Aktualizacja: 15.12.2017 07:58 Publikacja: 14.12.2017 21:00
Dla rozpowszechnienia aut elektrycznych konieczne jest zbudowanie infrastruktury ładowania.
Foto: Volkswagen
Na spotkanie w czwartek w Warszawie zaproszono przedstawicieli firm zainteresowanych rozwojem branży elektromobilności, prawników, przedstawicieli administracji oraz instytucji mających wpływ na funkcjonowanie sektora. W dyskusji przedstawione zostały modele wsparcia rynku w różnych krajach oraz stan prac nad nowymi ustawami w Polsce, które mają wejść w życie w 2018 r. Jednym z zagadnień była budowa infrastruktury.
– Celem zasadniczym ustawy o elektromobilności jest stworzenie bazowej infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych – relacjonował Tomasz Młodawski, partner w kancelarii Sołtysiński, Kawecki, Szlęzak. Unijna dyrektywa 2014/94/UE nakłada na państwa członkowskie obowiązek utworzenia sieci ogólnodostępnych punktów wyposażonych w ładowarki. Szacuje się, że w Polsce jest obecnie ok. 300 stacji ładowania. Docelowo w ramach dużych aglomeracji mają powstać sieci takich stacji, a ich liczba będzie uzależniona od ilości mieszkańców oraz zarejestrowanych samochodów. Impulsem do rozwoju sektora elektromobilności ma być także wyposażanie w auta elektryczne urzędów, które będą musiały tak budować floty, by auta elektryczne miały w nich określony udział. – Zasadniczo będzie to poziom 50 proc. w ramach centralnych organów administracji oraz 30 proc. na poziomie gmin, wymagany od roku 2025 – mówił Młodawski.
Rząd przyjął projekt budżetu na 2026 rok, polscy przedsiębiorcy obawiają się inflacji, a Szwecja planuje wznowie...
Mamy technologie i infrastrukturę, dzięki którym możemy stworzyć łączność bardzo mocno dostosowaną do potrzeb danego przedsiębiorcy. My nazywamy to sieciami kampusowymi – mówi Mariusz Garczyński, ekspert ICT Orange Polska.
Wielki biznes Rosji chce od Władimira Putina zwrotu kosztów ochrony przed dronami i odbudowy zniszczonych przez...
Nvidia ogłosiła dużo lepsze niż oczekiwano wyniki kwartalne. Jej akcje spadały jednak w handlu posesyjnym.
Prezydent i premier spierają się o priorytety gospodarcze, polskie fabryki AGD mierzą się z kryzysem, a producen...
Do języka potocznego przeszło nieco romantyczne powiedzenie o tym, by może jednak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady.
Kiedyś dotacje, teraz raczej kredyty na preferencyjnych warunkach. Podejście Brukseli do finansowania rozwoju przedsiębiorstw z branży rolno-spożywczej ewoluuje, ale niezmienne jest to, że wciąż firmy mogą liczyć na wsparcie. Co więcej, już nie tylko ze środków unijnych, ale także krajowych.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas