fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Walczyć z kryzysem, dbając o pracę

Aleksandra Fandrejewska
W czasie spowolnienia gospodarczego szczególnie ważne jest posiadanie pracy. Wiele istotnych rozwiązań nie wymaga dodatkowych pieniędzy z budżetu państwa. „Rz” przedstawia 15 propozycji ekonomicznych i prawnych, które mogą pomóc uelastycznić rynek pracy oraz przyczynić się do zwiększenia liczby miejsc pracy i walki z bezrobociem

1. Oddzielić status bezrobotnego od prawa do opieki zdrowotnej

Urzędnicy urzędów pracy, ok. 20 tysięcy osób, rocznie wypisują ok. 6 mln dokumentów. Jak szacuje Ministerstwo Pracy, samo zgłaszanie i wyrejestrowywanie bezrobotnych z powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego to koszt ok. 250 mln zł rocznie, a pozostałych – także ok. 250 mln zł. Należy więc oddzielić prawo do bezpłatnej opieki medycznej i otrzymywania zasiłków z pomocy socjalnej od statusu bezrobotnego. Zmniejszy to koszty i biurokrację, a także zafałszowaną statystykę liczby bezrobocia. Jak szacują eksperci, ok. 30 proc. zarejestrowanych jako bezrobotni wcale nie szuka zajęcia, tylko chce mieć ubezpieczenie zdrowotne. Więcej >

2. Różnicować wysokość płacy minimalnej między regionami

W Polsce występuje duże regionalne rozwarstwienie przeciętnego wynagrodzenia. Rozpiętość między najwyższym a najniższym średnim dochodem w województwach w ubiegłym roku to prawie 60 proc. Liderem jest Mazowsze (a właściwie Warszawa),  na końcu zaś jest Podkarpacie, gdzie dochody rodzin są o prawie jedną czwartą niższe od średniej krajowej. Te nożyce rozwierają się coraz bardziej także w przypadku wydatków rodzin, gdzie sięgają 49 proc. Najwięcej wydają na Mazowszu, najmniej (w porównaniu ze średnią) na Podkarpaciu. Na Mazowszu wydatki pochłaniają prawie 82 proc. budżetu domowego. W województwie podkarpackim znacznie więcej, bo ponad 90 proc. Więcej >

3. Rozliczać służby pracy za efektywność

Pracownicy urzędów pracy są rozliczani dziś z tego, co robią, a nie z tego, jakie przynosi to efekty. Ich ocena (a także płaca) powinna być powiązana z efektami, czyli z tym, czy uda im się pomóc bezrobotnemu, by na stałe wrócił na rynek pracy. Może to spowodować, że będą wybierali bardziej skomplikowane formy pomocy, które wymagają więcej zaangażowania, ale  za to są skuteczne. W ten sposób zwiększy się również efektywność sposobu wydawania pieniędzy z Funduszu Pracy. Teraz wynosi ona dla różnych form pomocy od kilku do 60 proc. Najniższą mają prace publiczne i roboty interwencyjne.

4. Zmienić model kształcenia dorosłych (tzw. ustawicznego)

Tylko co 20. dorosły Polak kształci się i podnosi swoje kwalifikacje. I chociaż w ostatnich latach znacznie zwiększyła się liczba szkoleń, ich efektywność nie jest wysoka. Często gdy ludzie tracą pracę, są bezradni, ponieważ nie umieją się odnaleźć. Należy zmienić system kształcenia dorosłych. Obecnie dofinansowanie z pieniędzy publicznych ( także z Funduszu Pracy czy programów unijnych) dostają organizatorzy szkoleń, a nie osoby szkolące się. System finansowania szkoleń powinien polegać na tym, że częściową subwencję dostaje osoba szkoląca się, pod warunkiem, że mniejszą część kosztów pokryje sama lub jej pracodawca.

5. Wprowadzić obowiązek pisemnego poświadczania warunków pracy

Na żądanie pracownika zatrudniający powinien w terminie siedmiu dni potwierdzić na piśmie warunki umowy, na podstawie której jest świadczona praca. Umowy cywilnoprawne mogą być zawierane w dowolnej formie, często na tzw. gębę. Jednak dla celów dowodowych, w razie ewentualnego sporu, pracownikowi łatwiej będzie dochodzić roszczeń. Chodzi głównie o zapisanie w umowie warunków wynagrodzenia. Powinna być wprowadzona również ochrona wynagrodzenia pracowników na umowach śmieciowych poprzez zobowiązanie pracodawcy do wypłaty wynagrodzenia w formie pieniężnej co najmniej raz w miesiącu.

