fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Wynagrodzenia pracowników naukowych

Ministerstwo wskazało, jak liczyć wynagrodzenia pracowników naukowych oraz jak uczelnie powinny podchodzić do zamówień publicznych
Posłowie z sejmowej podkomisji ds. nauki i szkolnictwa wyższego wystosują dezyderat do premiera w sprawie zmiany prawa zamówień publicznych. Ich zdaniem instytuty naukowe i uczelnie wyższe powinny stosować uproszczone procedury przetargowe.
Problem zauważyła też obecna na wczorajszym posiedzeniu podkomisji Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego. – Uczelnie najczęściej stosują najtrudniejsze procedury zamiast zamówienia z wolnej ręki. Szczególnie na aparaturę badawczą produkowaną przez jednego producenta nie powinno się stosować skomplikowanych przetargów – zwróciła uwagę.
Ministerstwo zaprezentowało wczoraj informację na temat spraw pracowniczych w świetle pakietu ustaw reformujących system nauki i szkolnictwa wyższego. Zdaniem resortu jedną z najważniejszych zmian była eliminacja wieloetatowości pracowników naukowych. Podjęcie dodatkowego zatrudnienia wymaga teraz zgody dyrektora jednostki naukowej lub rektora uczelni.
Posłowie skupili się przede wszystkim na kwestiach finansowych. Zgodnie z informacją minister w latach 2013 – 2015 zagwarantowano coroczny wzrost o 9,14 proc. minimalnych stawek wynagrodzenia osób zatrudnionych na uczelniach publicznych.
–  Na Śląsku adiunkt z kilkuletnim stażem pracy na uczelni wyższej zarabia 2,2 tys. zł netto. Za to, nawet po podwyżkach, nie da się godnie żyć – polemizowała Maria Nowak.
Zgodnie zaś z informacją ministerstwa wysokość minimalnej stawki wynagrodzenia zasadniczego powinna zostać ustalona tak, aby przeciętna miesięczna pensja na uczelni publicznej w relacji do kwoty bazowej dla członków korpusu służby cywilnej (wynoszącej obecnie 1873,84 zł) nie była niższa od 391,8 proc. dla profesorów (391,8 proc. x 1873,84 zł = 7341,7 zł), a w grupie docentów, adiunktów i starszych wykładowców – od 261,2 proc. (261,2 proc. x 1873,84 zł = 4894,5 zł).
Problematyczne okazało się także finansowanie instytutów badawczych Polskiej Akademii Nauk.
Dotacje na działalność statutową są coraz niższe. Jednostki naukowe zamiast na badaniach skupiają się na szukaniu pieniędzy. Faktura nie powinna być ważniejsza od publikacji naukowych – podkreślał prof. Mariusz Jędrysek.
Minister zobowiązała się do wydania w ciągu miesiąca rozporządzenia dotyczącego dotacji przeznaczonej na cele statutowe PAN. Podkreśliła też, że instytuty badawcze mogą pozyskiwać granty naukowe i z nich finansować część swojej działalności.
– Wysokość niektórych grantów sięga nawet kilkudziesięciu milionów złotych – argumentowała minister Kudrycka.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA