Aleksiej Miller miał spotkać się w Tokio z przedstawicielami rządu o nowych japońskich inwestycjach w rosyjską branżę gazową. Japończycy są zainteresowani nowymi złożami gazu w Syberii Wschodniej i na Sachalinie (wyspa 50 km o Hokkaido). Liczą też na dostawy gazu z budowanego gazociągu Sachalin-Chabarowsk-Władywostok. Od kilku lat na Sachalinie dwie japońskie firmy uczestniczą w projekcie Sachalin-2, będącym dziś najdroższym projektem w historii rosyjskiej branży paliwowej (65 mld dol.) Operatorem Sachalina-2 jest spółka Sakhalin Energy, w której większość ma Gazprom (50 proc. plus akcja); Royal Dutch Shell (27,5 proc. minus akcja), a japońscy inwestorzy to: Mitsui (12,5 proc.) i Mitsubishi (10 proc.). Sachalińskie złoża są bogate. Zasoby oceniane są na 150 mln t ropy i 0,5 mld m3 gazu. Zdaniem Bloomberg, nagła rezygnacja Millera z wizyty w Japonii, ma miejsce po wycofanie przez Japonię z Rosji swojego ambasadora Masaharu Kono (wrócił do Moskwy w poniedziałek). Było to reakcją na wizytę rosyjskiego prezydenta na Wyspach Kurylskich. Japonia zrzekła się ich na korzyść Rosji po przegranej w II wojnie światowej. Od lat jednak zabiega o ich zwrot.