Reklama

Rośnie włoski rachunek

Włochy czeka w tym roku wzrost o 16,7 proc. rachunku za energię z powodu chwiejnego rynku ropy

Publikacja: 16.06.2011 10:18

Rośnie włoski rachunek

Foto: Bloomberg

Przewodniczący organizacji przemysłu naftowego, Unione Petrolifera, Pasquale De Vita stwierdził na dorocznym zgromadzeniu w Rzymie, że koszty importu energii w 2011 r. wzrosną do ponad 63 mld euro z 53,9 mld rok wcześniej. - Ceny ropy nie są już wyrazem fundamentalnych danych gospodarczych, ale alchemii rynków finansowych - dodał.

Italia będzie musiała zwiększyć import ropy, co będzie ją kosztować 36 mld euro, a rok temu wydala na to 28,5 mld. Tylko 6-7 proc. popytu wewnętrznego na energię może pokryć z własnych zasobów.

UP, reprezentująca duże krajowe i zagraniczne firmy rafineryjne i dystrybutorów produktów naftowych we Włoszech, szacowała koszty importu ropy w lutym na 31,3-37,4 mld euro.

Zdaniem De Vity, niekonwencjonalne źródła ropy, np. piaski bitumiczne, mogą zwiększyć łączne rezerwy na świecie do 4,5-5 bln baryłek w porównaniu z 1,1-1,3 bln baryłek konwencjonalnych rezerw.

W ciągu najbliższych 10-15 lat Europa będzie w stanie zwiększyć wydobycie gazu łupkowego z 60 do 200 mld m

Reklama
Reklama

3

. Z kolei nowy system handlu emisjami (ETS) przysporzy europejskiemu sektorowi rafineryjnemu dodatkowych kosztów miliarda euro rocznie przez następnych 20 lat.

Biznes
Prawie półtora miliarda złotych więcej na gwarancje dla polskich przedsiębiorstw
Biznes
Polacy o zamożności kraju, rozmowy USA–Rosja i obniżka stóp procentowych
Biznes
Krzysztof Gawkowski: Państwo musi nałożyć chomąto na głupotę
Biznes
Amerykańskie stowarzyszenie wyrzuca ekonomistę Larry’ego Summersa za związki z Epsteinem
Materiał Promocyjny
Startupy poszukiwane — dołącz do Platform startowych w Polsce Wschodniej i zyskaj nowe możliwości!
Biznes
Akademia Leona Koźmińskiego wśród najlepszych szkół biznesu w Europie
Materiał Promocyjny
Nowa era budownictwa: roboty w służbie ludzi i środowiska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama