Reklama

PKP Cargo w międzynarodowej spółce

Eurasia Rail Logistics zarobi na tranzycie. Przewoźnicy kolejowi z Polski, Niemiec, Rosji i Białorusi połączyli siły

Aktualizacja: 23.05.2008 21:02 Publikacja: 23.05.2008 06:31

PKP Cargo i narodowi przewoźnicy kolejowi z Niemiec, Rosji i Ukrainy powołali wspólną firmę. W czerwcu planowane jest pierwsze posiedzenie rady dyrektorów Eurasia Rail Logistics. – Na nim ustalimy wszelkie kwestie związanie z dalszym funkcjonowaniem przedsiębiorstwa – mówi Wojciech Balczun, prezes PKP Cargo. Polski przewoźnik i Białoruskie Koleje Żelazne mają po jednym przedstawicielu w radzie dyrektorów. Niemiecki Deutsche Bahn i Rosyjskie Koleje Żelazne – po dwóch. Podział ten ma odpowiadać udziałom w Eurasi.

Jakiej wysokości są pakiety poszczególnych przewoźników udziałowcy na razie nie chcą zdradzić. Rąbka tajemnicy uchylił dla „Rz” Władimir Jakunin, prezes rosyjskiego przewoźnika, który powiedział, że przyjęto zasadę równego podziału między krajami dysponującymi torami szerokości 1520 mm i 1435 mm. – Czyli Rosję i Białoruś nie obchodzi, jak swoje 50 procent podzieliły Niemcy i Polska, a nasi polscy i niemieccy partnerzy nie ingerują w to, jak rozstrzygnęliśmy tę kwestię z Białorusinami – podkreślił Władimir Jakunin.

– Trzeba się liczyć z tym, że początkowa faza funkcjonowania spółki to będzie rozruch, trudno powiedzieć, kiedy podpiszemy pierwszy kontrakt – wyjaśnia Balczun. Na razie udziałowcy nie chcą też ujawnić, kiedy firma zacznie przynosić zyski i w jakiej wysokości.

Eurasia nie jest spółką kolejową. Będzie organizować przewozy z Rosji do Niemiec przez Polskę i Białoruś. Za transport towarów odpowiedzialność przejmą przewoźnicy działający na terenie danego kraju. Dzięki pośrednictwu Eurasi jej klienci nie będą musieli podpisywać umów z każdą koleją oddzielnie, co ma miejsce teraz.

1,5 mld zł to roczna wartość towarów przewożonych tranzytem przez Polskę z Azji do Europy Zach.

Reklama
Reklama

Zadaniem spółki będzie pozyskiwanie nowych zleceń, a nie realizowanie tych, które już zdobyli poszczególni przewoźnicy.

Nowa spółka, jak podkreślają analitycy, ma spory potencjał. W tej chwili tranzytem przez Polskę z Azji do Europy Zachodniej przewożone są co roku towary o wartości ponad 1,5 mld zł. Powstanie spółki może oznaczać, że wartość tranzytu wzrośnie kilkakrotnie. Przewóz koleją produktów, np. chińskich, będzie bowiem szybszy niż transport morski do niemieckich portów. W zeszłym roku, jak wynika z szacunków Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, tranzytem przez Polskę koleją zostało przewiezionych 6,5 mln ton towarów. Liczby te będą wzrastać wraz z dalszym rozwojem euroterminalu w Sławkowie, gdzie kończy się szeroki tor z Ukrainy.

Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama