Zbliża się wakacyjny sezon i wiele osób będzie w tym czasie podróżować za granicę. W Unii Europejskiej nadal obowiązuje zasada roam like at home, co oznacza, że abonent tutejszej sieci komórkowej zwykle ma do dyspozycji pakiet usług komórkowych do wykorzystania w podróży po krajach Wspólnoty.
Operatorzy walczą o abonentów pakietami
Trudniej jest w czasie podróży do kraju poza UE (a wśród Polaków popularne są takie kierunki, jak chociażby Egipt, czy Turcja) oraz z punktu widzenia przyjezdnych z innych państw niż należące do Unii (np. Ukraina).
To o tych użytkowników smartfonów toczy się zwykle walka między telekomami w okresie wakacji. Własnym abonentom telekomy oferują specjalne pakiety do wykorzystania w krótkim czasie w podróży. Wystarczy znaleźć na stronie internetowej telekomu odpowiedni pakiet, zapoznać się z jego warunkami i wysłać wiadomość SMS aktywującą usługę.
Czytaj więcej
Ponad 100 tys. zł za korzystanie z internetu za granicą – taki rachunek nabił sobie nasz czytelnik w jeden dzień. Zobacz na co uważać w roamingu m...
Zdarza się jednak i tak, że inny operator ma lepszą ofertę, a wakacje to nie wystarczający powód by przenosić z tego powodu numer komórkowy do innej sieci. Co wtedy można zrobić? Jedną z odpowiedzi na to pytanie jest pokazana dziś nowa oferta Orange Polska.
Flex kusi abonentów konkurentów Orange'a
Orange Polska zdecydował się skierować nową ofertę do wspomnianych dwóch nisz: przyjezdnych do Polski i abonentów konkurencji szukających alternatywy. Dziś telekom pokazał nową ofertę swojej submarki Flex. Flex to tzw. operator w aplikacji. To nadal dość rzadko wykorzystywane rozwiązanie (Flex ma około 440 tys. abonentów), chociaż relatywnie proste. Trzeba zainstalować aplikację na telefonie i przejść rejestrację, aby skorzystać z oferty.
Nowe rozwiązanie, które telekom wprowadza pod tym brandem, to usługi transmisji danych roamingu w oparciu o wirtualną kartę SIM (eSIM) dla każdego. Warunkiem skorzystania z usługi jest instalacja aplikacji Flex na telefon obsługujący eSIM. Nie ma znaczenia, w której sieci użytkownik ma swój główny numer komórkowy. Trzeba być przy tym relatywnie sprawnym, jeśli chodzi o cyfrowe metody płatności. Są tylko trzy metody wniesienia opłaty za usługę: BLIK, Apple Pay lub Google Pay.
Usługa została nazwana Orange Flex Travel. „Bez zobowiązań skorzystają z niej osoby mające numer u innych operatorów” - obiecuje telekom.
„Co istotne, kupionego pakietu internetu nie trzeba włączać od razu. Dzięki temu konfigurację można wykonać spokojnie w domu przed podróżą, a po wylądowaniu wystarczy tylko uruchomić pakiet” - podaje.
Jeśli pakiet skończy się i będziemy chcieli dokupić kolejny, nie potrzeba do tego połączenia z internetem, aplikacja zadziała w trybie offline. To ważne w przypadku pobytu w krajach, gdzie stawki roamingu międzynarodowego są bardzo wysokie, np. w Egipcie.
Ceny pakietów w roamingu wyższe niż dotychczasowe
Orange Polska zapowiada, że będzie rozwijać Orange Flex Travel. Pojawić mają się pakiety do Turcji i Tajlandii w korzystniejszych cenach.
Ceny zaprezentowanych dziś pakietów zaczynają się od 6 zł za 1 GB w UE na 15 dni, 9 zł za 1 GB w Wielkiej Brytanii i Gibraltarze na 15 dni oraz 20 zł za 1 GB na 7 dni w krajach takich jak np. Egipt, Turcja, czy Stany Zjednoczone.
Większy pakiet – 10 GB – do państw poza UE i Wielką Brytanię – kosztuje 90 zł na 15 dni.
Ceny pakietów we Fleksie są nieco droższe niż pakietów dla tradycyjnych użytkowników Orange Polska, jak i pakietów roamingowych obowiązujących także do tej pory w submarce.
Widać to najlepiej przy zestawieniu pakietów roamingu poza UE i Wielką Brytanię. Pakiet Ramingowy Go z 10 GB na 15 dni poza kraje UE, w tym do Turcji, czy Egiptu, w standardowej ofercie Orange Polska to koszt 79 zł. We Flex w ofercie klasycznej w pakiecie porównywalnym – Tu i Tam – koszt 10 GB na 15 dni to 80 zł.