Elon Musk dostał za dużą wypłatę, a prawnicy nie mają ograniczeń. Żądają 6 mld dol.

Kancelarie prawne, które obaliły w sądzie wypłatę 56 mld dolarów Elonowi Muskowi, uznając ją za przesadną, żądają zapłacenia rekordowego honorarium 6 mld dolarów.

Publikacja: 04.03.2024 20:26

Elon Musk

Elon Musk

Foto: Bloomberg

Ta sprawa ciągnie się od 2018 r., kiedy producent elektrycznych samochodów postanowił, że prezes Elon Musk nie będzie dostawać stałej pensji, premii w gotówce i innych świadczeń, natomiast zostanie objęty nowym długoterminowym systemem wynagradzania, zależnym od skuteczności działań i zwiekszenai cen akcji Tesli na giełdzie.

Jedynym wynagrodzeniem Muska miała być nagroda (100 proc.) za działalność w sferze ryzyka, którą otrzyma jedynie wówczas, jeśli firma wypadnie nadzwyczajnie dobrze. Nagroda składała się z 10-letniej darowizny opcji na akcje przekazywanej w 12 ratach zależnych od realizacji ważnych etapów przez firmę. „Aby Elon mógł skorzystać w całości z tej nagrody, kapitalizacja Tesli musi wzrosnąć do 650 mld dolarów” - ogłosiła wtedy firma. Musk mógł kupować akcje Tesli po bardzo obniżonych cenach, ale nie wolno mu było ich sprzedawać przez 5 lat od dnia kupna.

Czytaj więcej

Elon Musk ujawnił, kiedy Starship poleci w kosmos. To największa rakieta świata

Perspektywa wypłaty Muskowi 56 mld dolarów nie spodobała się jednemu z akcjonariuszy, Richardowi Tornetta, który wytoczył mu o to proces, a sąd w Wilmington (Delaware), rozpatrujący spory arbitrażowe firm, unieważnił w styczniu ten pakiet.

Prawnicy z trzech kancelarii Bernstein Litowitz Berger & Grossmann oraz Friedman Oster & Tejtel z Nowego Jorku, a także Andrews & Springer z Wilmington, reprezentujące akcjonariusza zażądali w tym samym sądzie przyznania im honorarium 6 mld dolarów, wypłaconego w akcjach Tesli, które mogliby bez ograniczeń sprzedać.

„Przyznajemy, że żądana zapłata jest bezprecedensowa pod względem wysokości” — stwierdziły trzy kancelarie w podaniu złożonym w sądzie stanu Delaware, ale dodały, że ich stawka za godzinę pracy wynosi 288 888 dolarów — odnotował Reuter.

Elon Musk we wpisie na X stwierdził, że takie żądanie jest „karalne, bo prawnicy, którzy nie zrobili nic poza zaszkodzeniem Tesli, żądają 6 mld dolarów”.

Producent e-aut musi zapłacić prawnikom, którzy reprezentowali akcjonariusza, bo został do tego zmuszony, bo skorzystał z unieważnienia pakietu kompensacyjnego dla Muska, co według prawników z tych kancelarii oznacza zwrócenie Tesli 266 mln akcji. „Ta struktura ma tę zaletę, że łączy nagrodę z wygenerowaną korzyścią i pozwala uniknąć nawet centa z bilansu Tesli na zapłacenie honorarium” — wyjaśnili prawnicy w swym podaniu do sądu i dodali, że Tesla będzie mogła odliczyć to honorarium od swego podatku.

Sędzia Kathaleen McCormick, która prowadziła tę sprawę i zadecyduje o wysokości honorarium uznała w swym orzeczeniu wynagrodzenie Muska za „niemożliwe do zgłębienia”. Tesla może zakwestionować wielkość honorarium, bo ma już podobną sprawę w sądzie z wynagrodzeniami członków rady dyrektorów.

Do najważniejszych porozumień z akcjonariuszami doszło w sądach federalnych. Największą wypłatę 688 mln dolarów uzyskała w 2008 r. ekipa prawników, którzy doprowadzili do ugody na sumę 7,2 mld dolarów w sprawie o oszustwo z papierami wartościowymi w związku z bankructwem firmy Enron. Do żądania zapłaty przez Teslę honorarium prawnikom dochodzi w czasie, gdy sąd najwyższy staniu Delaware rozpatruje apelacje o zapłacenie 267 mln dolarów za doprowadzenie do ugody na sumę miliarda dolarów z koncernem Dell Technologies.

Sędziowie z Delaware rozpatrujący spory między firmami, związane z powoływaniem licznych świadków i długimi procedurami uważają, że powinny kończyć się przyznawaniem wyższej części odzyskanych pieniędzy, co odzwierciedlałoby poniesione ryzyko i wkład pracy prawników. Przeciwnicy takiego podejścia argumentują, że wraz ze wzrostem sum dotyczących ugód i liczby werdyktów sądów prawnicy powinni dostawać malejące procentowo stawki, aby ich rekompensaty nie były nadmierne. W przypadku Tesli kancelarie twierdziły ze żądane honorarium stanowi tylko 11 proc. sumy orzeczonej w wyroku.

Ta sprawa ciągnie się od 2018 r., kiedy producent elektrycznych samochodów postanowił, że prezes Elon Musk nie będzie dostawać stałej pensji, premii w gotówce i innych świadczeń, natomiast zostanie objęty nowym długoterminowym systemem wynagradzania, zależnym od skuteczności działań i zwiekszenai cen akcji Tesli na giełdzie.

Jedynym wynagrodzeniem Muska miała być nagroda (100 proc.) za działalność w sferze ryzyka, którą otrzyma jedynie wówczas, jeśli firma wypadnie nadzwyczajnie dobrze. Nagroda składała się z 10-letniej darowizny opcji na akcje przekazywanej w 12 ratach zależnych od realizacji ważnych etapów przez firmę. „Aby Elon mógł skorzystać w całości z tej nagrody, kapitalizacja Tesli musi wzrosnąć do 650 mld dolarów” - ogłosiła wtedy firma. Musk mógł kupować akcje Tesli po bardzo obniżonych cenach, ale nie wolno mu było ich sprzedawać przez 5 lat od dnia kupna.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Skarbówka ściągnęła z TVN wysoką karę KRRiT za reporaż o Karolu Wojtyle
Biznes
Sieci 5G w Polsce zrównały zasięg
Biznes
System kaucyjny zbudują sprytni, a nie duzi, gracze
Biznes
Praktycznie o przyszłości otwartego oprogramowania. Konferencja Open Source Day 2024 już 18 kwietnia
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Biznes
Są unijne kary za łamanie sankcji wobec Rosji. Więzienie i ogromne grzywny