W czwartek radio RMF FM poinformowało, że rząd rozważa wprowadzenie bonów żywnościowych jako wsparcie dla sektora gastronomicznego. Bony mieliby rozdawać pracownikom przedsiębiorcy, a państwo dopłacałoby do nich połowę kwoty. Pracownicy otrzymaliby np. 200-300 zł, które można by było wykorzystać zamawiając posiłki na wynos w dowolnej restauracji.

Czytaj także: Zniknie co piąty lokal, pracę straci 250 tys. osób

Miałoby to wspomóc branżę, która jest zamknięta już od 24 października, czyli od pół roku i może działać jedynie w formule na wynos i z dostawą potraw.

Według RMF FM. Pojawił się również pomysł wprowadzania obniżonego VAT-u dla tego sektora, a ministerstwo rozwoju ma o tym rozmawiać z przedstawicielami branży gastronomicznej.

Jednak zdaniem szefa PFR, mimo, że dyskutowano nad pomysłem w sprawie bonów, to żadne decyzje nie zapadły. - Ale nic mi nie wiadomo, żeby takie rozwiązania były teraz brane pod uwagę - powiedział Paweł Borys.

Od soboty 20 marca do 9 kwietnia rząd wprowadza na terenie całego kraju lockdown: przestanie działać większość sklepów w galeriach handlowych, zamknięte zostaną hotele, kina, teatry, baseny, muzea czy galerie sztuki. Uczniowie z klas I-III szkół podstawowych przejdą na naukę zdalną. Na razie nie wprowadzono zakazu przemieszczania się.

Minister zdrowia Adam Niedzielski nie wykluczył dalszych restrykcji, jak np. zamykania branży kosmetycznej czy fryzjerskiej, gdyby sytuacja pandemiczna wciąż się pogarszała.