Doradca od aukcji 5G. UKE odkrywa pierwszą kartę

Urząd Komunikacji Elektronicznej broni się przed zarzutami o nieprawidłowości przy wyborze kancelarii. W tej sprawie liczy się czas.

Publikacja: 20.06.2023 03:00

Doradca od aukcji 5G. UKE odkrywa pierwszą kartę

Foto: Adobe Stock

Po ponad dwóch latach od otrzymania naszych pytań o wybór droższej oferty na usługi doradcze przy aukcji 5G, Urząd Komunikacji Elektronicznej zdecydował się odpowiedzieć na część z nich. W konsekwencji wiemy, dlaczego znana na rynku telekomunikacyjnym kancelaria dostała zero punktów za kwalifikacje zawodowe i doświadczenie zespołu. To jednak nie jest clou sprawy.

Odpowiedzi i analiza

W 2020 roku zamówienie na usługi społeczne rozpisane przez UKE na doradców przy przeprowadzeniu aukcji pasma C (tzw. aukcja 5G) zdobyło konsorcjum kancelarii CWW z Wrocławia oraz radcy Gawła Jarosińskiego z Warszawy. UKE wybrał tę ofertę, kiedy komisja przetargowa oceniła ją na ok. 7 pkt wyżej niż ofertę Kancelarii Chmaj i Wspólnicy. Formalnie zwycięski wynik konsorcjum zawdzięczało punktom w kryterium „kwalifikacje zawodowe i doświadczenie zespołu”. Otrzymało 20 pkt, podczas gdy Chmaj i Wspólnicy – 0 pkt.

W efekcie UKE wybrało droższą ofertę. Jak się okazało później, urząd podniósł nawet budżet (do 480 tys. z 422 tys. zł).

W 2020 roku pytaliśmy UKE m.in., z jakich powodów Chmaj i Wspólnicy otrzymała zero punktów. Kancelaria doradzała operatorom telekomunikacyjnym przy aukcji LTE, a także Pracodawcom RP, organizacji, do której należą i telekomy, i dostawcy infrastruktury telekomunikacyjnej. Wówczas odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

Teraz UKE przekazał nam kopię tzw. karty oceny ofert i odpowiedział na część pytań. Z karty (usunięto dane osobowe oraz fragmenty będące tajemnicą przedsiębiorstwa) wynika, że Chmaj i Wspólnicy nie zaproponowała dodatkowych ekspertów, a za to przyznawano punkty.

W 2020 r. pytaliśmy m.in. o skład osobowy, który zapewnił konsorcjum CWW zwycięstwo. – Obaj oferenci nałożyli na zakres oferty, poza ceną, klauzulę tajemnicy przedsiębiorstwa. Prezes UKE w najbliższym czasie planuje wystąpić do obu z wnioskiem o zdjęcie klauzuli, tak aby opinia publiczna mogła dokonać pełnej oceny postępowania – zapowiada Witold Tomaszewski, pełniący obowiązki rzecznika UKE.

Z korespondencji, do której uzyskaliśmy dostęp, można wnosić, że UKE może mieć kłopot z formalnym odpytaniem uczestników. Podmioty zmieniły nazwy i dane rejestrowe. CWW ma krótszą nazwę (bez Sylwestra Cetery – który w 2021 r. przeszedł do CDD Legal) i nowy numer KRS. Osoby pamiętające, że przez wiele lat toczył się proces o brak parafki w dokumentacji w przetargu na pasmo 4G, nie będą dziwić się, że o tym wspominamy.

Tymczasem „Rz” poznała już nazwiska osób, których wpisanie do oferty przesądziło o wygranej CWW. Dowiadujemy się ich z analizy... przygotowanej przez kancelarię prof. Chmaja dla senatora Stanisława Gawłowskiego, datowanej na maj tego roku.

Przypomnijmy, że to kontrola przeprowadzona przez polityka w UKE sprawiła, że sprawa ponownie trafiła do mediów. Senator uważa, że przy wyłanianiu doradcy doszło do nieprawidłowości, a o swoich podejrzeniach powiadomił Najwyższą Izbę Kontroli i Prokuraturę Okręgową w Warszawie.

O analizie przygotowanej dla senatora przez Chmaj i Wspólnicy wiemy od prof. Marka Chmaja, partnera w tej kancelarii. Senator Gawłowski nie zaprzecza, że ją zamówił. W rozmowie z „Rz” tłumaczy, że z profesorem znają się na tyle, iż miał do niego pretensję, że dowiedział się o sprawie z innego źródła i z opóźnieniem. Od kogo – nie zdradził. Twierdzi, że stało się to przy okazji innej sprawy. Zapewnia, że na analizę nie wykorzystywał pieniędzy publicznych.

Zainteresowanie tak, oferty nie

Wnioski przedstawione w analizie pokrywają się z tymi senatora. Według jej autorów oferta konsorcjum CWW nie spełniała kryteriów wymaganych przez UKE i powinna zostać odrzucona.

Jak wspomnieliśmy, w materiale wyliczono nazwiska osób, za których podanie UKE naliczył CWW dodatkowe 20 punktów w kryterium kwalifikacje zawodowe i doświadczenie zespołu.

Autorzy analizy uważają jednak, że to nie personalia ekspertów są tu najważniejsze, ale brak odpowiednich dokumentów na poparcie ich kompetencji, a w konsekwencji nierówne traktowanie doradczych firm zainteresowanych zleceniem.

„CWW poza uzupełnieniem treści załącznika stanowiącego wykaz osób (…), nie przedstawiło żadnych dokumentów w celu wykazania, że wskazane osoby spełniają określone wymagania zamawiającego” – czytamy w analizie. Podobnie miało być z innymi dokumentami, których UKE wymagał od uczestników. Ich przygotowanie wymagało czasu. W analizie padają nazwy innych kancelarii, które pytały UKE, czy rozważy przesunięcie terminu na złożenie ofert, a które ostatecznie w przetargu nie wzięły udziału.

UKE przyznaje, że w toku postępowania miała pytania od innych kancelarii. – Nie mamy wiedzy, dlaczego nie wpłynęły inne oferty. Z analizy odwiedzin strony internetowej z przedmiotowym ogłoszeniem wynika, iż w grudniu 2020 r. było 754 odwiedzin tej konkretnej strony z ogłoszeniem, co może świadczyć o potencjalnym zainteresowaniu – mówi Tomaszewski.

„To tylko wierzchołek góry lodowej” – pisze o swojej kontroli na Twitterze senator Gawłowski. Ministerstwo Cyfryzacji ogłaszając kontrolę w UKE zapewniło, że sprawa nie wpłynie na aukcję 5G. Podobnie – UKE. Senator też podkreśla, że to dwie róże sprawy. Tylko prof. Chmaj ocenił, że wybór doradcy i aukcja są powiązane.

Po ponad dwóch latach od otrzymania naszych pytań o wybór droższej oferty na usługi doradcze przy aukcji 5G, Urząd Komunikacji Elektronicznej zdecydował się odpowiedzieć na część z nich. W konsekwencji wiemy, dlaczego znana na rynku telekomunikacyjnym kancelaria dostała zero punktów za kwalifikacje zawodowe i doświadczenie zespołu. To jednak nie jest clou sprawy.

Odpowiedzi i analiza

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał promocyjny
Sprzedawaj tam, gdzie kupujący szukają Twoich produktów
Biznes
Sowińska o kaucjach: Ministerstwo ma prawo do cofnięcia licencji operatorom
Biznes
Olimpiada zamieniła Paryż w twierdzę. Płaczą handel i gastronomia
Biznes
To będzie pierwszy taki strajk od 40 lat. Pracownicy Disneylandu mają dość
Biznes
Rekord na aukcji w Nowym Jorku. Dinozaur Apex wart dziesiątki milionów dolarów