Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów skierował do sądu pozew przeciwko Bankowi Millennium. Według UOKiK bank stosuje niekorzystne dla klientów zapisy w umowach o kredyt hipoteczny.
Zastrzeżenia dotyczą sześciu klauzul, m.in. braku jasnych zasad obliczania kursu walut obcych stosowanych w przypadku rozliczania kredytów indeksowanych. Według UOKiK bank może je kształtować dowolnie, niekoniecznie w oparciu o obiektywne kryteria. – We wzorcach powinny się znaleźć np. wskazówki wyjaśniające, jak bank będzie je ustalał – tłumaczy Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK.
[wyimek]6 klauzul w umowie kredytu hipotecznego Millennium kwestionuje UOKiK [/wyimek]
Zastrzeżenia budzi także fakt, że bank podaje tylko dzień spłaty, a nie precyzuje pory dnia, z której stosowane są bieżące kursy walutowe.
UOKiK zakwestionował też m.in. klauzulę nieprecyzyjnie określającą sytuację, w której bank może zażądać dodatkowego zabezpieczenia kredytu oraz zlecić określenie wartości rynkowej nieruchomości, która jest zabezpieczeniem. Na podstawie nieprecyzyjnych zapisów stosowanych przez Millennium kredytobiorca nie jest w stanie przewidzieć, czy i kiedy może to nastąpić – uznał UOKiK.
Zastrzeżenia budzą też zbyt ogólne zapisy o tym, kiedy bank może zmieniać cennik w trakcie trwania umowy, a także klauzule dotyczące terminu, w którym bank przestaje pobierać opłatę za ubezpieczenie, które jest obowiązkowe do czasu wpisu hipoteki do księgi wieczystej.
– Nie jest to jedyny bank, który stosuje kwestionowane przez nas klauzule, ale w jego wzorcach umownych występuje duże zagęszczenie tego typu zapisów – tłumaczy Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel.
Bank Millennium jest zdziwiony postępowaniem urzędu. W oświadczeniu napisał, że wśród zaskarżonych klauzul znajdują się zarówno te, które zostały zmienione w 2007 r., zgodnie z wcześniejszym stanowiskiem UOKiK, jak i te, co do których urząd nie zgłaszał zastrzeżeń.
Niedawno do sądu trafił także pozew przeciw BRE Bankowi w sprawie zbyt ogólnych zapisów dotyczących ustalania oprocentowania kredytów.
Przygotowywane są kolejne. Jeśli Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uzna kwestionowane klauzule za niedozwolone, zostaną wpisane do rejestru i nie będą mogły być stosowane przez żaden bank.