Prof. Alojzy Nowak: Priorytet to rozwój badań naukowych i wysoki poziom nauczania

Ostatnie trzy lata przyniosły wyzwania, z jakimi wcześniej nie musiał mierzyć się żaden rektor polskiej uczelni – mówi w rozmowie z Andrzejem Stecem prof. Alojzy Nowak, rektor Uniwersytetu Warszawskiego.

Publikacja: 30.01.2023 22:31

Prof. Alojzy Nowak, rektor Uniwersytetu Warszawskiego

Prof. Alojzy Nowak, rektor Uniwersytetu Warszawskiego

Foto: materiały prasowe

Od 2020 roku jest pan rektorem Uniwersytetu Warszawskiego. Co udało się osiągnąć w tym czasie?

Od początku pełnionej przeze mnie funkcji rektora odwołuję się przede wszystkim do misji Uniwersytetu Warszawskiego, jako instytucji publicznej, której fundamentem i istotą działania jest jedność nauki i nauczania. Najwyższy poziom kompetencji nauczycieli akademickich, gwarantujący wysoki poziom badań naukowych i prezentacja ich wyników na każdym poziomie kształcenia studentów i doktorantów, a także różnorodność, atrakcyjność i otwartość nauczania, to decydujące atrybuty Uniwersytetu Warszawskiego. Moim priorytetem jest przede wszystkim rozwój badań naukowych oraz wysoki poziom nauczania. Ważnym celem jest także intensyfikacja współpracy międzynarodowej, tworzenie konsorcjów naukowych i edukacyjnych, granty i grupy badawcze oraz pogłębienie współpracy z polskim środowiskiem akademickim i biznesowym. Efektem tych działań jest uzyskanie przez Uniwersytet Warszawski w ostatniej ewaluacji dyscyplin naukowych najwyższej kategorii, dobre miejsce w rankingach międzynarodowych i międzynarodowa akredytacja wielu dyscyplin naukowych. To zaś wpływa na z pozoru prozaiczną, aczkolwiek fundamentalnie istotną kwestię poziomu finansowania uczelni w aspekcie prowadzenia dydaktyki, utrzymania i rozwoju potencjału badawczego oraz sfery materialnej uniwersytetu, jego pracowników, studentów i doktorantów.

Jednym z moich marzeń jako rektora Uniwersytetu Warszawskiego był powrót – po ok. 70 latach - wydziału lekarskiego w struktury uczelni. Ideę tę, przy silnym wsparciu senatu i społeczności akademickiej UW, udaje się urzeczywistnić od minionego roku. Dużą rolę w procesie powstania wydziału lekarskiego i zapewnienia mu finansowania odegrały także Ministerstwo Edukacji i Nauki, Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Finansów, a także Sejm i Senat RP, gdzie poprzez zmiany legislacyjne umożliwiono utworzenie wydziału lekarskiego na UW. Wymagało to z mojej strony dużego zaangażowania celem koordynacji i organizacji działań założycielskich, ale satysfakcja jest ogromna. Wydział Lekarski rozpocznie nabór na studia w tym roku akademickim. Wziąwszy pod uwagę kadrową sytuację polskiej służby zdrowia, utworzenie wydziału lekarskiego jest nie tylko ogromną wartością dodaną dla UW, ale także jest to dzieło Uniwersytetu Warszawskiego dla całego społeczeństwa. Z perspektywy UW wydział lekarski przyczyni się do lepszego wykorzystania zaplecza naszego Uniwersytetu w zakresie nauk przyrodniczych, ale także społecznych i humanistycznych. W rezultacie prowadzonych wspólnie przez wydział lekarski oraz pozostałe wydziały uniwersyteckie i pozauniwersyteckie, w tym wiele ośrodków zagranicznych i najlepszych warszawskich szpitali, badań w zakresie medycyny oczekujemy również zwiększenia ilości publikacji i cytowalności wyników tych badań w najlepszych czasopismach naukowych.

Czytaj więcej

Zmiana ścieżki kariery kusi kuriera i specjalistę

Kolejnym istotnym wyzwaniem realizowanym od początku mojej kadencji jako rektora UW są działania w kierunku unowocześnienia funkcjonowania uczelni poprzez wprowadzenie w niej adekwatnych do współczesnych standardów metod zarządzania, w szczególności cyfryzację procesów administracyjnych i organizacyjnych. Na uczelni zaczyna wreszcie funkcjonować np. system elektronicznego obiegu dokumentów, poprawia się mechanizm obsługi zamówień publicznych, porządkujemy zasoby nieruchomościowe uczelni, doskonalimy system zarządzania sferą materialną uczelni. Chcąc wprowadzić Uniwersytet na inny, wyższy poziom technologiczny realizujemy program Inteligentny Zielony Uniwersytet, oparty na trzech podstawowych filarach: cyfryzacji, kwestiach ochrony środowiska oraz odpowiedzialności społecznej. Jednocześnie realizujemy plan wieloletni, który po uporządkowaniu praw własności nabrał właściwego tempa. W początkach mojej kadencji stosownego uregulowania wymagały także kwestie merytoryczno-organizacyjne np. w Centrum Nowych Technologii, istotnej jednostki uniwersyteckiej w wymiarze prowadzonych w niej badań naukowych w silnej konfiguracji międzynarodowej. Wymieniam tylko przykładowe działania, których jest oczywiście znacznie więcej.

Ostatnie dwa lata były trudne i niepewne dla gospodarki, ale zapewne i uczelni, studentów, choćby właśnie ze względu na wspomnianą wcześniej pandemię. Jak prezentują się finanse Uniwersytetu Warszawskiego?

Rzeczywiście ostatnie trzy lata przyniosły wyzwania, z jakimi wcześniej nie musiał mierzyć się żaden rektor polskiej uczelni. Mam na myśli przede wszystkim okres pandemii, który wymagał całkowitego przeorganizowania życia akademickiego przy zachowaniu pełnej ciągłości nauczania. Zajęcia prowadziliśmy w trybie zdalnym, co wymagało z jednej strony dostosowania infrastruktury uniwersyteckiej, a z drugiej strony przeszkolenia nauczycieli akademickich, którzy znakomicie poradzili sobie ze wszystkimi wymogami, przeciwnościami i wyzwaniami. Przeprowadzone wstępne analizy wykazują, że nie było uszczerbku w jakości kształcenia. Także badania naukowe utrzymane zostały na wysokim poziomie. Niedoskonałością natomiast było ograniczenie wymiany międzynarodowej. Zaoszczędzone z tego powodu środki finansowe przeznaczone zostały na polepszenie usprzętowienia uniwersytetu i wspieranie międzynarodowej wymiany postpandemicznej. Dużym sukcesem organizacyjnym okazał się także program szczepień. Na uniwersytecie zorganizowanych było kilka punktów szczepień, finansowanych w znacznej mierze ze środków uniwersyteckich. W efekcie przeprowadzanych kampanii zachęcających do szczepień, w których wraz z pracownikami, doktorantami i studentami osobiście brałem udział, poziom wyszczepienia wśród pracowników osiągnął ponad 95 proc., a wśród studentów prawie 90 proc. Poza uczelniami medycznymi był to najwyższy poziom wyszczepień na polskich uczelniach.

Właściwie bezpośrednio po pandemii pojawiły się kolejne turbulencje związane z agresją Rosji na Ukrainę. Uniwersytet Warszawski i jego społeczność akademicka na wszystkich szczeblach natychmiast włączyła się w pomoc uchodźcom, a w szczególności studentom z Ukrainy. Powołałem sztab kryzysowy, który na cotygodniowych spotkaniach koordynował działania pomocowe jednostek uniwersyteckich oraz sam takie działania inicjował. W efekcie przygotowaliśmy dla uchodźców z Ukrainy ok 2100 miejsc na studiach finansowanych przez uniwersytet, zaaprobowanych przez Senat UW, 1100 miejsc w akademikach, ok 110 mieszkań dla 3-4 osobowych rodzin ukraińskich, żłobki i przedszkola dla dzieci, centra pomocy psychologicznej i prawnej. Zorganizowaliśmy naukę języka polskiego dla ok. 2500 Ukraińców, stworzyliśmy ok. 100 miejsc pracy dla kolegów i koleżanek z Ukrainy oraz przesłaliśmy pakiet pomocy sanitarnej dla walczących Ukraińców. Działania te konsultowane były na cotygodniowych spotkaniach z ok. 40 rektorami ukraińskich uczelni wyższych, z którymi Uniwersytet Warszawski podpisał także porozumienia o współpracy. Wielu przedstawicieli tych uczelni było także zaproszonych na wspólne seminaria i konferencje. Byłem także zaangażowany w przygotowanie porozumień pomiędzy UW a uniwersytetami i fundacjami amerykańskimi oraz ukraińskimi, m.in. Uniwersytetem Harvarda, Uniwersytetem Stanforda, Uniwersytetem Wiktorii w Wellington (Nowa Zelandia), Fundacją Fullbraighta, Fundacją Kościuszkowską w celu pomocy uniwersytetom ukraińskim.

Czytaj więcej

Brytyjski rząd idzie na rękę zagranicznym studentom. Mogą pracować więcej

W obliczu tak potężnych kryzysów i zawirowań, także gospodarczych, finanse uniwersyteckie prezentują się dobrze. Środki na badania naukowe są zabezpieczone, dydaktyka finansowana jest w pełnym zakresie, prowadzone inwestycje regulowane są terminowo, wymiana międzynarodowa odbywa się bez zakłóceń. Oczywiście o środki finansowe, w tym pochodzące z głównego źródła finansowania uczelni czyli z budżetu państwa, należy ubiegać w sposób ciągły i aktywny. Jako rektor największej polskiej uczelni czynię to. Mam oczywiście świadomość, że w obliczu zmieniających się warunków funkcjonowania szkół wyższych, wysokiej inflacji oraz rosnących kosztów życia i funkcjonowania uczelni zabiegi te muszą być wyjątkowo intensywne. Pozyskuję tych środków dla Uniwersytetu Warszawskiego coraz więcej. Źródeł finansowania uniwersytetu poszukuję i pozyskuję również spoza środków pochodzących z budżetu państwa. Mam na myśli środki pochodzące np. z fundacji, biznesu, samorządu oraz w rezultacie tworzenia kapitału własnego.

Zaczęliśmy rozmowę od wyzwań stojących przed, także zarządzania wyższą uczelnią, a więc i Uniwersytetem Warszawskim. Na ile „czarny łabędź” pandemii zmienia sposób zarządzania nauką i kształceniem w Polsce i na świecie?

Pandemia przede wszystkim nauczyła nas solidarności, racjonalności, opiekuńczości i większej empatii. A jednocześnie kluczem do efektywnego zarządzania stały się w coraz większym stopniu kompetencje związane z posługiwaniem się i korzystaniem z nowoczesnych rodzajów dydaktyki, komunikacji, sztucznej inteligencji. Dzięki wejściu na inny poziom technologiczny dostęp do wiedzy stał się łatwiejszy, studenci mogą korzystać z wykładów prowadzonych na najlepszych uczelniach świata. Zwiększa to konkurencyjność prowadzonych zajęć, ułatwia wymianę poglądów w ujęciu globalnym. Zmienia się charakter wykonywanej pracy – wielu pracodawców na świecie oferuje pracownikom model pracy hybrydowy z udziałem pracy zdalnej. To daje szansę w niektórych sytuacjach na dostosowanie także form wykonywania pracy na uniwersytecie. Można powiedzieć, że pomimo powrotu na uniwersytecie do tradycyjnych sposobów nauczania, pracy i prowadzenia badań, nie odżegnujemy się od innych form uczestnictwa w życiu akademickim. Jednocześnie wciąż aktualne są wyzwania stojące przed światowym szkolnictwem wyższym o charakterze globalnym, takie jak zagrożenia zdrowotne, klimatyczne, energetyczne, demograficzne, związane z nierównościami. Uniwersytet Warszawski nie tylko dostrzega te zagrożenia, ale próbuje je skutecznie diagnozować i rozwiązywać, także z punktu widzenia interesu publicznego. 

