Reklama

Wiosna drogiej żywności

Inflacja przyspiesza, w lutym według resortu finansów wyniosła już 4,6 proc. Nakręcają ją coraz wyższe ceny produktów spożywczych i drożejąca energia

Publikacja: 04.03.2008 02:01

Wiosna drogiej żywności

Foto: Rzeczpospolita

W ostatnich miesiącach duży skok cen żywności – najwyższy od 2004 r. – doprowadził do gwałtownego wzrostu inflacji. Efekty są wyraźnie widoczne: Ministerstwo Finansów szacuje, że w lutym tempo wzrostu cen wyniosło 4,6 proc. w skali roku i było o 0,3 pkt proc. wyższe niż w styczniu i aż o 0,6 pkt proc. niż w grudniu. A jeszcze wczesną jesienią ubiegłego roku, kiedy inflacja nieznacznie przekraczała 2 proc., nikt nie spodziewał się tak gwałtownych zwyżek.

I nic nie zapowiada, żeby w ciągu najbliższych miesięcy miało się coś w tej kwestii zmienić. Narodowy Bank Polski prognozuje, że w tym roku ceny żywności wzrosną jeszcze bardziej. W 2007 r. było to średnio 4,9 proc., a w 2008 r. ma być to aż 6,1 proc. Nieco bardziej ostrożni w przewidywaniach są eksperci banku BGŻ, którzy szacują średnioroczny wzrost cen żywności na 5,6 proc.

Oczywiście trzeba pamiętać, że w ubiegłym roku żywność zaczęła bardzo drożeć dopiero pod koniec III i w IV kwartale. Dlatego BGŻ spodziewa się, że w grudniu 2008 r. ceny żywności będą tylko o 2,9 proc. wyższe od tych z grudnia 2007 r. – Jest prawdopodobne, że z tytułu żywności inflacja konsumencka będzie się w tym roku obniżać. Ale w drugim półroczu – ocenia Dariusz Winek, główny ekonomista BGŻ.

Na razie o spadku cen żywności nie ma mowy, wręcz przeciwnie – za niektóre produkty wkrótce trzeba będzie zapłacić jeszcze więcej. Zresztą drożyzna dokucza nie tylko polskim konsumentom. Nawet Komisja Europejska podkreśla, że era niskich cen żywności minęła i nie wróci.

Podstawowym powodem zwyżki cen jest wzrost światowego popytu na żywność. W Chinach i Indiach tylko w ubiegłym roku przybyło ok.

Reklama
Reklama

5 mln osób, które, bogacąc się, jednocześnie zmieniają nawyki żywieniowe, przechodzą na jedzenie większych niż dotąd ilości mleka, nabiału i mięsa. Co więcej, po słabych ubiegłorocznych zbiorach kurczą się światowe zapasy zbóż, a ich odbudowanie będzie możliwe dopiero po tegorocznych żniwach. I choć niektóre surowce rolne tanieją, to w polskich sklepach ceny utrzymają się na wysokim poziomie.

Eksperci zaznaczają równocześnie, że w sytuacji większego spowolnienia gospodarczego na świecie dynamika cen żywności może być niższa od prognozowanej. – Wzrost popytu na produkty spożywcze hamować mogą też rosnące koszty energii, transportu i usług – uważa Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

W lutym zdrożał prąd, za gaz zapłacimy więcej już od przyszłego miesiąca. To powoduje, że za wzrost inflacji ceny energii zaczęły odpowiadać w równym stopniu co żywność. Zdaniem Piotra Kalisza, ekonomisty Citibanku, w lutym inflacja mogła osiągnąć szczyt. – Ale istnieje ryzyko, że może być jeszcze wyższa – zastrzega Kalisz. Rada Polityki Pieniężnej walcząc z inflacją podnosi koszt kredytu. Uczyniła to już w styczniu i lutym, a po raz kolejny do podwyżki stóp o 0,25 pkt proc. może dojść pod koniec marca.

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama