IATA (Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych) zdecydowała się na obniżenie prognoz z uwagi na rosnące ceny paliwa. Łączny zysk przewoźników ma wynieść 3 mld dolarów z uwzględnieniem 0,5 procentowym marginesem błędu.
To o 500 mln dolarów mniej niż eksperci IATA szacowali jeszcze w grudniu 2011 roku. Od tego czasu jednak cena baryłki ropy wzrosła do 115 dolarów z 99 dolarów. Podwyżka ceny ropy podniosła procentowy udział paliwa w ogólnych kosztach przewoźników do 34 proc. Branża wyda na ropę w 2012 roku 213 mld dol.
Zysk za ten rok byłby jeszcze niższy gdyby nie fakt, że zapowiadana kolejna fala spowolnienia gospodarczego w Europie nie nadeszła w przewidywanej skali, ożywiła się amerykańska gospodarka i ustabilizował się rynek cargo lotniczego
- Rok 2012 będzie kolejnym rokiem pełnym wyzwań dla przewoźników lotniczych. Ryzyko kryzysu gospodarczego w Europie zostało zastąpione przez równie niekorzystna dla branży podwyżki cen ropy - mówi Tony Tyler, dyrektor generalny IATA.
Wyniki linii lotniczych są ściśle związane z globalnym PKB. Kiedy spada ono poniżej 2 proc. światowe linie lotnicze odnotowują straty.
Liczba podróżnych korzystających z usług wszystkich przewoźników ma w tym roku wzrosnąć o 4,2 proc. w porównaniu z rokiem 2011. To o 0,2 proc. więcej niż przewidywały prognozy z grudnia 2011 roku.
Rynek transportu towarów drogą lotniczą zaczyna się stabilizować. Pierwsze oznaki tego dało się zauważyć w ostatnim kwartale 2011 roku.
Prognoza zysku branży za rok 2011 została z kolei podniesiona – z 5,9 mld dolarów do 7,9 mld dolarów. Poprawa była możliwa dzięki bardzo dobrym wynikom przewoźników chińskich.