Jak przekazał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, Karol Nawrocki postanowieniem z dnia 5 listopada powołał:
- Martę Kightley na członka Zarządu Narodowego Banku Polskiego i stanowisko wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego – pierwszego zastępcy Prezesa Narodowego Banku Polskiego;
- Ludwika Koteckiego na członka Zarządu Narodowego Banku Polskiego;
- Przemysława Litwiniuka na członka Zarządu Narodowego Banku Polskiego i stanowisko wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego;
- Marcina Zarzeckiego, z dniem 2 stycznia 2027 r., na członka Zarządu Narodowego Banku Polskiego.
Decyzja Tuska na ostatniej prostej
Zgodnie z ustawą o NBP, członków zarządu banku centralnego powołuje prezydent na wniosek prezesa NBP. Tego typu akty urzędowe wymagają jednak kontrasygnaty premiera. Już w lutym prezydent wydał postanowienia o powołaniu do zarządu Kightley, Koteckiego, Litwiniuka i Zarzeckiego, ale w maju premier zwrócił je bez podpisu.
Sytuacja była jednak napięta. 4 listopada upłynęła bowiem kadencja wiceprezesa NBP Adama Lipińskiego. Liczba członków zarządu zmniejszyła się do pięciu, a zgodnie z ustawą Bank potrzebuje co najmniej sześciu osób w zarządzie.
3 listopada premier Donald Tusk złożył kontrasygnatę pod postanowieniami w sprawie powołania czterech członków zarządu NBP.
Zmianę czekają wkrótce Radę Polityki Pieniężnej. Kotecki i Litwiniuk są bowiem jej członkami, powołanymi głosami Senatu. Teraz parlament musi ich odwołać i powołać na ich stanowisko następców.