Pomimo sankcji UE nałożonych na Romana Abramowicz, ma on wciąż podobno udziały w co najmniej trzech niemieckich firmach informatycznych.
Według SWR z poufnych dokumentów Meritservusa, które wyciekły do mediów, wynika, że Abramowicz jest udziałowcem w berlińskich startupach: Auto1 i Showheroes, które otrzymały pieniądze m.in. od spółki offshore należącej do rosyjskiego oligarchy.
Czytaj więcej
Departament Sprawiedliwości USA wziął pod lupę doradców inwestycyjnych, fundusze wysokiego ryzyka, kancelarie prawne i doradców finansowych — wszy...
Firmy nie odpowiedziały na pytanie SWR, czy wiedziały, że to Abramowicz w nie zainwestował. Według rozgłośni, Target Global, inwestor venture capital, pojawia się również raz po raz w związku z inwestycjami Romana Abramowicza. Chociaż firma zaprzecza, że rosyjski oligarcha w nią zainwestował to z dokumentów wynika, że pożyczył spółce zależnej Target Global około 15 milionów dolarów w 2020 roku. Na swojej stronie internetowej inwestor venture capital reklamuje się między innymi referencjami niegdyś firmy giełdowej Delivery Hero.
Czytaj więcej
Należący w części do Romana Abramowicza koncern Evraz szuka sposobu na sprzedaż swoich kanadyjskich i amerykańskich aktywów.
Niemieckie media zwracają uwagę, że wszystkie te inwestycje są nieco poniżej 3-procentowego progu, który według prawa zmusza firmy do informowania o udziałowcach z prawem głosu. Niepodlegające zgłoszeniu udziały mniejszościowe umożliwiają rosyjskim oligarchom posiadanie udziałów w niemieckich firmach i dlatego tak trudno je wytropić, mimo nałożenia na obywateli rosyjskich sankcji. Eksperci i politycy domagają się kar i zmian prawa, aby zapobiec takim inwestycjom dokonywanym przez osoby objęte sankcjami. W rozmowie z SWR poseł SPD do Bundestagu Sebastian Fiedler zaapelował o zmiany i całkowita blokadę możliwości inwestowania obywateli Rosji w niemieckie i obywateli inne firmy z krajów Unii Europejskiej.