Mennica Wrocławska, jeden z największych dystrybutorów złota inwestycyjnego w kraju, w III kwartale sprzedała 398 kg kruszcu, czyli o 62 proc. więcej niż rok wcześniej.
– W III kwartale tego roku, zgodnie z naszymi przewidywaniami, utrzymał się wzrost sprzedaży obserwowany w II kw. W tym czasie ceny złota wahały się, jednak nie było już tak spektakularnych spadków jak wiosną. Wielu inwestorów przekonało się do złota i podtrzymywało wiarę w potencjał tego kruszcu również w ostatnich miesiącach – komentuje Piotr Wojda, wiceprezes Mennicy Wrocławskiej.
W I połowie tego roku spółka sprzedała 671 kg złota – o 29 proc. więcej niż rok wcześniej. Sprzedaż w całym 2012 r. wyniosła 1050 kg.
Mennica Wrocławska to jedyny duży dystrybutor złota inwestycyjnego, który nie jest notowany na giełdzie. Na GPW można handlować akcjami lidera rynku – kontrolowanej przez Zbigniewa Jakubasa Mennicy Polskiej, natomiast na NewConnect obecne są Mennica Skarbowa (d. Grupa Mennice Krajowe) oraz Inwestycje Alternatywne Profit.
– Upublicznienie naszej spółki wciąż jest jednym z możliwych scenariuszy rozwoju – deklaruje Wojda. To jednak perspektywa dwóch–trzech lat. 60,9 proc. akcji przedsiębiorstwa kontroluje giełdowa firma doradczo-inwestycyjna Grupa Trinity.
Mennica Wrocławska sprzedaje złoto nie tylko przez Internet i własne placówki stacjonarne, ale również współpracuje z Alior Bankiem, BRE Bankiem, Deutsche Bankiem oraz siecią banków spółdzielczych. – W tej chwili koncentrujemy się na czynnikach, które podtrzymają wzrost sprzedaży oraz na dywersyfikacji przychodów, która jest konieczna dla utrzymania dobrej kondycji finansowej – mówi Wojda. Jednym ze sposobów jest m.in. zwiększenie aktywności na rynku kolekcjonerskim i na rynku diamentów inwestycyjnych.
Rok temu uncja złota była wyceniana na 1792 dol., ale w kolejnych miesiącach nastąpiła przecena metalu – do 1216 dol. za uncję w lipcu br. Pod koniec sierpnia cena wzrosła do 1419 dol., jednak od września notowania kruszcu znów spadają.
Eksperci, którzy wzięli udział w zakończonej na początku października konferencji London Bullion Market Association – to organizacja największych producentów metali szlachetnych i instytucje zajmujące się ich obrotem – prognozują, że w przyszłym roku złoto powinno podrożeć do 1405 dol. Jednak w długim terminie spodziewają się, że kurs może dojść do nienotowanego jeszcze nigdy poziomu 2000 dol.
Według konsensusu przygotowanego przez agencję Bloomberg, w przyszłym roku złoto ma kosztować 1325 dol. Widełki oczekiwań analityków to 1135–1790 dol.