W latach 2019–2021 innowacje, czyli nowe lub ulepszone produkty lub procesy biznesowe, wprowadziło 22 proc. polskich przedsiębiorstw przemysłowych i 19,7 proc. przedsiębiorstw usługowych – wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. To znacznie mniej niż w poprzednim okresie analizowanym przez GUS (lata 2018–2020), kiedy to innowacyjnością wykazało się odpowiednio 31,4 oraz 30,8 proc. badanych przedsiębiorstw. Na tym tle pozytywnie wyróżniają się firmy zajmujące się produkcją podstawowych substancji farmaceutycznych oraz leków i pozostałych wyrobów farmaceutycznych. W analizowanym okresie innowacje wprowadziło aż 63,6 proc. z nich. W poprzednim badaniu GUS ten odsetek kształtował się na poziomie 53,9 proc. Przedstawiciele branży podkreślają, że jej potencjał jest bardzo duży, niemniej polski przemysł farmaceutyczny ma jeszcze wiele lekcji do odrobienia i potrzebuje w tym zakresie wsparcia.

Efektywnie i bezpiecznie

Firmy farmaceutyczne dostarczające na polski rynek leki, suplementy diety i wyroby medyczne umownie dzieli się na innowacyjne firmy farmaceutyczne oraz przedsiębiorstwa produkujące leki równoważne (nazywane też generykami). Do pierwszej grupy należą głównie wielkie światowe koncerny farmaceutyczne. Do drugiej zaś firmy krajowe, których rodowód często sięga okresu PRL-u, prowadzące produkcję na terenie naszego kraju. Produkowane przez nie leki równoważne to preparaty, wobec których wygasła ochrona patentowa. Często podkreślają one, że ich działalność również spełnia kryteria innowacyjności.

– Bardzo mylący jest używany błędnie podział firm farmaceutycznych na innowacyjne i generyczne, ponieważ opracowanie każdego leku wymaga badań naukowych – czyli jest działalnością innowacyjną – mówi Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Producentów Przemysłu Farmaceutycznego – Krajowi Producenci Leków. – Opracowanie leku generycznego jest procesem wymagającym specjalistycznych kompetencji, zasobów infrastrukturalnych, know-how oraz innowacyjnych prac badawczo-rozwojowych. Trwa od trzech do pięciu lat i częściej niż w przypadku innych produktów leczniczych kończy się wdrożeniem na rynek, dzięki czemu efektywne staje się powiązanie środków wydatkowanych na prace B+R z ich rezultatami w postaci innowacji, z których szeroko może korzystać społeczeństwo.

Jakie innowacje wprowadzą producenci farmaceutyków? – Nasze innowacje zwiększają efektywności i bezpieczeństwo stosowania przez ograniczenie działań niepożądanych. Obejmują m.in. nowe składniki leków przyspieszające rozpuszczanie substancji czynnej lub maskujące jej smak, nowe formy podania (np. tabletki do żucia i podpoliczkowe, systemy przezskórne, produkty o przedłużonym uwalnianiu) oraz preparaty łączące różne substancje lecznicze – mówi Kopeć.

Potrzebne wsparcie

Według raportu przygotowanego przez Instytut Nowej Europy we współpracy z Polskim Związkiem Producentów Przemysłu Farmaceutycznego nasz przemysł ma szansę na to, by istotnie zwiększyć swój udział w światowym eksporcie farmaceutyków. Potrzebuje jednak publicznego wsparcia, m.in. w zakresie zwiększenia liczby substancji czynnych (API) produkowanych w Polsce. Obecnie, według różnych szacunków, na 5 tys. wszystkich API (które decydują o działaniu leczniczym danego preparatu) tylko ok. 70 jest produkowana u nas. Inne trzeba eksportować.

Wśród metod wsparcia wymienia się m.in. zapisanie odpowiednich mechanizmów w nowej ustawie refundacyjnej czy zwiększenie nakładów na badania i rozwój. Branża apeluje również o to, by instytucje dostrzegły wreszcie jej innowacyjność. – Do tej pory – mimo że, według GUS, krajowy przemysł farmaceutyczny od lat klasyfikuje się w pierwszej trójce liderów innowacji w Polsce – projekty dotyczące rozwoju produkowanych przez branżę niechronionych patentem leków równoważnych, nowszej generacji (generycznych) w konkursach ogłaszanych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju były najczęściej odrzucane jako niespełniające jednego z kryteriów oceny, tj. innowacyjności na poziomie krajowym – mówi Krzysztof Kopeć.