Polska Agencja Żeglugi powietrznej zdecydowała się na otwarcie nieba nad południowo—wschodnią Polską. Przez północno-zachodnią część Polski samoloty mogą jedynie przelatywać na poziomie powyżej 6100 metrów.

Otwarcie przestrzeni nie oznacza, że wszystkie planowane operacje będą możliwe. Uzależnione jest to od dostępności przestrzeni innych państw oraz dostępności lotnisk.

— Teraz czekamy na decyzję przewoźników, poinformowaliśmy ich że jesteśmy gotowi do wznowienia działalności — mówi „Rz” Jan Pamuła, prezes krakowskiego lotniska. Krakowski port lotniczy stracił w ciągu czterech ostatnich dni 260 operacji i nie odprawił ok. 8,5 tys. pasażerów dziennie.