Reklama

#RZECZoBIZNESIE: Piotr Dylak: Eksporterzy szukają nowych rynków poza Unią Europejską

Podstawowym kierunkiem polskich eksporterów jest Unia Europejska, ale szukają innych rynków. W zeszłym roku dynamicznie wzrósł eksport do USA, częściowo powróciliśmy na rynek rosyjski – mówi Piotr Dylak, dyrektor ds. finansowania handlu, Bank Zachodni WBK, gość programu Marcina Piaseckiego.
#RZECZoBIZNESIE: Piotr Dylak: Eksporterzy szukają nowych rynków poza Unią Europejską

Foto: tv.rp.pl

Gość przypomniał, że w 2017 r. polskie eksport miał się świetnie. - Zanotowaliśmy 10 proc. wzrost i dodatnie saldo. I kw. 2018 r. to delikatna zadyszka, ale kwiecień i maj to znowu powrót do formy - mówił Dylak.

Podstawowym kierunkiem polskich eksporterów jest Unia Europejska. Odpowiada za 80 proc. naszego eksportu, z czego 25 p.p. to Niemcy.

- Eksporterzy szukają innych kierunków. W zeszłym roku dynamicznie wzrósł eksport do USA, częściowo powróciliśmy na rynek rosyjski - podał Dylak.

Przyznał, że wojna handlowa i niepewność polityczna to czynnik, który przeszkadza w robieniu biznesu. - Jeśli popatrzymy na twarde cyfry, to jeszcze spadku eksportu do USA nie widać. Pewnie bardziej będzie istotny element pośredni, bo bardzo duża część komponentów eksportowanych do Niemiec, jest później reeksportowana np. do USA – ocenił gość.

Reklama
Reklama

Globalnie eksportujemy różne rzeczy. - Głównym produktem są maszyny i urządzenia, istotny jest przemysł samochodowy. Polskie hity eksportowe to np. okna. Jesteśmy 4 największym producentem mebli na świecie. Mamy też dobrą pozycję w eksporcie mocnych alkoholi - wyliczał Dylak.

Tłumaczył, że jeżeli eksportuje się na więcej rynków, to jest zwiększa się szansa, że któryś z nich w ciężkich czasach będzie bezpieczną poduszką. - Wiele firm eksportuje, bo marże są lepsze. Inne firmy chcą się czegoś nauczyć – mówił.

Przyznał, że w niektórych branżach w wyjściu na rynki międzynarodowe mogą pomóc nowe technologie, przede wszystkim internet. - Dzięki temu można wybadać rynek. Mocnym rynkiem e-commerce są Chiny. Są tam bardzo duże lokalne platformy, które mogą być narzędziem wejścia polskich eksporterów bez inwestowania w zaplecze magazynowe, czy logistykę – tłumaczył.

Gość podkreślił, że jednym z wyzwań dla eksporterów jest odnalezienie odbiorcy, który byłby wiarygodny. - W tym może pomóc np. nasz bank – stwierdził. - Dużo firm obawia się też ryzyka walutowego i braku płatności – dodał.

Są rynki na tyle odległe kulturowo, że trzeba tam mieć lokalnego człowieka. - Duże firmy w większości przypadków mają tam firmę lub swojego agenta - mówił Dylak.

Zaznaczył, że eksporterzy zanim pojawią się na rynku chińskim powinni zarejestrować swoją markę. - Jeżeli ktoś lokalny zauważy, że firma jest zainteresowana wejściem na ten rynek, zdarzają się przypadki, że rejestruje daną markę w Chinach – podał.

Reklama
Reklama

Gość prognozował, że eksport będzie dalej rósł. - Nasz rynek wewnętrzny jest dość duży, a eksport ma powyżej 50 proc. PKB, więc oczekiwanie powinny być racjonalne. Duża przyszłość jest w rozwoju eksportu poza Unię Europejską – ocenił.

- Wielu eksporterów obraziłoby się na stwierdzenie, że „polski eksport to nie hi-tech, tylko dosyć proste produkty". Mamy ciekawe przykłady sukcesów np. w branży gier komputerowych. Udział tego ciągle nie jest wystarczająco duży, ale to się będzie zmieniało - dodał Dylak.

Biznes
Ceny nowych aut spadają, brak minerałów w USA i hossa na rynkach wschodzących
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Biznes
Lotnisko Rzeszów-Jasionka to brama inwestycyjna Podkarpacia
Biznes
Rozwój przedsiębiorczości? Optymistyczne prognozy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Biznes
T-Mobile odsłania plan na 5 lat. 5G, internet domowy i miliardowe inwestycje
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama