Reklama

Wysłużone stary pożegnają armię

Armia szykuje się do wielkiej wymiany ciężarówek. W grę wchodzi kilka tysięcy pojazdów za prawie 3 mld złotych

Publikacja: 05.02.2013 14:19

Wysłużone stary pożegnają armię

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys SS Seweryn Sołtys

Najpierw wojsko kupi 866 najpotrzebniejszych terenowych wozów średniej ładowności, które zastąpią wysłużone stary- model 266 i 660. Pierwsze dostawy miałyby nastąpić już w 2013 r. Nowe samochody mają być podstawowymi pojazdami do transportu żołnierzy, zaopatrzenia i armijnego sprzętu. Wstępne wymagania zakładają, że ciężarówki muszą być dwuosiowe i mają mieć napęd na wszystkie koła oraz ładowność około pięciu ton. MON chce zamówić także 170 podwozi pod zabudowy specjalistyczne ,np. mobilne stanowiska dowodzenia lub sprzęt łącznościowy.

Preferencje dla polskich zakładów

Do polskiego przetargu, według ustaleń „Rz" szykowali się zagraniczni producenci , m.in. czeska Tatra, włoskie Iveco i niemiecki MAN, ale kontrakt  wart 300 - 400 mln zł, według wojskowego portalu polska-zbrojna.pl, armia postanowiła negocjować  z jednym dostawcą. Wyraźnie preferowany ma być przy tym polski producent. Już jesienią zeszłego roku, minister obrony Tomasz Siemoniak, kreśląc plany wielkich  wojskowych zakupów i inwestycji do 2022 roku (za 130 mld zł) wskazywał potencjalnego  adresata zamówienia  – to firma Jelcz –Komponenty z podwrocławskich Laskowic.

- Ponieważ szukamy prawdziwych koni roboczych dla wojska,  racjonalne wydaje się zamówienie pojazdów u jednego producenta. Wielkoseryjne zakupy pozawalają negocjować z dostawcą  korzystną cenę, tańsza jest potem obsługa i serwis przewidywany na całe dekady eksploatacji pojazdów – przypomina Mateusz Multarzyński ekspert  Nowej Techniki Wojskowej.

Jelcz Komponenty razem z HSW

W latach 1954-2008 zakłady w Jelczu wyprodukowały łącznie ok. ćwierć miliona ciężarówek i autobusów a Jelcz Komponenty to militarna była już spółka-córka upadłego producenta samochodów należącego do Grupy Zasada.

W kwietniu zeszłego roku kompletną fabrykę J-K od syndyka masy upadłości Jelcz SA kupiła za 16,2 mln zł. Huta Stalowa Wola. Krzysztof Trofiniak, prezes HSW -   rosnącego  w siłę podkarpackiego  ośrodka produkcji broni artyleryjskiej, znanego  m.in. z wyrzutni rakietowych, samobieżnych haubic i moździerzy - ubiegłoroczne przejęcie uzasadnia bliskimi związkami biznesowymi firm. Zakłady Jelcz- Komponenty od dawna dostarczają podwozi  m.in. do wyrzutni Langusta i pojazdów logistycznych, towarzyszących systemom broni produkowanych w HSW.

Reklama
Reklama

Program silnikowej modernizacji

MON podkreśla, że najbliższy i przyszłe kontrakty, mają być elementem szerszego projektu. Armia  ma zamiar wskazywać  liderów polskiego przemysłu, którzy wezmą na siebie ciężar modernizacji technicznej pojazdów i sprzętu produkowanego w oparciu o zagraniczne licencje. Już założenia do najbliższego kontraktu przewidują, że dostawca uruchomi w naszym kraju produkcję podzespołów, m.in. skrzyń biegów i mechanizmów przeniesienia  napędu.  MON już w zeszłym roku zwróciło się do 11 renomowanych producentów silników z propozycją uruchomienia w Polsce produkcji napędów do pojazdów wojskowych. Armia szacuje swoje potrzeby na  co najmniej 9 tys. silników nowej generacji o mocy do 1200 KM, przeznaczonych przede wszystkim do przyszłych konstrukcji: ciężarówek, transporterów, bojowych wozów piechoty, lekkich czołgów.

Armia używa obecnie ponad 16 tys. ciężarówek. Większość z nich to stare samochody, wyprodukowane w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Ponad 13 tys. z nich to Stary 266 . Najwięcej wysłużonych ciężarówek mają Wojska Lądowe - 70 proc. ich aut ma ponad 30 lat. Tylko kilkaset samochodów to nowe pojazdy. Są to przede wszystkim ciężarówki Iveco i Mercedesy.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama