energetyczny. Zełenski: Dowiedziałem się z mediów

Taryfy na gaz i prąd pod znakiem zapytania. Ceny energii rosną

Niepewność dotycząca cen energii w Polsce narasta wraz ze wzrostem notowań na Towarowej Giełdzie Energii. We wrześniu średnia cena prądu na rynku dnia następnego wyniosła blisko 667 zł za MWh, czyli o 83 zł więcej niż w sierpniu. Jeszcze mocniej wzrosły ceny gazu. Średnia cena na rynku spot sięgnęła 344 zł, co oznacza wzrost o ponad 64 zł w porównaniu z poprzednim miesiącem.

Analitycy zwracają uwagę, że drożejący gaz stanowi coraz większe obciążenie dla całego systemu energetycznego. Ma to znaczenie również dla kosztów produkcji energii elektrycznej, ponieważ udział gazu w krajowym systemie rośnie. Jeśli ceny surowca na europejskich rynkach utrzymają się na wysokim poziomie lub dalej wzrosną, presja na ceny prądu może się zwiększyć.

Takiego scenariusza nie wyklucza Orlen. Wiceprezes koncernu ds. operacyjnych Robert Soszyński zapowiedział, że w przypadku utrzymania się wysokich cen gazu spółka może złożyć do Urzędu Regulacji Energetyki wniosek o podwyżkę taryfy. Podobne kroki mogą rozważyć również producenci energii elektrycznej, wskazujący na poziom cen kontraktów. Minister energii Miłosz Motyka przekonuje jednak, że rząd nie przewiduje wzrostu taryf. Rozbieżność między sytuacją rynkową a deklaracjami rządu sprawia, że przyszłe rachunki za gaz i prąd pozostają niepewne.

Czytaj więcej

Na giełdzie znów rosną ceny prądu i gazu. Co to oznacza dla naszych portfeli?

Bruksela i Pekin zawierają porozumienie. Handel nadal pełen napięć

Unia Europejska i Chiny porozumiały się w sprawie ograniczenia eksportu chińskich samochodów hybrydowych do Europy, poprawy dostępu europejskich eksporterów do chińskiego rynku oraz ułatwień w imporcie metali ziem rzadkich. O ustaleniach poinformował unijny komisarz ds. handlu Maroš Šefčovič.

Według zapowiedzi eksport chińskich hybryd do Europy ma zmniejszyć się o ponad połowę. Jednocześnie dostęp do chińskiego rynku mają uzyskać europejskie towary o łącznej wartości niemal 4 mld euro. Porozumienie ma więc przynieść korzyści unijnym eksporterom i ułatwić dostęp do surowców istotnych dla europejskiego przemysłu.

Kompromis nie rozwiązuje jednak problemu nierównowagi handlowej między Unią a Chinami. Według danych Komisji różnica w wymianie handlowej zwiększa się każdego dnia o około miliard euro. Šefčovič podkreślił, że to dopiero początek drogi, a rozmowy będą kontynuowane. Kluczowe pozostaje to, czy kolejne negocjacje doprowadzą do bardziej trwałych i równych zasad konkurencji między europejskimi i chińskimi firmami.

Czytaj więcej

UE–Chiny: Ważne zwycięstwo Brukseli. Pekin ograniczy eksport aut hybrydowych

Przyszły budżet UE może być mniejszy o 8 proc. Polska przed trudnymi negocjacjami

Irlandzka prezydencja w Unii Europejskiej zaproponowała zmniejszenie przyszłego budżetu wspólnoty o 8 proc. do 1,6 bln euro. Jak informuje portal Euronews, propozycja ma pomóc w pogodzeniu stanowisk państw członkowskich, które różnią się w kwestii skali unijnych wydatków.

Część krajów, w tym Niemcy i Szwecja, opowiada się za znacznym ograniczeniem budżetu. Inne państwa, wśród nich Polska, domagają się zwiększenia dostępnych środków do około 2 bln euro. Propozycja irlandzkiej prezydencji stanowi próbę znalezienia kompromisu między tymi stanowiskami, ale nie przesądza o ostatecznej wysokości budżetu.

Negocjacje będą miały znaczenie dla finansowania wspólnych priorytetów Unii i podziału środków między państwa członkowskie. Dla Polski istotne będzie utrzymanie odpowiedniego poziomu funduszy na rozwój i inwestycje. Na razie propozycja cięć jest punktem wyjścia do dalszych rozmów. Wraz z ich postępem można spodziewać się ostrzejszej debaty o tym, ile Unia powinna wydawać i do kogo pieniądze powinny trafiać. 

Czytaj więcej

Przyszłość funduszy z UE. Minister finansów: Polska pozostanie beneficjentem budżetu

„Twój Biznes” to codzienny podcast ekonomiczny tworzony przez redakcje „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”. Od poniedziałku do piątku o 6:30, Bartłomiej Kawałek przedstawia najnowsze wiadomości gospodarcze oraz aktualne informacje z rynków finansowych w Polsce i na świecie.