Już niemal co piąty litr wódki kupowany w Polsce przypada na jej warianty smakowe, w tym coraz częściej na te o zawartości alkoholu mniejszej niż 40 proc. Jeszcze pięć lat temu ich udział w rynku wartym ok. 10 mld zł nie przekraczał 18 proc.

Polska nie jest jedynym krajem, gdzie dotarła moda na kolorowe trunki.

– Zmiany społeczne w Europie Środkowo-Wschodniej przyczyniają się do wzrostu konsumpcji wśród kobiet i młodszych pełnoletnich, a oni poszukają różnych smaków i nowych rodzajów alkoholi ?– mówi „Rz" Richard Hayes, dyrektor sprzedaży i marketingu grupy Stock Spirits, do której należy m.in. marka Lubelska.

Espresso i ogórek

Mikołaj Szymborski z Pernod Ricard Polska, właściciela m.in. Wyborowej, zwraca uwagę, że modę na smakowe wódki napędza także coraz większa oferta produktów.

– Otwartość na nowe doznania i ciekawość konsumentów sprawiają, że smaki są coraz bardziej zaskakujące, a połączenia coraz bardziej odważne – mówi Mikołaj Szymborski.

Do sklepów wchodzi właśnie wódka Wyborowa o smaku kawy i karmelu, a pod marką Luksusowa Pernod Ricard oferuje m.in. wódkę o smaku ogórka. Dwa nowe smaki – cynamon i espresso – zyskała ostatnio w Polsce wódka Sobieski produkowana przez grupę Belvedere. Wcześniej te warianty sprzedawała tylko w USA.

Z kolei CEDC zaczęło w te wakacje sprzedaż słodko-gorzkiej Żubrówki. Jest ona siódmym alkoholem smakowym, który firma ta wprowadziła od początku 2014 r.

Do zwiększania oferty wódek smakowych – szczególnie tych o mniejszej zawartości alkoholu – firmy zachęca również szansa na większe marże. Jak zaznaczył w wywiadzie dla „Rz" Krzysztof Michalski, dyrektor zarządzający Diageo Polska, dystrybutora alkoholi Johnnie Walker i Smirnoff, nie jest to bez znaczenia, gdyż rentowność branży spirytusowej jest dziś jedną z najniższych na rynku spożywczym.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Richard Hayes podaje za firmą badawczą Nielsen, że w ostatnich 12 miesiącach średnia cena wódek smakowych i likierów wynosiła 49,06 zł za litr. Tradycyjne wódki kosztowały w tym czasie 42,31 zł za l.

Producenci rywalizują ze  sobą tym bardziej, że trudności na rynku pogłębiła ostatnio podwyżka akcyzy o 15 proc. na wyroby spirytusowe (weszła w życie od 1 stycznia 2014 r.).

W pierwszej połowie tego roku produkcja wódki czystej była w Polsce o niemal 22 proc. niższa niż przed rokiem – podaje GUS. Sieci handlowe i hurtownie ograniczyły zamówienia, bo zrobiły zapasy pod koniec 2013 r.

Załamania sprzedaży nie widać na razie w sklepach, ale nie wszędzie podwyżki cen pojawiły się tuż po Nowym Roku. Z danych Nielsena wynika, że w pierwszych sześciu miesiącach br. Polacy kupili o niespełna 4 proc. wódki mniej niż przed rokiem. Branża nie wyklucza jednak, że w ciągu całego roku popyt na nią skurczy się nawet o 10 proc.

Małe też mają wzięcie

Podwyżka akcyzy wraz ze zmianą stylu picia alkoholi sprawia też, że rośnie popyt na trunki w mniejszych opakowaniach. Dlatego nowa Żubrówka Złota dostępna jest od razu nie tylko w butelkach o pojemności 0,5 czy 0,2 litra, ale również 0,1 l. – Dziś konsument świadomie korzysta z dużo większego wyboru rynkowego niż pół litra czystej – mówi Krzysztof Kouyoumdjian, rzecznik CEDC. – Ponadto w wyniku podwyżki cen mocnych alkoholi dla części kupujących mniejsze pojemności mogły stać się bardziej atrakcyjne.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora b.drewnowska@rp.pl