Reklama

Wawel myśli o budowie nowego zakładu

Krakowska firma jeszcze nie podjęła ostatecznej decyzji. Ale planuje ekspansję na nowe rynki.

Publikacja: 10.02.2014 09:07

Wbrew pozorom producentom słodyczy wcale nie jest łatwo poprawiać wyniki, ponieważ rynek nie rośnie tak szybko, jak jeszcze kilka lat temu spodziewali się eksperci. Mimo pojawiających się symptomów ożywienia gospodarczego Polacy wciąż tną wydatki. Nasi rozmówcy szacują, że obecna dynamika rynku to zaledwie ok. 3 proc. – Będziemy rosnąć szybciej – zapewnia jednak Dariusz Orłowski, prezes Wawelu.

Firma rozważa nawet budowę nowego zakładu. Prezes Orłowski nie zdradza żadnych szczegółów i podkreśla, że ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Wiadomo tylko, że inwestycja może być realizowana w Dobczycach.

– Inwestycja w nowy zakład i nowe moce była już dawno planowana, stąd też wcześniejszy zakup działki obok już istniejącej fabryki w Dobczycach – zwraca uwagę Marcin Stebakow, dyrektor działu analiz Domu Maklerskiego Banku BPS. Podkreśla zarazem, że Wawel już nieraz udowadniał, że nie działa pod wpływem impulsu, tylko chłodnej kalkulacji. – Stąd też decyzja o przeniesieniu zakładu do podkrakowskich Dobczyc – przypomina.

W podobnym tonie wypowiada się Krzysztof Kozieł z Biura Maklerskiego BGŻ. – W 2011 i 2012 r. spółka informowała o poczynionych inwestycjach, sygnalizując jednocześnie, że dodatkowe moce szybko ulegają wyczerpaniu. Nie jest tak, że w przypadku zwiększonego popytu nie udałoby się go zaspokoić w ramach istniejącego zakładu. Ale w perspektywie kolejnych 5–10 lat mogłoby się okazać, że Wawel nie jest w stanie pokryć zapotrzebowania na zgłaszany popyt – mówi ekspert. Ocenia, że w momencie ożywienia na rynku słodyczy Wawel powinien wrócić na ścieżkę dynamicznego wzrostu.

Dla firm cukierniczych dużą szansą na zwyżkę sprzedaży jest eksport. W przypadku Wawelu wciąż stanowi on nikły odsetek całkowitych przychodów. Podobnie jest w Wedlu, gdzie obecnie zaledwie ok. 6 proc.  sprzedaży trafia za granicę. Firma planuje ekspansję na nowe rynki i w związku z tym stara się nawet o certyfikaty koszerności i halal. Na eksport postawił też Colian, przejmując firmę Solidarność (producenta pralin). Ta bowiem gros przychodów uzyskuje właśnie ze sprzedaży zagranicznej.

Reklama
Reklama

Już od dłuższego czasu w firmy cukiernicze biją drogie surowce, które powodują wzrost kosztów. Te zaś coraz trudniej jest przerzucić na odbiorców, ponieważ opór stawiają sieci handlowe. Praktycznie wszyscy najwięksi producenci słodyczy, z którymi rozmawialiśmy, przyznają, że muszą podnieść ceny, aby bronić wyników. W tym gronie jest też Wawel. – Część podwyżek już wprowadziliśmy pod koniec roku, a niedługo będą kolejne – zapowiada Orłowski.

Na razie Wawel nie podał informacji  o zysku osiągniętym w całym 2013 r. Narastająco po trzech kwartałach zarobek wyniósł ponad 54 mln zł, a trzeba pamiętać, że w tej branży końcówka roku tradycyjnie jest okresem żniw. – Czwarty kwartał był bardzo dobry – zapewnia szef Wawelu.

Jakie są plany na 2014 r.? ?– Żadnych konkretnych liczb nie podajemy. Tradycyjnie zakładamy wzrost sprzedaży i zysku – odpowiada prezes Orłowski.    —kmk

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama