Dwuosobowy zarząd światłowodowej Grupy Hawe kontrolowanej przez Marka Falentę, z Pawłem Sobkowem i Pawłem Paluchowskim w składzie, poinformował we wtorek dziennikarzy, że spodziewa się w tym roku lekkiego wzrostu przychodów i zapowiedział szczególną dbałość o wypracowywane wolne przepływy gotówkowe z działalności operacyjnej. To oznacza, że grupa powinna zakończyć rok z ponad 333 mln zł przychodów i ponad 48,5 mln zł przepływów gotówkowych.
Gotówka jest w grupie potrzebna, ponieważ w tym roku spółki wchodzące w jej skład powinny spłacić około 90 mln zł zobowiązań krótkoterminowych. Jak informowaliśmy, z tej kwoty 40 mln zł to rata pożyczki udzielona Hawe Telekom przez Agencję Rozwoju Przemysłu, której przesunąć się raczej nie da. Zarząd liczy natomiast, że przekona instytucje finansowe do udziału w refinansowaniu pozostałej części krótkoterminowego zadłużenia grupy, wynikającego z wyemitowanych obligacji i kredytu w DnB Nord. – Prowadzimy rozmowy z instytucjami – mówił Paweł Sobków, prezes Hawe nie podając szczegółów co do zaawansowania negocjacji.
Mimo wszystko, a może właśnie w związku z rozmowami z instytucjami, firma mówi o przejęciach. Ze słów menedżerów wynikało, że spółka nadal ma na myśli prywatyzowany TK Telekom (wyłączność na negocjacje ma obecnie Netia). To m.in. dlatego, że proces trwa, nadal nie została podjęta decyzja o emisji nowych akcji zależnego od Hawe niemal w 100 proc. Mediatela.
Walne zgromadzenie w porządku którego jest projekt uchwały w tej sprawie było już kilka razy przekładane. Ostatnio na 15 kwietnia, czyli najbliższą środę. – Nie chcemy w ciemno przegłosowywać emisji – mówił Sobków.
Walne podjęło już natomiast uchwałę o scaleniu akcji Mediatela. Jak przypomniał Dominik Drozdowski, dyrektor zarządzający w Hawe, obecnie do obrotu giełdowego dopuszczonych jest tylko 10 mln z ponad 650 mln akcji Mediatela. – W tym miesiącu planujemy złożyć w Komisji Nadzoru Finansowego prospekt emisyjny, na podstawie którego do obrotu wejdzie pozostała część akcji – mówił Drozdowski.