fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Bartoszewski: nie uznajemy roszczeń

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Potrzebny jest znak, że Niemcy nie mają żadnej podstawy roszczeń wobec Polski – oświadczył pełnomocnik premiera do spraw dialogu międzynarodowego
– Polska powinna doprowadzić do podpisania dokumentu, który stwierdzałby, że strona niemiecka bierze na siebie wszelkie ewentualne roszczenia względem Polski – powiedział minister Władysław Bartoszewski w świątecznym wydaniu „Magazynu 24 godziny” w TVN 24
Jego zdaniem taki dokument bardziej potrzebny jest naszym zachodnim sąsiadom niż Polsce. – Pani kanclerz Merkel powiedziała wprawdzie, że podtrzymuje wszystkie zobowiązania swoich poprzedników, ale potrzebny jest znak, potwierdzenie, że Niemcy nie mają żadnej podstawy do roszczeń wobec Polski – zaznaczył pełnomocnik ds. dialogu międzynarodowego.
Bartoszewski skrytykował zarazem politykę poprzedniego rządu wobec Niemiec. Jego zdaniem premier Jarosław Kaczyński świadomie doprowadził do pogorszenia relacji z naszym zachodnim sąsiadem. – W stosunkach polsko-niemieckich panował przymrozek w ostatnich dwóch latach. A jeżeli się chce, żeby była wiosna, to trzeba to nadrobić – zaznaczył Bartoszewski. Jednak w sprawie roszczeń rząd Jarosława Kaczyńskiego prezentował dokładnie takie samo stanowisko jak minister rządu Donalda Tuska. Karol Karski, wiceminister spraw zagranicznych w rządzie Kaczyńskiego, przypomina, że szefowa dyplomacji Anna Fotyga zawsze podkreślała, iż rząd niemiecki powinien wziąć ewentualne roszczenia swoich obywateli na siebie. – A w każdym razie powinien jasno oświadczyć, że roszczenia wysiedlonych Niemców nie mają podstaw prawnych – mówi Karski. – Cieszę się, że pan Bartoszewski popiera poglądy Jarosława Kaczyńskiego i Anny Fotygi. Mógł je ujawnić także przed wyborami Krytyka rządu Kaczyńskiego w ustach Bartoszewskiego w ogóle Karskiego nie dziwi. – Pan Bartoszewski jest politykiem PO zatrudnionym przez Donalda Tuska na wysokim stanowisku państwowym, ma prawo krytycznie wypowiadać się o konkurencyjnych ugrupowaniach – kwituje. Dariusz Rosati, szef dyplomacji w gabinetach Józefa Oleksego i Włodzimierza Cimoszewicza, przypomina, że wszystkie polskie rządy prezentowały takie samo stanowisko wobec roszczeń wysiedlonych Niemców. – Roszczenia nie mają podstaw prawnych i nie ma sensu podpisywać umowy, która będzie to potwierdzała – zaznacza Rosati. – My możemy zrobić dwie rzeczy: uporządkować sprawę starych ksiąg wieczystych i zaapelować do rządu niemieckiego, żeby raz na zawsze zdjął sprawę roszczeń z agendy, czyli zrobił coś, by ziomkostwa nie wnosiły spraw do Trybunału Europejskiego ani nie budziły niepokoju polskich obywateli. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki e.olczyk@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA