Środowa wyprzedaż tym razem zaczyna się o północy z wtorku na środę (25/26 stycznia) i potrwa 24 godziny, a nie jak to było dotychczas 6 godzin. Bilety będzie można kupić przy tym nie tylko w internecie na stronie Lotu (www. lot. com), ale i w biurach przewoźnika oraz w centrum rezerwacyjnym, biurach agentów. Według informacji przewoźnika będzie również dostępnych więcej kierunków. Okres podróży objęty promocją, to od 9 lutego do 15 kwietnia 2011. To także hojność ograniczona w czasie, bo w jednej z poprzednich „Szalonych Śród” Lot wyprzedawał taniej bilety nawet na podróże czerwcowe.
Z dużą ostrożnością trzeba podchodzić do kupna biletów po promocyjnych cenach, jeśli podróż nie zaczyna się w Warszawie, ale w którymkolwiek z polskich miast do których lata Lot. Nie chodzi o to, że mogą w ogóle nie polecieć. Albo też zmieniły się godziny wylotu, bo akurat ten rejs na który bilet został wykupiony został skasowany. Kiedy indziej okazuje się, że przesiadka będzie na zupełnie innym lotnisku, niż to wcześniej planowali.
Z informacji, jakie otrzymała „Rz” wynika np, że z powodu skasowania jednego połączeń na trasie Warszawa-Poznań, podróżny, który wykupił za nieco ponad 300 złotych „szalony” powrotny bilet na trasie Poznań — Stambuł z przesiadką w Warszawie otrzymał nową rezerwację z godziną wylotu, której z powodu godzin pracy nie mógł zaakceptować. Na razie negocjacje trwają.Niewykluczone, że powtórzy się przypadek pasażera, który wykupił dla 6 osób bilety na trasie Warszawa-Kraków- Madryt i z powrotem płacąc za nie po 350 złotych. Przed podróżą zostali oni poinformowani, że rejs z Krakowa do Warszawy został odwołany i cała szóstka poleciała Lufthansą przez Monachium praktycznie w tych samych godzinach. Bilet każdego z podróżnych był wart przynajmniej 1200 złotych.
Takie przypadki potwierdza także Łukasz Szudrowicz z portalu Pasażer. com. gdzie podróżni najczęściej wyżalają się na przewoźników. —Rzeczywiście docierają do nas sygnały, że takie sytuacje mają miejsce coraz częściej, przede wszystkim w związku z lutowym kasowaniem części rejsów krajowych LOTu— powiedział Łukasz Szudrowicz. Wskazuje jednak, że call-center Lotu w takich sytuacjach działa bardzo sprawnie.