Putin wyraził zgodę na sprzedaż papierów wartościowych pięciu amerykańskim funduszom, europejskiej filii jednej z nich oraz brytyjskiej spółce. Najbardziej znana jest w tym gronie jest Franklin Templeton, kierowana do 2016 r. przez Marka Mobiusa. Przez 20 lat firma pracowała i zarabiała w Rosji, ale w 2015 roku, po zagarnięciu ukraińskiego Krymu przez Putina, opuściła Rosję – ale jej rosyjskie papiery wartościowe mogły być ulokowane w innych funduszach.
Zachód zamraża rosyjskie aktywa, Kreml – zagraniczne
Po zablokowaniu rosyjskich rezerw walutowych przez Zachód, Putin w sierpniu 2022 r. wydał dekret blokujący papiery wartościowe należące do inwestorów z „nieprzyjaznych” krajów na specjalnych rachunkach, z których nie można ich sprzedać ani wymienić, a także z których nie można przelać pieniędzy za granicę. Dekret zakazał im sprzedawania jakichkolwiek akcji spółek energetycznych i banków bez zgody Kremla. Reżim nazwał te konta „funduszem walutowym” i był gotowy rozmawiać o wypłacie zablokowanych tam środków w przypadku odmrożenia przez Zachód rezerw Banku Rosji.
Czytaj więcej
Kreml ukrył za granicą około 180 mld nigdzie niezarejestrowanych dolarów. Są poza zasięgiem sankcji. Nikt nie wie, gdzie się znajdują.
Teraz wszystkie spółki wymienione w dekrecie będą mogły sprzedać swoje udziały amerykańskiemu funduszowi 683 Capital Partners. Jest to tajemnicza firma założona przez Ariego Zweimana, która zarządza funduszami hedgingowymi, dysponującymi aktywami o wartości ponad 1,6 mld dolarów i nieujawnionym zasobem gotówki.
Sbierbank, Kreml i inni beneficjenci
Dwie spółki mogą zawierać transakcje z rosyjskimi papierami wartościowymi, które kupi: Cepheus-2 i Modern Real Estate Funds (REF). Ten ostatni został stworzony przez Sbierbank w 2020 r., ale w 2023 r. objęty sankcjami bank sprzedał fundusz spółkom swoich menedżerów. Teraz REF zarządza około 20 zamkniętymi funduszami inwestycyjnymi, ale dekret Putina wspomina tylko o jednym: „Sowriemiennyj rubel” (Nowoczesny Rubel). Jest on przeznaczony dla inwestorów kwalifikowanych i informacje na jego temat nie są ujawniane. Fundusz powstał pod koniec grudnia 2022 r., w tym samym czasie Bank Rosji zarejestrował emisję obligacji Cefeusz-2 na kwotę 17 mld rubli.
Są one również przeznaczone dla inwestorów kwalifikowanych i umieszczane w ramach zamkniętej subskrypcji. „Cepheus 2” należy do funduszu „Cepheus”, którym kieruje dyrektor handlowy „Modern Real Estate Funds” Rusłan Nadrow – ustalił „The Moscow Times”.
To w „Nowoczesny Rubel” Kreml najprawdopodobniej wpakował zamrożone w Europie zagraniczne papiery wartościowe. Dzień po utworzeniu funduszu, na jego wniosek, dokonano wyceny wartości praw, jakie fundusz nabył, w celu ubiegania się o środki w związku z nieotrzymanymi płatnościami z tytułu zagranicznych papierów wartościowych przez Euroclear i Clearstream. Ich wartość wyniosła około 7 mld rubli.
Amerykanie chcą zarobić na rosyjskich aktywach
Władze Rosji od agresji na Ukrainę domagają się wymiany zamrożonych w rosyjskich papierach wartościowych zagranicznych inwestycji na zablokowane na Zachodzie papiery wartościowe rosyjskich inwestorów. W 2022 r. Bank Rosji oszacował je na 5,7 bln rubli, z czego około 20 proc. należało do inwestorów prywatnych. Putin, na wniosek Banku Rosji, wydał dekret umożliwiający wymianę niewielkich kwot – do 100 tys. rubli. Wymieniono wtedy aktywa o wartości 35 mld rubli. Ale sprawa nie posunęła się dalej, mimo że Rosja złożyła taką propozycję.
Czytaj więcej
Europejski Trybunał Sprawiedliwości odrzucił apelację Narodowego Depozytu Rozliczeniowego Rosji (NSD) o zniesienie sankcji UE na rosyjskie aktywa....
– Niektórzy zachodni inwestorzy chcą zarobić na aktywach powiązanych z Rosją: jest to ryzykowne, ale w razie sukcesu może przynieść ogromne zyski. Amerykański biznesmen Stephen Lynch, który pracował w Rosji przez 20 lat i zajmował się m.in. skupowaniem zamortyzowanych aktywów, chciałby kupić gazociąg Nord Stream 2. Kupowanie rosyjskich papierów wartościowych jest w całości zgodne ze stylem „agresywnych inwestorów, którzy chcą zarobić na stabilizacji geopolitycznej” – mówi Kirill Komarow, główny analityk w T-Investments.
Jednak umożliwienie zachodnim inwestorom sprzedaży rosyjskich papierów wartościowych mogło spowodować załamanie się notowań. Po ogłoszeniu nowego dekretu indeks giełdy moskiewskiej spadł o 1 procent.
„W rzeczywistości pieniądze z jednej zamrożonej kieszeni są przelewane do innej zamrożonej kieszeni z możliwością późniejszego wykupu przez rosyjskie podmioty prawne” – podsumowuje bankier inwestycyjny Jewgienij Kogan. Tym samym marchewka Putina może się okazać kijem na amerykański biznes w Rosji.