6. Wprowadzić elastyczne formy rozliczania i organizowania pracy

Sztywne uregulowania kodeksu pracy nie pozwalają pracodawcom na efektywne wykorzystanie pracowników w czasie tzw. sezonu. Długie 12-miesięczne okresy rozliczania czasu pracy czy tzw. konta czasu pracy pozwoliłyby na taką organizację pracy, by w szczycie zamówień pracownicy pracowali więcej, a po sezonie mogli odebrać nadpracowany czas. Nowe formy organizowania pracy, np. telepraca, nie są wykorzystywane ze względu na zbyt rygorystyczne przepisy BHP, których pracodawca nie jest w stanie wyegzekwować, bo dotyczą one również tego, co się dzieje w mieszkaniu pracownika. Trudno też w firmach wprowadzać przerywany czas pracy.

7. Różnicować obowiązki pracodawców w zależności od wielkości firmy

Obecnie pracodawcy, niezależnie od tego, ile osób zatrudniają, muszą stosować jednakowe przepisy prawa pracy. Często wymogi kodeksowe są zbyt kosztowne dla małych firm. Już dziś w prawie pracy są pewne rozwiązania, które nie dotyczą małych przedsiębiorstw. Małe firmy, zatrudniające do 20 osób, nie muszą  płacić odpraw z tytułu zwolnień po stronie pracodawcy. Ponadto najmniejsi przedsiębiorcy nie muszą tworzyć zakładowych funduszy świadczeń socjalnych. Należy rozważyć, czy w większym zakresie nie zróżnicować obowiązków wobec pracowników. Oczywiście nie może się to odbić negatywnie na bezpieczeństwie pracy.

8. Umożliwić zawieranie wielu kolejnych umów na czas określony

Ustawa antykryzysowa zawiesiła przepis kodeksu pracy, zgodnie z którym trzecia kolejna umowa na czas określony przekształca się w umowę stałą. Jeśli rząd nie przedłuży obowiązywania ustawy, to od nowego roku przepis znów zacznie obowiązywać. Pracownicy będą tracić pracę, bo pracodawcy nie będą ryzykować podpisania umowy na czas nieokreślony (dłuższe okresy wypowiedzenia i konieczność podawania uzasadnienia decyzji o zakończeniu współpracy). Unijne dyrektywy przewidują rozwiązanie dopuszczające nieograniczoną liczbę kolejnych umów o pracę w określonym okresie.  Warto rozważyć przeniesienie rozwiązania z ustawy antykryzysowej na stałe do kodeksu pracy.

9. Skrócić okres wypowiedzenia i ułatwić dokonywanie zwolnień

Pracownicy z zakładowym stażem pracy dłuższym niż trzy lata mają długi, trzymiesięczny, okres wypowiedzenia. Skrócenie tego okresu do jednego miesiąca ułatwiłoby pracodawcy elastyczne reagowanie na sytuację na rynku. Znacznie łatwiej i skuteczniej pracodawca mógłby zakończyć umowę, gdyby nie musiał o zamiarze zwolnienia informować związków zawodowych. Negatywna opinia związków o zwolnieniu i tak nie blokuje działań pracodawcy i wręczenia wypowiedzenia. Jednak uprzedzony przez związki pracownik może uciec na zwolnienie lekarskie, by odroczyć moment utraty pracy. Dlatego powinny wyrażać swoje opinie, gdy kandydat już dostanie wypowiedzenie.

10. Zapewnić łatwiejszą pomoc, gdy zabraknie na pensje

Uruchomienie łatwiejszej ścieżki uzyskiwania pożyczek z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w razie chwilowych kłopotów finansowych pracodawcy i braku środków na wypłaty. Konieczne jest obniżenie kryteriów uprawniających przedsiębiorców do korzystania ze wsparcia określonych w ustawie antykryzysowej. Rozwiązania, które się w niej znalazły, postawiły zbyt wysokie kryteria i wprowadziły bardzo skomplikowaną i rozbudowaną procedurę uzyskania wsparcia z FGŚP. Pracodawcy postulowali obniżenie kryteriów. Ale zmiany, które na ich wniosek wprowadzono, okazały się niewystarczające.

11. Krócej płacić za chorobowe, kontrolować zwolnienia

Pracownicy nadużywają zwolnień chorobowych. Zgodnie z przepisami pracodawca w ciągu roku płaci wynagrodzenia za 33 dni choroby. Za pozostałe dni chorobowego zapłaci Fundusz Ubezpieczeń Społecznych. Wyjątkowo traktowani są pracownicy starsi niż 50-letni. W ich przypadku pracodawca płaci tylko za 14 dni zwolnienia w ciągu roku. Należy rozważyć wypłacanie wynagrodzenia chorobowego dla wszystkich  jedynie przez 14 dni, a po tym terminie FUS wypłacałby zasiłek chorobowy. Krótkie zwolnienia nie są dziś kontrolowane. W tym roku miał powstać system rejestrowania zwolnienia lekarskiego przez ZUS od chwili wystawienia przez lekarza.

12. Otworzyć sądy pracy dla pracowników cywilnoprawnych

Obecnie świadczący pracę na podstawie umów-zleceń i o dzieło swoje roszczenia o wynagrodzenie muszą kierować do wydziałów cywilnych. Jest to dla nich niekorzystne rozwiązanie. Postępowanie przed sądami pracy jest łatwiejsze, procedura jest bardziej przyjazna dla pracownika, a co najważniejsze, tańsze (sprawy do 50 tys. zł są zwolnione z kosztów sądowych). Nie bez znaczenia jest też szybsze tempo rozstrzygania spraw w sądach pracy. Ponadto zwiększone powinny być kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy w zakresie kontroli warunków pracy i BHP osób  pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych.

13. Uwolnić dostęp do zawodów: koniec z licencjami i pozwoleniami

Zmniejszenie liczby zawodów regulowanych powinno być priorytetem rządu. Są to takie profesje, których możliwość wykonywania uzależniona jest od wcześniejszego zdania egzaminu korporacyjnego, uzyskania pozwolenia, licencji czy spełnienia warunków, które określa właściwy samorząd zawodowy. Polska przoduje w utrudnianiu młodym ludziom dostępu do rynku pracy. W efekcie więcej młodych i wcześniej będzie mogło rozpocząć pracę zawodową. Według danych Ministerstwa Nauki w Polsce są aż 334 zawody regulowane, np. architekt, inżynier budownictwa czy środowiska. W Niemczech takich zawodów jest 152, we Francji 150.

14. Zaktywizować bezrobotnych na terenach wiejskich

Ponad 40 proc. osób zarejestrowanych w urzędach pracy to mieszkańcy wsi. Bezrobocie na wsiach jest znacznie poważniejszym problemem niż w większych miastach. Dr Marek Wigier z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej uważa, że zrównanie obciążeń podatkowych dużych gospodarstw rolnych z przedsiębiorstwami może spowodować, że zaczną zatrudniać pracowników. – Duże gospodarstwa mogą mieć charakter wielofunkcyjny i dawać zatrudnienie większej liczby osób niekoniecznie związanych z rolnictwem – mówi. Dodaje też, że spadek bezrobocia na wsi można osiągnąć m.in. poprzez budowę sieci dróg i rozwój infrastruktury teleinformatycznej.

15. Wprowadzić ubezpieczenie na wypadek bezrobocia

15 Wprowadzić ubezpieczenie na wypadek bezrobocia Należy odejść od systemu zasiłkowo-socjalnego i zastąpić go ubezpieczeniem na wypadek bezrobocia. Tę zmianę należy poprzedzić najpierw poprawieniem efektywności wydawania pieniędzy z Funduszu Pracy i efektywności aktywizowania bezrobotnych. System ubezpieczenia zastąpiłby składki płacone przez pracodawców na FS. Składkę na to ubezpieczenie płaciliby po połowie pracodawca i pracownik. Ponieważ taka zmiana nie może być na początku obojętna finansowo, należy wykorzystać pieniądze, jakie zaoszczędzone są w wydatkach na Fundusz Pracy. Świadczenia byłyby w różnej wysokości, w jakiś sposób powiązane z poprzednio otrzymywaną pensją.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA