Dlaczego w innowacjach i nowych technologiach lepiej na arenie międzynarodowej radzą sobie polskie startupy niż polskie koncerny?
Taka sytuacja wynika m.in. z wielopoziomowego i niejednokrotnie zawiłego procesu decyzyjnego w korporacjach - od etapu koncepcji do wdrożenia. Tymczasem dobre polskie startupy charakteryzują się elastycznym zasobowo, efektywnym kosztowo i często interdyscyplinarnym zespołem. Są rozwijane dzięki pasji założycieli i pracowników, działają w oparciu o tzw. model Minimum Viable Product (MVP), gdzie usprawnianie produktu, czy usługi odbywa się w oparciu wielokrotne testy i implementację informacji zwrotnej od użytkowników.
Czy taki jest też trend na świecie?
Podobny trend można zaobserwować w przypadku mniej kapitałochłonnych przedsięwzięć, takich jak produkty, usługi zaspokajające potrzeby na masową skalę lub aplikacje wspomagające popularne czynności po stronie użytkowników. W przypadku innowacyjnych projektów wymagających zaangażowania środków finansowych w okresie kilkuletnim - zanim dany projekt rozpocznie monetyzację (generowanie przychodów - red.) - przewagę w Polsce wykazują rodzime koncerny, posiadające rozbudowane zaplecze R&D (badawczo-rozwojowe - red.) oraz długoterminowe finansowanie wewnętrzne, bankowe lub giełdowe.
A jak radzą sobie polskie startupy w pozyskiwaniu funduszy?
W Polsce nadal występuje luka kapitałowa na wczesnym etapie ich rozwoju, gdzie ryzyko niepowodzenia biznesowego jest największe. Ta luka systematycznie zmniejsza się między innymi dzięki rozwojowi ekosystemu przyjaznego startupom oraz finansowaniu z UE poprzez programy z udziałem np.: Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, a także dzięki funduszom inwestycyjnym, w których partycypuje Krajowy Fundusz Kapitałowy. W przyszłości ta luka będzie stopniowo ulegać dalszej redukcji również ze względu na sukcesy odnoszone przez polskich przedsiębiorców, którzy zwiększą zaangażowanie w roli aniołów biznesu, dzięki alokacji części zakumulowanego kapitału w projekty na wczesnym etapie rozwoju.
Nasze młode firmy zaczną podbijać świat?
Polskie startupy często rozważają prowadzenie biznesu w kategoriach lokalnych, uważając, że krajowy potencjał gospodarczy i blisko 40-milionowa populacja pozwolą im osiągnąć zadowalającą skalę biznesu, zanim zdecydują się na ekspansję regionalną, czy globalną. Jest to zupełnie odmienna kultura biznesowa niż np. w niewielkich krajach bałtyckich. Na Litwie, Łotwie, czy w Estonii, podobne projekty z natury są rozwijane z myślą o ekspansji globalnej. Fundusze inwestycyjne, zwłaszcza zagraniczne, preferują przedsięwzięcia posiadające potencjał globalny, a takie firmy są również prowadzone w Polsce.
Rozmawiał Michał Duszczyk