Jednym z pana priorytetów miała być bliższa współpraca uczelni i studentów z biznesem. Udało się?

W kwestii współpracy uczelni, czy studentów z biznesem prezentuję niezmiennie ten sam punkt widzenia. Jeśli bowiem chodzi o związki wyższych uczelni z biznesem, to moje dotychczasowe doświadczenie krajowe, jak i doświadczenie zagraniczne prowadzi do konkluzji, iż wyższe uczelnie w tym Uniwersytet Warszawski powinny kształcić nie tylko pracobiorców, ale również w coraz większym stopniu przyszłych przedsiębiorców, innowatorów i kreatorów rynku. Jestem przekonany, iż w ostatecznym rozrachunku decydujące znaczenie dla sukcesu modernizacyjnego Polski będzie miało przedsiębiorcze i proinnowacyjne nastawienie firm publicznych i prywatnych, ich pracowników i konsumentów.

Uczelnie nie tylko mogą, a w zakresie istniejących uwarunkowań prawnych, powinny nawet pozyskiwać dodatkowe środki finansowe na intensyfikację badań i praktycznych rozwiązań, prowadzących w efekcie do wzrostu przedsiębiorczości i innowacyjności polskich firm i polskiej gospodarki. Uniwersytet Warszawski jest instytucją otwartą na pozyskiwanie dalszych środków potrzebnych do ciągłego rozwoju. Więc korzystamy z sukcesem z różnych form współpracy z szeroko rozumianym biznesem. W czasie sprawowania funkcji podpisałem umowy z championami polskiej gospodarki, zainteresowanymi współpracą w zakresie finansowania badań i dydaktyki oraz praktyk studenckich. Należy jednak uczciwie stwierdzić, że bez środków publicznych prowadzenie takiej uczelni jak Uniwersytet Warszawski nie byłoby możliwe.

Co można było zrobić lepiej w trakcie pana kadencji?

Funkcję rektora Uniwersytetu Warszawskiego pełnię od dwóch i pół roku. Zakładane cele udaje się realizować zgodnie z założeniami i przyjętą strategią. Kadencja rektora trwa cztery lata, a więc zostaje jeszcze dużo czasu na podsumowanie tego okresu.

W przyszłym roku kończy się pana kadencja. Rozważa pan kandydowanie na kolejną?

Jak zaznaczyłem wcześniej, pozostało jeszcze ponad półtora roku pracy jako rektora w tej kadencji i skupiam się przede wszystkim na wykonywaniu powierzonych mi zadań. Ich realizacja to oczywiście rezultat także pracy zespołowej i zaangażowania całego środowiska akademickiego. Z mojej perspektywy dotychczas układa się ona bardzo dobrze z pożytkiem dla realizacji misji Uniwersytetu Warszawskiego. Decyzja o kandydowaniu na drugą kadencję jest kwestią przyszłości.

Z zewnątrz wygląda to tak, jakby walka o fotel rektora już się zaczęła. Podobnie ostra była w 2020 r. Wyścig po funkcję rektora jednej z najważniejszych uczelni nie odbiega chyba zbytnio od ostrej rywalizacji w rządzie czy dużej korporacji?

Uniwersytet Warszawski jest ważną instytucją życia naukowego i społecznego, oparta jest na otwartości, tolerancji, wzajemnym szacunku. Uniwersytety bywają określane jako świątynie wolności. Ścierają się tu różne poglądy zarówno polityczne, społeczno-gospodarcze oraz światopoglądowe. Okres przedwyborczy i wyborczy na funkcję rektora daje zawsze duże możliwości do zaprezentowania swoich opinii, oglądu rzeczywistości i wizji przyszłości. Takie działania są rzeczą naturalną, ważne jednak jest to, aby zawsze były one zgodne z etyką akademicką i dobrymi obyczajami akademickimi. To co może budzić niepokój to próby upolityczniania decyzji niepolitycznych oraz nadawanie sprawom o charakterze czysto organizacyjnym lub akademickim wymiaru gry politycznej. Tego typu działania wymagają zachowania powściągliwości, umiaru i spokoju oraz konsekwentnego przedstawiania, wyjaśniania i dialogu w środowisku akademickim. 

