Wyniki eksportu branży motoryzacyjnej po siedmiu miesiącach (ostatnie dane Eurostatu) pokazują umacniający się trend wzrostowy. Mimo dużego, 10-procentowego, spadku w kwietniu dobre wyniki przyniosło podsumowanie lipca.
Według opublikowanych w poniedziałek danych firmy analitycznej AutomotiveSuppliers.pl wartość lipcowego eksportu wyniosła 1,68 mld euro, prawie 8 proc. więcej w porównaniu z lipcem ub. roku. Z kolei eksport za siedem miesięcy wynoszący 11,2 mld euro był o 2,7 proc. większy niż rok wcześniej.
– Dynamika wzrostu eksportu zwiększa się z miesiąca na miesiąc – podkreśla Rafał Orłowski z AutomotiveSuppliers.pl.
W maju wzrost w ujęciu rok do roku wynosił 2,41 proc., w czerwcu sięgał już 6,09 proc., a w lipcu był o 1,71 pkt. proc. większy. Motorem pozostają części i akcesoria, których sprzedaż rośnie w tempie dwucyfrowym. Do największych eksporterów zaliczają się Grupa Valeo, TRW Steering Systems Poland, GKN Driveline i Brembo Poland.
Niemcy liderem
Połowa roku przyniosła umocnienie pozycji Niemiec jako najważniejszego partnera polskiej branży motoryzacyjnej. Z całości eksportu trafia tam przeszło 31 proc. (prawie 3,5 mld euro w okresie I–VII), przeszło trzy razy tyle, ile do Włoch, drugich w rankingu największych rynków. Jeśli chodzi o części i akcesoria, to Niemcy odbierają nawet 42,7 proc. całego ich eksportu.
Ale coraz większego znaczenia nabierają rynki Europy Środkowo-Wschodniej, m.in. Czechy i Węgry. Według firmy Exact Systems kontrolującej jakość części dwucyfrowy wzrost eksportu na te rynki widoczny jest od kilku miesięcy. – Spodziewamy się w przypadku tych państw utrzymania dynamiki przynajmniej do końca roku – mówi Paweł Gos, prezes Exact Systems, ekspert Polskiej Izby Motoryzacji.
W eksporcie samochodów największy udział po siedmiu miesiącach przypadł na Niemcy – 22,6 proc. (705 mln euro), drugie miejsce miały Włochy – 18,8 proc. (587 mln euro), a trzecie Wielka Brytania – 16,9 proc. (529 mln euro).
Samochody za rok
Ale samochody sprzedają się słabiej niż rok temu. Wartość eksportu wyniosła 3,12 mld euro i była o 4,2 proc. niższa niż w okresie styczeń–lipiec 2013. Widać to w wynikach produkcyjnych polskich fabryk , które za granicę wysyłają blisko 98 proc. produkcji.
Dane za trzy kwartały (447,5 tys. sztuk) pokazały wzrost rok do roku o zaledwie pół procentu. Spowodował to m.in.duży – o jedną czwartą – spadek produkcji w gliwickich zakładach Opla. Sytuacja zmieni się jednak w przyszłym roku, bo Opel już zatrudnia pracowników do produkcji nowego modelu astry.
– Na pewno będziemy produkować 30–40 procent więcej samochodów niż obecnie – powiedział „Rzeczpospolitej" szef General Motors Manufacturing Poland Andrzej Korpak.
W rozwój produkcji w Polsce inwestuje także Volkswagen, który – prócz budowy fabryki we Wrześni – unowocześnia istniejący zakład w Poznaniu.
– Dzięki modernizacjom uda nam się zabezpieczyć przyszłość fabryki na następne lata – mówił w ubiegłym miesiącu członek zarządu ds. finansowych i organizacji Volkswagen Poznań Szymon Trzebiatowski.
Według prognozy AutomotiveSuppliers.pl eksport motoryzacji za cały 2014 rok nie przekroczy 18,6 mld euro. To mniej, niż zakładano we wcześniejszych prognozach, które przewidywały eksport o wartości ok. 19 mld euro.