fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Platforma poczeka z odwołaniem szefa CBA?

Premier Donald Tusk w wywiadzie dla TVP 1 w niedzielę wieczorem nie wykluczył, że szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński pozostanie na stanowisku, dopóki komisja ds. CBA nie zakończy prac.
Wcześniej skierowanie wniosków do prokuratora przeciw szefowi CBA zapowiedział w Radiu Zet szef Klubu Platformy Obywatelskiej Zbigniew Chlebowski. Jego zdaniem zarzuty można sformułować na podstawie raportu o CBA przygotowanego przez Julię Piterę, minister ds. zwalczania korupcji.
– Jeżeli pojawiają się poważne zarzuty prokuratorskie, to istotnie należy przypuszczać, że zmiany na tym stanowisku będą – mówił Chlebowski. – W moim raporcie nie ma wniosku o skierowanie sprawy do prokuratora – mówi „Rz” Pitera. Zaznacza, że wnioskami z raportu powinien się zająć prawnik. – Mój raport nie ma klauzuli tajności i oparty jest w większości na opisywanych już nieprawidłowościach, choć są tam rzeczy nieznane szerokiej opinii publicznej – mówi Julia Pitera.
Dyrektor gabinetu szefa CBA Tomasz Frątczak jest oburzony sugestiami Chlebowskiego i Pitery. – Od dłuższego czasu Biuro jest atakowane za rzekome łamanie prawa. Kolejny raz powtórzę więc: CBA działa w ramach obowiązującego w Polsce prawa. Nigdy nie dopuszczaliśmy się jakichkolwiek czynów przestępczych – mówi. Mariusza Kamińskiego w obronę wziął również prezydencki minister Michał Kamiński. – Nie chcę używać przed świętami słów poważnych, ale jest to swego rodzaju polityczna hucpa, przypominająca sprawiedliwość w rozumieniu Józefa Stalina, gdy obwiniony musiał udowadniać swoją niewinność, a w dodatku często nie pytano go w sprawie o zdanie – mówił.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA