Reklama

Czeski fundusz nie odpuszcza aptek

Penta Investments nadal liderem wśród właścicieli polskich sieci aptecznych niepowiązanych z hurtowniami

Publikacja: 17.12.2010 03:17

Czeski fundusz nie odpuszcza aptek

Foto: Fotorzepa, Michał Walczak

Do wyścigu stanęły Jeronimo Martins, właściciel sklepów Biedronka, i Tesco.

Polski rynek aptek wciąż jest bardzo rozdrobniony. Jak wynika z danych analizującej rynek farmaceutyczny firmy IMS Health, największy udział mają w nim apteki indywidualne (aż 79 proc. wszystkich placówek). Do hurtowni farmaceutycznych należy około 9 proc. aptek i punktów aptecznych, niezależne od hurtowni sieci aptek to około 12 proc. rynku.

Czeskiemu funduszowi inwestycyjnemu wystarczają więc 74 apteki pod marką Apteka Dr. Max, czyli niecałe 1 proc. całego rynku aptecznego, by zyskać pozycję lidera w tym segmencie.

Po piętach depcze mu wcześniejszy numer jeden – litewska Euroapteka należąca do grupy VP z 64 placówkami.

Na trzecim miejscu jest polska sieć Apteka pod Różą (46 aptek). Na nieco mniejszą skalę działa Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka, do której należą 24 placówki sieci aptek Na Zdrowie.

Reklama
Reklama

Nowym graczem jest Tesco, które dopiero zaczyna inwestycje w tym sektorze, otwierając apteki w wielkomiejskich galeriach handlowych obok swoich sklepów.

– Można się spodziewać, że sieci związane z firmami handlowymi będą się rozrastać. Zarówno Penta, jak i Jeronimo Martins nie poprzestaną raczej na obecnym stanie posiadania, tym bardziej że zapowiadają dalszy rozwój segmentów swojej działalności. Przy sklepach zapewne będą powstawać kolejne apteki – mówi ”Rz” Marcin Gawroński z IMS Health.

– Sieć aptek Dr. Max działa teraz na trzech rynkach: polskim, czeskim i słowackim. Zamierzamy rozwijać się przez wzrost organiczny, jak również akwizycje. Szacujemy, że w 2010 r. przychody Dr. Max mogą około 330 mln euro – mówi ”Rz” Pavel Vajskebr, prezes Dr. Max. – Spodziewamy się utrzymania corocznego dwucyfrowego wzrostu poziomu sprzedaży. Obecnie posiadamy w Polsce 77 aptek. Widzimy duży potencjał dalszej ekspansji na rynku polskim w porównaniu z Czechami i Słowacją, gdzie Dr. Max już w tej chwili jest największą siecią aptek. Wyjście z tej inwestycji przez Pentę nie jest aktualnie brane pod uwagę – podkreśla.

Z danych IMS Health wynika, że apteki sieciowe rozwijają się najszybciej. W 2005 r. do sieci aptek należało około 9 proc. wszystkich punktów detalicznej sprzedaży leków. Rok później było to już 10 proc.

W kolejnych latach wzrost był jeszcze większy: w 2009 r. do łańcuchów aptek należało już 19 proc. placówek, a w III kwartale 2010 r. ponad 21 procent, czyli ponad 2,9 tys. aptek i punktów aptecznych.

[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki[mail=b.chomatowska@rp.pl]b.chomatowska@rp.pl[/mail][/i]

Reklama
Reklama
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama