– Zakładamy, że branża odrobi w tym roku część ubiegłorocznych strat spowodowanych przede wszystkim zimą przedłużającą się do maja – mówi Wojciech Mrugalski, rzecznik Kompanii Piwowarskiej, lidera polskiego rynku piwa.
Po lipcu i sierpniu, dwóch kluczowych dla rynku piwnego miesiącach, można oczekiwać, że sprzedaż piwa pójdzie w tym roku w górę o 1–2 proc. – szacują przedstawiciele browarów. W całym 2013 r. spadła o 3 proc., do niespełna 37 mln hl.
W pierwszych siedmiu miesiącach tego roku na rynek trafiło 23,1 mln hl piwa, o 2,6 proc. więcej niż przed rokiem. Duży wpływ na taki wynik miał ciepły lipiec. Drugi miesiąc wakacji był już słabszy. Sprzedaż piwa była wówczas zbliżona do ubiegłorocznej.
W ślad za rosnącą wielkością sprzedaży nie idzie wzrost jej wartości. Powód? Browary walczą o każdy procent rynku, wykorzystując m.in. promocyjne oferty. Rośnie też presja na ceny po stronie sieci handlowych, głównie dyskontów.
– Dziś jednym z największych wyzwań dla branży jest budowa wartości rynku, co można uczynić m.in. przez wykorzystanie zainteresowania konsumentów piwnymi specjalnościami (np. piwa pszeniczne czy niepasteryzowane – red.) oraz piwami smakowymi – uważa Tomasz Bławat.
Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich (SRBP), nie wyklucza, że łączna sprzedaż piw regionalnych i specjalnych, także tych produkowanych przez koncerny, może w tym roku zanotować dwucyfrowy wzrost. Lepiej od średniej dla całego rynku piwa wypadną też małe warzelnie lokalne. Popyt na ich produkty pójdzie w tym roku w górę o 5–10 proc.
– W Polsce poprawia się standard życia. Rośnie również liczba osób zainteresowanych jakością produktów, którzy są gotowi zapłacić więcej za ciekawy i dobry produkt. Korzystają na tym lokalne piwa, szczególnie te wysokiej jakości – komentuje szef SRBP.
Modę na regionalne piwa wykorzystują Regionalne Browary Jakubiak (RBJ), których przychody mogą się zbliżyć w tym roku do 50 mln zł. – Od kilku lat zwiększamy przychody o ok. 20 proc. rocznie. Takie tempo udaje się nam utrzymać dzięki przejęciom, bo rynek, nawet piw regionalnych czy rzemieślniczych, nie rośnie już tak szybko – mówi Marek Jakubiak, właściciel RBJ.
Do należącej do niego grupy należy już pięć browarów, w tym w Ciechanowie i Lwówku Śląskim. Ostatnio kupił nieczynny od 16 lat browar w Biskupcu.
– Uruchomienie go będzie nas kosztować 4–5 mln zł. Będziemy tam produkować piwo pod marką Warmińskie według starych receptur w butelkach z tradycyjnymi etykietami – zapowiada Marek Jakubiak.
W ciągu najbliższych trzech tygodni BRJ podpiszą akt notarialny dotyczący zakupu 3 ha ziemi w Strykowie, gdzie powstanie ich centrum logistyczne na całą Polskę. Koszt inwestycji może sięgnąć nawet 20 mln zł.
– Pierwszy magazyn powinien być gotowy wiosną przyszłego roku, tak abyśmy zdążyli przed sezonem – informuje właściciel grupy piwowarskiej.
—Beata Drewnowska
Mamy coraz więcej Browarów
Moda na niszowe piwa sprzyja zakładaniu browarów, głównie rzemieślniczych i restauracyjnych. Stowarzyszenie Regionalnych Browarów Polskich szacuje, że mamy w sumie ok. 100 warzelni, a jeszcze w 2010 r. ich liczba sięgała 65. Na rynku jednak nadal dominują wielkie koncerny: ponad 80 proc. zajęły Kompania Piwowarska, Grupa Żywiec i Carlsberg Polska.