Można usłyszeć głosy, że rząd specjalnie dla pana nowelizuje prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, wydłużając limit wieku osoby obejmującej stanowisko rektora z 67 do 70 lat.

Do funkcji rektorów wielu polskich uczelni kandydują i będą kandydować setki osób, wśród których prawdopodobnie wielu skończy 67 lat. Limit 67 lat wprowadzony został dopiero niedawno w tzw. ustawie Gowina o szkolnictwie wyższym, a wziąwszy pod uwagę realia akademickie przepis ten był kompletnie nieosadzony w tradycjach uniwersyteckich. Wcześniej obowiązywał limit 70 lat, a przez długi okres powojenny limitu takiego w ogóle nie było, podobnie zresztą jak w wielu krajach europejskich. Legislacja, o której Pan Redaktor mówi, jest zatem powrotem do rozwiązań obowiązujących przez dziesięciolecia w polskim porządku prawnym, z krótką przerwą na niefortunną skądinąd ustawę, zwaną Konstytucją dla Nauki. Warto zauważyć, że parlament dokonuje korekt tej ustawy również w innych zakresach. A zatem muszę stwierdzić, że mało prawdopodobne było przygotowanie tych zmian specjalnie dla mnie (śmiech).

Pojawiły się zarzuty, że flirtuje pan z władzą „kosztem dobra i niezależności uczelni”. To anonimowe słowa niektórych wykładowców UW. Co pan na to?

Czy flirtem z władzą można nazwać wcześniej wskazywaną przez mnie moją determinację w dążeniu do utworzenia wydziału lekarskiego na Uniwersytecie Warszawskim, albo pozyskiwanie dodatkowych środków budżetowych dla rozwoju uczelni, wspierania badań naukowych i prowadzenia dydaktyki na najwyższym poziomie, rozwoju współpracy i wymiany międzynarodowej, rozwoju infrastruktury i inwestycji uniwersyteckich oraz pozyskiwanie środków na godne wynagrodzenia dla pracowników uczelni i stypendia dla doktorantów i studentów? Jeśli tak, to rzeczywiście prowadzę intensywny dialog z ministerstwami, jednostkami samorządu terytorialnego, organizacjami i fundacjami rządowymi i pozarządowymi. Zwrócił pan słusznie uwagę, iż zarzuty są głównie anonimowe. Utrudniają one możliwość odpowiedzialnej polemiki, w szczególności jeśli te zarzuty dotyczą dobra i niezależności uczelni. Nie ma dowodów, bo być ich nie może, które potwierdzałyby jakiekolwiek działania prowadzące do podważania autonomii i suwerenności uczelni, wartości tak istotnych w pierwszej kolejności dla samego środowiska akademickiego. A do oceny prób przenoszenia na teren uniwersytecki konfliktów politycznych, włącznie z pracą zaangażowanych politycznie mediów, odniosłem się wcześniej. Takie działania, ze względu na znaczenie Uniwersytetu Warszawskiego, z pewnością były i będą podejmowane, jednak próby upolityczniania kwestii niepolitycznych oceniam jako niestosowne, nie powinny one mieć miejsca ani na uniwersytecie ani wobec uniwersytetu.

