Kredyt może być darmowy. Grozi nam kryzys po opinii TSUE?

Banki nie mają prawa dochodzić dodatkowych roszczeń od frankowiczów – uznał w opinii Rzecznik Generalny TSUE.

Publikacja: 17.02.2023 03:00

Kredyt może być darmowy. Grozi nam kryzys po opinii TSUE?

Foto: Adobe Stock

Oczekiwana z ogromnym napięciem opinia rzecznika Trybunału Sprawiedliwości UE Anthonego Collinsa okazała się skrajnie niekorzystna dla banków, za to bardzo obiecująca dla osób, które mają kredyty frankowe.

Rzeczpospolita

Sukces kredytobiorców

– To ważny moment dla wszystkich frankowiczów – komentuje Marcin Szołajski, radca prawny, CEO Szołajski Legal Group. – Rzecznik słusznie uznał, że bankom nie należy się żadne dodatkowe wynagrodzenie poza zwrotem przekazanej kwoty kredytu – dodaje.

Czytaj więcej

Kto skorzysta, kto straci po wyroku TSUE

Opinia rzecznika generalnego nie przesądza, jaki ostatecznie będzie wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który mamy poznać mniej więcej w połowie 2023 r. Ale prawnicy reprezentujący stronę frankowiczów są dobrej myśli. – Czwartkowe stanowisko zdradza, iż ostateczne orzeczenie będzie najprawdopodobniej korzystne dla kredytobiorców – ocenia Marcin Szołajski.

Zupełnie innego zdania jest Związek Banków Polskich i środowisko bankowe. Ich zdaniem wyrok TSUE może być inny, niż proponuje rzecznik generalny, jak to się już wcześniej zdarzało. Poza tym czwartkowa opinia jest sprzeczna z innymi orzeczeniami TSUE, zgodnie z którymi to prawo krajowe decyduje o skutkach nieważności umowy.

Grozi nam kryzys

Być może fakt, że ostateczny wyrok jeszcze nie zapadł, nie zmienił radykalnie nastrojów na giełdzie. Choć rano notowania tych banków, które mają najwięcej kredytów frankowych, tąpnęły, to do końca sesji część strat została odrobiona.

Czytaj więcej

Prezes PFR: Interpretacja TSUE grozi poważnym kryzysem makroekonomicznym

Niemniej ryzyko ogromnych strat wciąż wisi nad sektorem. Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego oszacował kilka miesięcy temu, że negatywny dla banków wyrok TSUE to ok. 100 mld zł jednorazowego kosztu. Groziłoby to upadkiem kilku dużych podmiotów, a przez efekt zarażania – całemu sektorowi bankowemu i systemowi finansowemu. – Interpretacja TSUE grozi kryzysem makroekonomicznym, bo kilka banków znalazłoby się w bardzo trudnej sytuacji i musiałoby być w tej sytuacji ratowane naszymi, podatników, pieniędzmi – komentował Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

Zapłacą wszyscy

Przeciwnego zdania wydaje się być Ministerstwo Finansów. Jak przekonywał w Sejmie w czwartek rano wiceminister finansów Piotr Patkowski, Komitet Stabilności Finansowej analizuje regularnie ryzyka mogące wpływać na system bankowy i obecnie nie dostrzega większych zagrożeń. Patkowski wskazał, że sektor już od kilku lat zawiązuje rezerwy na ryzyko prawne kredytów frankowych (obecnie sięgają one łącznie 40 mld zł) i podejmuje także inne działania takie jak programy ugód. – Pokazuje to, że sektor jest gotowy na różne orzeczenia TSUE. One mogą być dla banków kosztowne, ale wiadomo już, że uniknęliśmy najbardziej szkodliwych scenariuszy – ocenił Patkowski.

– Wielkie straty, związane z zadośćuczynieniem dla części klientów, obciążają zarówno same banki, jak i ich pozostałych klientów, podatników, jeśli trzeba będzie z publicznych pieniędzy chronić niektóre banki przed upadkiem, a wreszcie całą gospodarkę, która musi się liczyć z ograniczeniem dostępu do kredytu i spowolnieniem rozwoju – ripostuje prof. Witold Orłowski z Uczelni Finansów i Biznesu Vistula.

Czytaj więcej

Anita Błaszczak: Start-up na emeryturze

– Jeśli wyrok TSUE będzie negatywny dla banków, poniosą one kolejne straty z tytułu przyszłych rozstrzygnięć sądowych i zawiązywanych z ich tytułu rezerw na kwotę kilkudziesięciu miliardów złotych, co istotnie uszczupliłoby ich kapitały własne, które wynoszą około 200 mld zł – komentuje Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP.

Sobolewski wyliczy, że niesie to za sobą ryzyko zaburzenia funkcjonowania kredytu w gospodarce, a nawet bolesnych reperkusji ekonomicznych, odczuwalnych też dla zwykłego Kowalskiego w postaci słabszego tempa rozwoju gospodarczego, mniejszej liczby miejsc pracy i wolniejszego wzrostu dobrobytu.

Ekonomiści zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt. – Orzeczenie TSUE jest sprzeczne z zasadą sprawiedliwości społecznej. Nie ma uzasadnienia, żeby frankowi kredytobiorcy byli uprzywilejowani wobec złotowych – stwierdził prezes PFR. Docelowo frankowicze mogą bowiem uzyskać darmowy kredyt na mieszkanie, a pozostali posiadacze hipotek (także ci, którzy w ramach ugody z bankiem przeszli z franków na złote) muszą spłacać odsetki.

Oczekiwana z ogromnym napięciem opinia rzecznika Trybunału Sprawiedliwości UE Anthonego Collinsa okazała się skrajnie niekorzystna dla banków, za to bardzo obiecująca dla osób, które mają kredyty frankowe.

Sukces kredytobiorców

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Banki
Czy wysokie stopy zaburzają wyniki banków
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Banki
Sbierbank wycofuje kartę kredytową dla dzieci, bo jednorożec miał kolory tęczy
Banki
Nordea wyprała brudne pieniądze Rosjan. Bankowi grozi potężna kara
Banki
Jakim prezesem Banku Pekao będzie Cezary Stypułkowski?
Banki
Pekao ma nowego prezesa. Wcześniej długo stał na czele prywatnego banku
Banki
Polacy nie rzucili się na wakacje kredytowe. Dlaczego?