– Ten rok nie będzie należał do szczególnie udanych na polskim rynku wody. Spodziewaliśmy się, że sprzedaż będzie wyższa – mówi Paweł Zieliński, współwłaściciel spółki GFT Goldfruct produkującej Kingę Pienińską.
Wprawdzie, jak policzyła firma badawcza Nielsen, tylko w lipcu sprzedaż wody butelkowanej – najchętniej kupowanego napoju bezalkoholowego w Polsce – urosła o 15 proc. Jednak łącznie w pierwszych siedmiu miesiącach roku zwiększyła się już tylko o 4,3 proc. – Branży nie sprzyja w tym roku pogoda – wyjaśnia Zieliński.
Michał Skubis, marketing menedżer w Nestle Waters Polska, producencie nałęczowianki, uważa, że w 2012 r. sprzedaż wody może urosnąć o ok. 5 proc.
Nielsen podaje, że w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku o 4,4 proc. spadł popyt na soki, nektary i napoje owocowe. Znacznie lepiej wypadły kawy mrożone i napoje izotoniczne. Wielkość ich sprzedaży poszła w górę odpowiednio o niemal 27 i 37 proc.
To jednak niszowe kategorie mające mały wpływ na łączny wynik branży. W sumie od stycznia do lipca sprzedaż napojów urosła w Polsce zaledwie o 1,5 proc.
W szybszym tempie niż wielkość rynku napojów zwiększa się jego wartość. Tylko w lipcu nasze wydatki na nie urosły o 11,4 proc., a w ciągu siedmiu miesięcy poszły w górę o 7 proc.
– To przede wszystkim rezultat podwyżek wynikających ze wzrostu cen surowców do produkcji napojów. Producenci nie są w stanie finansować ich wyłącznie własnymi środkami – mówi Iwona Jacaszek, dyrektor ds. korporacyjnych Coca-Cola HBC Polska.
Mimo spadku wielkości sprzedaży soków, nektarów i napojów, wartość tej części rynku urosła o ponad 8 proc. Joanna Bancerowska, rzeczniczka firmy Agros Nova, właściciela marki Fortuna, wyjaśnia, że oprócz podwyżek wpływ na to miały większa sprzedaż małych opakowań oraz ograniczona liczba i skala promocji.