Co spadnie prędzej: inflacja czy odsetki od depozytów?

Inflacja zaczęła powoli odpuszczać, przynajmniej nominalnie. Równie nominalnie banki obniżają oprocentowania depozytów. Realne straty deponentów nie maleją.

Publikacja: 08.04.2023 09:21

Co spadnie prędzej: inflacja czy odsetki od depozytów?

Foto: AdobeStock

Według wstępnych danych GUS w marcu ceny wzrosły o 16,2 proc. wobec wzrostu o 18,4 proc. w lutym. – W marcu inflacja miała się istotnie obniżyć i tak się rzeczywiście stało jeśli spojrzymy na wskaźnik roczny. Ogólny obraz danych nie należy jednak do tych optymistycznych. Po pierwsze, rynkowy konsensus liczył na głębszy spadek. Po drugie, impet wzrostu cen, znacznie lepiej widoczny na wskaźnikach miesięcznych, w dalszym ciągu pozostaje bardzo wysoki. W efekcie dezinflacja jak dotychczas sprowadza się jedynie do efektów statystycznych – komentują na Twitterze ekonomiści mBanku.

Ze spadku inflacji mogliby się cieszyć deponenci gdyby nie fakt, że od początku roku banki obniżają oprocentowanie depozytów. – Marzec 2023 roku przyniósł kolejne pogorszenie oferty bankowych depozytów. Z oferty znikają propozycje obiecujące najwyższe stopy zwrotu. Jeśli nie stanie się nic nieoczekiwanego, to będziemy się musieli do tego przyzwyczaić – stwierdza Oskar Sękowski, analityk HRE Investments.

Czytaj więcej

Kto wygrywa wojnę o oszczędności Polaków

Stopy depozytowe idą w dół

W marcu 2023 średnie oprocentowanie tych produktów spadło do poziomu 6,99 proc. – wyliczył Sękowski. Banki naliczają więc odsetki znacznie wolniej niż tempo, w którym pieniądze tracą na wartości. Do tego marzec jest trzecim miesiącem z rzędu, w którym doszło do obniżki oprocentowania depozytów.

Bo tak wyglądają nowe oferty. Bank Pekao zachęca: „Na wiosnę zadbaj o swoje oszczędności! Spełnij warunki promocji i załóż lokatę na 6 proc. w skali roku na 6 miesięcy od 1 000 zł do 50.000 zł.” Podkreśla przy tym, że oprocentowanie lokaty jest stałe i nie zmieni się przez cały okres jej trwania.

W Banku BNP Paribas lokata na nowe środki na 3, 6, 12 i 18 miesięcy jest oprocentowana od 5 proc. na 3 mies. do 6,10 proc. na 18 mies.

W Inbanku już tylko lokata trzymiesięczna jest oprocentowana na 8 proc. Wszystkie lokaty Facto są poniżej 8 proc. - najlepsze na 7 proc.: 3-12 mies.

Bogatsi nie mają lepiej: otwierając konto Citigold można założyć sześciomiesięczną lokatą na 7,6 proc.

– Powoli zaczyna wyglądać to jak trend – tym razem niekorzystny z punktu widzenia oszczędzających. Ci od września 2021 roku przez aż 15 miesięcy byli przez banki rozpieszczani. Średnie oprocentowanie najlepszych produktów oszczędnościowych wyraźnie w tym czasie rosło z rachitycznego poziomu 1 proc. (wrzesień 2021 roku) do 7,5 proc. (grudzień 2022 roku) – przypomina analityk HRE Investments. Coraz więcej zatem wskazuje na to, że teraz przyszedł czas na ruch w przeciwnym kierunku. Dynamiczny wzrost oprocentowania został przerwany w pierwszym miesiącu 2023 roku. – W styczniu najlepsze lokaty i rachunki oszczędnościowe były oprocentowane już na 7,3 proc., w lutym na 7,18 proc., a obecnie na 6,99 proc. – wylicza Oskar Sękowski.

