Reklama

Bomi optymistycznie o roku 2009

Sieć delikatesów prognozuje, że jej zysk netto wyniesie w tym roku 43,8 mln zł. Marża ma wzrosnąć o 30 proc., inwestycje będą kontynuowane

Publikacja: 12.02.2009 15:33

Zdaniem wiceprezesa Andrzej Kraszewski, spółka jak dotąd nie odczuła coraz bardziej widocznego spowolnienia polskiej gospodarki.

- Spółka prowadzi działalność w trzech różnych formatach sklepów - od delikatesów do sklepów osiedlowych - zaspokajając szerokie spektrum potrzeb konsumenckich, co rozprasza w sposób naturalny ryzyko zmniejszenia przychodów oraz czyni ją odporną na zjawiska kryzysowe – uważa Kraszewski.

Po trzech kwartałach 2008 r. grupa Bomi miała 9,1 mln zł zysku netto. Tegoroczna prognoza związana jest głównie z połączeniem z firmą Rast i przejęciem kontroli nad Grupą Rabat Pomorze. Przychody ze sprzedaży mają wzrosnąć z 521 mln zł do ponad 1,6 mld zł.

Spółka planuje dalszy rozwój grupy w segmencie sklepów delikatesowych, supermarketów i sieciach franchisingowych. Przedłużono porozumienie ze spółką Interchem, dystrybutorem chemii gospodarczej, środków higieny i kosmetyków, co ma poprawić marżę i obroty w tej kategorii.

Aby zmieścić się w prognozie Bomi musi zmniejszyć zużycie materiałów i energii i obniżyć koszty. Marża ze sprzedaży ma wzrosnąć o 30 proc. W latach 2009-2011 sieć planuje budowę trzech centrów logistycznych i 15-20 magazynów dystrybucyjnych.

Reklama
Reklama

Bomi nie przyznaje się do zabezpieczeń transakcjami na opcje walutowe.

Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama