W ciągu kilku lat z rynku zniknęło ponad 2 tys. aptek

W marcu br. działało w Polsce 12 799 aptek – o ponad 2 tys. mniej niż w 2017 r., kiedy wprowadzano ustawę „Apteka dla aptekarza” – wynika z danych firmy PEX PharmaSequence.

Publikacja: 05.05.2023 03:00

Zamykanie się aptek może wpłynąć na dostęp pacjentów do leków – chodzi głównie o mieszkańców małych

Zamykanie się aptek może wpłynąć na dostęp pacjentów do leków – chodzi głównie o mieszkańców małych miejscowości

Foto: shutterstock

Zdaniem części środowiska to właśnie zapisy „Apteki dla aptekarza” (ADA) są jednym z głównych powodów spadku liczby aptek. To jednak tylko jedna z diagnoz.

– Główną przyczyną zamykania się aptek są problemy ekonomiczne – ocenia dr Jarosław Frąckowiak, prezes PEX PharmaSequence. – Upadające apteki nie są w stanie wygenerować wystarczającej rentowności, by funkcjonować. Czy można ten trend potraktować jak „dopasowanie się podaży do popytu”? Raczej nie i chyba trudno mówić o „statystycznie właściwej liczbie aptek”. Posługiwanie się w przypadku Polski średnimi OECD (kierując się tym wzorcem, powinniśmy mieć 10 tys. aptek) jest złudne. Aptek będzie tyle, ile utrzyma się na rynku, ale akurat w tej branży nie tylko rynek powinien chyba decydować o systemie dystrybucji leków – dodaje.

O względach ekonomicznych mówi też Naczelna Izba Aptekarska (NIA). – Jest kilka przyczyn spadku liczby aptek. Jedną z nich jest obniżenie przez inflację marż na leki refundowane, co z kolei prowadzi do spadku rentowności aptek. Innym powodem jest rosnąca konkurencja w sektorze farmaceutycznym, w tym coraz większa liczba aptek internetowych, co skutkuje trudnościami w pozyskiwaniu pacjentów. Ponadto, coraz więcej leków można kupić w sklepach i marketach, co również wpływa na konkurencyjność aptek – wylicza Konrad Madejczyk, rzecznik prasowy NIA. Dodaje, że sytuacja na polskim rynku nie jest odosobniona. Spadek liczby aptek obserwowany jest też w innych krajach Europy.

Według raportu Warsaw Enterprise Institute jednym z głównych powodów tego zjawiska jest wprowadzenie ADA. „Działalność apteczna charakteryzuje się nadregulacjami, które są dysfunkcyjne dla jej rozwoju. Wprowadzenie tzw. apteki dla aptekarza istotnie ograniczyło możliwość otwierania nowych aptek, a tym samym konkurencję na rynku” – czytamy.

O wpływie ADA na polski rynek apteczny wspomina też Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET. – Mamy najbardziej przeregulowany (lub, jak kto woli, doregulowany) system apteczny w Europie – uważa.

Wśród właścicieli aptek i farmaceutów istnieje jednak różnica zdań co do przyszłości ustawy oraz roli, jaką pełni. Linia podziału przebiega z grubsza między aptekami sieciowymi a tymi należącymi do pojedynczych farmaceutów. Marcin Wiśniewski, przewodniczący Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA), pytany o przyczynę zmniejszającej się liczby aptek wskazuje na względy ekonomiczne.

Dodaje jednak: – Na rynku panuje ostra, niszcząca konkurencja – apteki należące do korporacji, w szczególności zagranicznych, dążą do przejęcia kontroli nad polskim rynkiem i to wbrew wprowadzonej w 2017 r. ustawie. Ponieważ mają ogromną przewagę rynkową, są powiązane z hurtem, są preferowane w dostępie do towaru. W efekcie apteki indywidualne są dyskryminowane, nie mogą zdobyć leków, tracą pacjentów i upadają. W sytuacji, w której leki stały się towarem deficytowym, ma to niebagatelne znacznie.

Zdaniem części środowiska to właśnie zapisy „Apteki dla aptekarza” (ADA) są jednym z głównych powodów spadku liczby aptek. To jednak tylko jedna z diagnoz.

– Główną przyczyną zamykania się aptek są problemy ekonomiczne – ocenia dr Jarosław Frąckowiak, prezes PEX PharmaSequence. – Upadające apteki nie są w stanie wygenerować wystarczającej rentowności, by funkcjonować. Czy można ten trend potraktować jak „dopasowanie się podaży do popytu”? Raczej nie i chyba trudno mówić o „statystycznie właściwej liczbie aptek”. Posługiwanie się w przypadku Polski średnimi OECD (kierując się tym wzorcem, powinniśmy mieć 10 tys. aptek) jest złudne. Aptek będzie tyle, ile utrzyma się na rynku, ale akurat w tej branży nie tylko rynek powinien chyba decydować o systemie dystrybucji leków – dodaje.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Sztuczna inteligencja puka do drzwi polskiego biznesu i finansów. Ile wydają firmy?
Biznes
Michał Stępniewski: Nowe technologie szansą, pod warunkiem, że wiemy co chcemy osiągnąć
Biznes
Cyfrowa rewolucja w Europie. Musimy się do niej przygotować
Biznes
Najdroższe miasta do życia. Jeden kraj zdominował pierwszą 10
Akcje Specjalne
Naszym celem jest osiągnięcie 9 GW mocy OZE do 2030 roku
Materiał partnera
Rynek mocy do przeglądu, a elastyczność pilnie poszukiwana
Biznes
"Przerażające" wyniki badań uczciwości w firmach