Wina RPP…

warunków zakładania depozytów? Pierwszym i najważniejszym jest fakt, że Rada Polityki Pieniężnej przestała podnosić stopy procentowe. – Jest to o tyle ważne, że pomiędzy poziomem stóp i oprocentowaniem depozytów istnieje ścisły związek. Przypomnijmy – marzec 2023 roku był 6 miesiącem z rzędu, w którym koszt pieniądza w Polsce pozostał na niezmienionym poziomie. I choć formalnie cykl podwyżek nie został zakończony, to konsekwentny brak podwyżek i argumentacja stosowana przy tłumaczeniu tych decyzji powodują, że rynek odczytuje działania RPP jako nieoficjalne zakończenie cyklu podwyżek. To z kolei spowodowało korektę w dół przewidywań odnośnie kosztu pieniądza w Polsce. W efekcie banki szukając oszczędności nie tylko powstrzymały się od podnoszenia oprocentowania depozytów, ale też dokonały korekty w dół – komentuje analityk.

I podkreśla, że oszczędności te są uzasadnione biorąc pod uwagę liczne koszty, które banki ponoszą – związane np. z bezpieczeństwem depozytów, składkami na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, sporami z frankowiczami czy darmowymi wakacjami kredytowymi.

Trzeba również podkreślić, że w momencie, gdy stopy procentowe zostaną obniżone, to dojdzie do jeszcze większej redukcji oprocentowania. Notowania kontaktów terminowych na stopę procentową sugerują, że obniżki są prawdopodobne już w drugiej połowie 2023 roku, a najpóźniej na przełomie 2023/24.

… i banków

Nie tylko działania banku centralnego spowodowały spadek oprocentowania depozytów. Sprzyja temu również fakt, że od kilku miesięcy Polacy znowu chętnie zakładają bankowe lokaty. Jak przypomina Oskar Sękowski, skokowy wzrost wartości nowych depozytów terminowych rozpoczął się mniej więcej wtedy, kiedy RPP rozpoczęła cykl podwyżek stóp procentowych (październik 2021). Wtedy to zgodnie z danymi NBP wartość nowych lokat zakładanych przez gospodarstwa domowe wynosiła niecałe 18 mld złotych. Kilkanaście miesięcy później – w styczniu 2023 roku było to już ponad 81 mld złotych. W momencie, w którym sprzedaż kredytów wciąż jest relatywnie niska, a nadpłaty kredytów hipotecznych biją rekordy popularności, banki mają mniejszą presję, aby zabiegać o oszczędności.

– Optymalizowanie przez banki oferty depozytowej nie jest niczym szczególnym. Z takimi ruchami mamy do czynienia już od kilku miesięcy. Zmiany te dotyczą wysokości oprocentowania, ale też skracania okresu promocji, obniżania kwoty, którą możemy zainwestować czy wprowadzania dodatkowych warunków, po których spełnieniu można dopiero skorzystać z promocji (np. aktywne korzystanie z karty wydanej do konta). W marcu aż 9 instytucji obniżyło oprocentowanie. Od grudnia maleje też liczba ofert kuszących oprocentowaniem na poziomie co najmniej 8 proc. w skali roku. Teraz jest ich już tylko dziewięć – podkreśla analityk HRE Investments.

Według wstępnych danych GUS w marcu ceny wzrosły o 16,2 proc. wobec wzrostu o 18,4 proc. w lutym. – W marcu inflacja miała się istotnie obniżyć i tak się rzeczywiście stało jeśli spojrzymy na wskaźnik roczny. Ogólny obraz danych nie należy jednak do tych optymistycznych. Po pierwsze, rynkowy konsensus liczył na głębszy spadek. Po drugie, impet wzrostu cen, znacznie lepiej widoczny na wskaźnikach miesięcznych, w dalszym ciągu pozostaje bardzo wysoki. W efekcie dezinflacja jak dotychczas sprowadza się jedynie do efektów statystycznych – komentują na Twitterze ekonomiści mBanku.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Banki
Jak i na co najlepiej wykorzystać pieniądze z wakacji kredytowych
Banki
Gazprom przejmuje aktywa Deutsche Banku w Rosji. To potężna kwota
Banki
Co trzeba naprawić w państwowych bankach
Banki
Te banki z UE nie chcą rozstać się z Rosją. Pazerność zamiast etyki
Banki
Alior Bank szuka nowego prezesa. Miotła w zarządzie