W która stronę należy rozwijać Uniwersytet Warszawski? Główne kierunki to…

Nie chcąc powtarzać wcześniejszych moich wypowiedzi w tym miejscu chciałbym jedynie podkreślić znaczenie kształtowania Uniwersytetu Warszawskiego jako instytucji wszechstronnej, obejmującej zakresem swoich badań i kształcenia możliwie najszersze spektrum dziedzin i dyscyplin nauki. Dopełnieniem tej wizji jest utworzenie wydziału lekarskiego, który może być spoiwem i inspiracją dla prowadzenia badań prowadzonych na innych wydziałach uniwersytetu, co już zaczęło się realizować. Tworzone są interdyscyplinarne grupy badawcze, przygotowywane są kongresy międzynarodowe, spotykam się z ogromnym zainteresowaniem zagranicznych ośrodków badawczych, m.in. Harvard Medical School. To bez wątpienia jednej z ważniejszych kierunków rozwoju Uniwersytetu Warszawskiego. Do moich priorytetów należy wspieranie badań prowadzonych na najwyższym poziomie zarówno na wydziałach przyrodniczych, społecznych i humanistycznych oraz w jednostkach pozawydziałowych, jak np. Centrum Nowych Technologii, Centrum Optycznych Technologii Kwantowych, czy Centrum Nauk Biologiczno—Chemicznych. Duże znaczenie przywiązuję także do kształcenia studentów i doktorantów, prowadzenia przez nich badań i wspieranie ich w poszukiwaniu odpowiednich miejsc pracy.

Uniwersytet Warszawski to przede wszystkim zatrudnieni tu pracownicy, współpracownicy, studenci i doktoranci. To oni tworzą największą wartość Uniwersytetu. Profesjonalizm naszych pracowników oraz ich zaangażowanie w wykonywaną pracę godne są najwyższego szacunku. Powinni mieć zatem tworzone możliwie najlepsze warunki do pracy i życia. Poczuwam się do tego, ze powinienem zrobić wszystko aby realizować ten cel.

CV

Alojzy Nowak jest profesorem nauk ekonomicznych. W kadencjach 2006–2012 oraz 2016–2020 był dziekanem Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. W kadencji2020–2024 jest rektorem Uniwersytetu Warszawskiego. Jest też prezesem Akademickiego Związku Sportowego oraz członkiem licznych rad nadzorczych. 

Od 2020 roku jest pan rektorem Uniwersytetu Warszawskiego. Co udało się osiągnąć w tym czasie?

Od początku pełnionej przeze mnie funkcji rektora odwołuję się przede wszystkim do misji Uniwersytetu Warszawskiego, jako instytucji publicznej, której fundamentem i istotą działania jest jedność nauki i nauczania. Najwyższy poziom kompetencji nauczycieli akademickich, gwarantujący wysoki poziom badań naukowych i prezentacja ich wyników na każdym poziomie kształcenia studentów i doktorantów, a także różnorodność, atrakcyjność i otwartość nauczania, to decydujące atrybuty Uniwersytetu Warszawskiego. Moim priorytetem jest przede wszystkim rozwój badań naukowych oraz wysoki poziom nauczania. Ważnym celem jest także intensyfikacja współpracy międzynarodowej, tworzenie konsorcjów naukowych i edukacyjnych, granty i grupy badawcze oraz pogłębienie współpracy z polskim środowiskiem akademickim i biznesowym. Efektem tych działań jest uzyskanie przez Uniwersytet Warszawski w ostatniej ewaluacji dyscyplin naukowych najwyższej kategorii, dobre miejsce w rankingach międzynarodowych i międzynarodowa akredytacja wielu dyscyplin naukowych. To zaś wpływa na z pozoru prozaiczną, aczkolwiek fundamentalnie istotną kwestię poziomu finansowania uczelni w aspekcie prowadzenia dydaktyki, utrzymania i rozwoju potencjału badawczego oraz sfery materialnej uniwersytetu, jego pracowników, studentów i doktorantów.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Zmiany w kaucjach pod dyktando odpadów. Posłanka PO forsuje zmiany
Biznes
Automatyzacja procesów biznesowych. Jak robią to największe polskie firmy?
Biznes
Polacy ruszają na wakacje. Ile chcą wydać? Dokąd pojadą?
Biznes
Co dziesiąta nowa firma w Polsce jest ukraińska
Materiał Promocyjny
Czy warto stawiać na najlepsze doświadczenia klientów? T-Mobile nie ma wątpliwości
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży