Pekao w II kwartale miał 605 mln zł zysku netto, czyli 14 proc. powyżej oczekiwań rynku. Rezultat jest lepszy niż rok temu o prawie 70 proc. (wtedy zysk był obciążony dużymi rezerwami na pandemię) i o prawie 150 proc. niż w I kwartale (wtedy rezultat był obciążony składką na fundusz resolution w BFG).

- Wyniki Pekao w II kwartale były znacznie lepsze niż oczekiwania, co było skutkiem wyższych dochodów prowizyjnych oraz niższych kosztów. Na uwagę zwraca stosunkowo wysoka dynamika wolumenów, która powinna przełożyć się na kolejne przyrosty wyniku operacyjnego w kolejnych okresach. Statystyka wyniku odsetkowego była jeszcze ujemna, ale wydaje się w kolejnym okresie bank zanotuje przyrost tej pozycji. Wyniki oceniamy pozytywnie – mówi Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium DM.

W całym I półroczu Pekao miał 850 mln zł zysku, o 56 proc. więcej niż rok temu. - Wyniki w tym okresie są dobrym prognostykiem na przyszłość. Oczekujemy, że kolejne kwartały przyniosą dalsze przyspieszenie działalności biznesowej oraz odbudowę rentowności banku. Już zdołaliśmy wrócić do poziomu zysku netto sprzed pandemii znacząco zwiększając sprzedaż we wszystkich kluczowych segmentach, jednocześnie utrzymując ryzyko kredytowe oraz koszty operacyjne pod kontrolą – mówi Leszek Skiba, prezes Pekao.

W samym II kwartale wynik odsetkowy wyniósł zgodnie z oczekiwaniami 1,34 mld zł, czyli spadł o 2 proc. rok do roku i wzrósł 0,4 proc. kwartalnie. Marża odsetkowa wyniosła 2,29 proc., czyli nie zmieniła się w porównaniu do I kwartału i była wyższa o 14 pb od marży osiągniętej w IV kwartale 2020 r. Bank wyjaśnia, że to dzięki działalności komercyjnej oraz pozytywnemu wpływowi aktywów przejętych od Idea Banku. Wynik z opłat i prowizji wyniósł 673 mln zł i był 5 proc. wyższy od szacunków rynku, który spodziewał się 640 mln zł. Wynik ten wzrósł 19 proc. rok do roku i 9 proc. w ujęciu kwartalnym.

Ogólne koszty administracyjne razem z amortyzacją i bez uwzględnienia podatku bankowego wyniosły w II kwartale 968 mln zł, czyli były 2 proc. niższe od oczekiwań. Urosły rok do roku o 11 proc. (efekt m.in. rezerw na restrukturyzację) i były o 22 proc. niższe niż kwartał wcześniej. Wskaźnik koszty/dochody w I półroczu 2021 r. wyniósł 48 proc. i był o wyższy rdr o 3,3 pp. Odpisy kredytowe wprawdzie nadal są niskie, ale tym razem okazały się o 9 proc. wyższe od prognoz i wyniosły 192 mln zł. Odpisy spadły 60 proc. rok do roku i wzrosły 9 proc. kwartalnie. W II kwartale koszty ryzyka wynosiły 0,45 proc., za I półrocze 2021 roku wynosiły 0,43 proc., podczas gdy rok wcześniej były na poziomie 1,01 proc.

Kredyty i pożyczki według wartości nominalnej na koniec czerwca 2021 r. wyniosły 169 mld zł i były wyższe o 6,7 proc. niż rok temu. Sprzedaż pożyczek gotówkowych w I półroczu 2021 roku wyniosła 2,1 mld zł (w samym II kwartale 1,2 mld zł) i wzrosła o 25 proc. rok do roku. Sprzedaż kredytów mieszkaniowych wyniosła prawie 5,3 mld zł, czyli wzrosła o 26 proc. Bank podał, że w samym II kwartale 2021 roku odnotował największą w historii sprzedaż kredytów mieszkaniowych na poziomie ponad 3,1 mld zł.