Reklama

Nie znamy marek luksusowych

Polacy za marki z najwyższej półki wciąż uważają lepsze towary masowe

Publikacja: 28.10.2010 04:02

Nie znamy marek luksusowych

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Badania przeprowadzone przez SGH potwierdzają, że jeśli chodzi o rynek towarów luksusowych, ciągle jesteśmy europejskim zaściankiem. Spośród siedmiu najcenniejszych marek odzieżowo-biżuteryjnych w Polsce obecne są jedynie dwie, i to z końcówki tego zestawienia, czyli Armani i Burberry. W przypadku potentatów branży i jednocześnie najwyżej ocenianych przez rynek, jak Louis Vuitton, Gucci i Hermes, widoki na otwarcie butików są nadal słabe. Choć od lat się o nich spekuluje, to jednak konkretów brak. Tymczasem Luis Vuitton ma już od dawna sklepy w Pradze, Budapeszcie czy Kijowie.

Stąd trudno się dziwić, że skoro tych marek na ulicach nie widać, to w badaniu uzyskiwały jedynie jednocyfrowy poziom wskazań. – Drogie marki nie są w Polsce tak znane. Z kolei taki Adidas u nas mocno kojarzy się z marką zachodnią, a więc lepszą, którą jednocześnie można kupić bez problemu – mówi Anna Nalazek, prezes firmy doradczej Intuition. Podejście luksusowych brandów do naszego rynku zaczyna się powoli zmieniać. Tylko w ostatnich tygodniach pojawiły się nowe butiki takich marek jak Carolina Herrera, Tod’s, kolejne sklepy Burberry czy Salvatore Ferragamo. Oczywiście dzieje się to w największych polskich miastach, więc to nie zaskoczenie, iż w skali kraju rozpoznawalność marek z tego segmentu jest znacznie niższa.

– Trudno się dziwić, że w mniejszych miastach osoby ich nie znają. W dużych aglomeracjach sytuacja wygląda na pewno inaczej – mówi Jerzy Mazgaj, który wprowadził do Polski np. Burberry.

Firma doradcza KPMG podaje, że szeroko rozumiany polski rynek towarów luksusowych (odzież, biżuteria, samochody czy samoloty lub nieruchomości) w tym roku wart będzie nawet 27 mld zł.

Z przeprowadzonych na potrzeby raportu o polskim luksusie badań wynika, że w ciągu najbliższych dwóch – trzech lat może wzrosnąć nawet o połowę. Dane są bardzo optymistyczne – towary luksusowe kupuje, choć z różną częstotliwością, ponad 2 mln osób.

Reklama
Reklama

Choć wyniki branży za 2009 r. nie należały do najlepszych, to koniunktura nie tylko w Polsce, ale na całym świecie jest już znacznie lepsza. Potentaci podają doskonałe wyniki finansowe, a według danych włoskiej firmy doradczej Bain & Company wartość sprzedaży luksusowej odzieży, akcesoriów i biżuterii w tym roku sięgnie 160 mld euro i będzie wyższa ponad 4 proc. niż w 2009 r., kiedy to rynek stracił ponad 6 proc. Zaczynają się też inwestycje – lider rynku, koncern LVMH (właściciel marek Louis Vuitton, Fendi czy Dior), kilka dni temu poinformował, że jest właścicielem wartego 1,5 mld euro pakietu 17,1 proc. akcji grupy Hermes znanej z z wyrobów z jedwabiu oraz akcesoriów skórzanych – torby z linii Birkin, produkowane od kilkudziesięciu lat, zależnie od wersji mogą kosztować od 5 do nawet 140 tys. dol. za sztukę. Zaprzecza informacjom o przejęciu, ale możliwa jest współpraca firm.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora

[mail=p.mazurkiewicz@rp.pl]p.mazurkiewicz@rp.pl[/mail][/i]

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama